Kreowanie własnego wizerunku w Social Media, czyli jak się piszesz, tak Cię widzą

Opinie nie są wyssane z palca. Coraz więcej HR-owców korzysta z możliwości jakie otwiera przed nimi świat mediów społecznościowych. Specjaliści przeszukują całą sieć, w poszukiwaniu wiadomości na temat obecnych, jak i potencjalnych pracowników. Oznacza to, że wszystkie treści, jakie zamieścimy na naszych osobistych profilach, blogach czy forach mogą zostać użyte przeciwko nam lub na naszą korzyść.

oko

Facebook nie wybiera:

Dyrektor szkoły podstawowej, ksiądz, makler czy fryzjerka. Co ich łączy? Wszyscy posiadają swoje profile na Facebooku, wszyscy świadomie lub mniej kreują swój wizerunek i wysyłają sygnał światu: taki jestem! Każde z nich na swoim profilu publikuje zabawne treści, kawały, dzieli się obawami, radościami, a także zdjęciami z rozmaitych etapów swojego życia. Tu powinno pojawić się pytanie: czy to czym dzielimy się na łamach naszych prywatnych profili powinno w ogóle uchodzić za informacje poufne, zarezerwowane dla naszych bliskich, czy też powinno być starannie wyselekcjonowanym zbiorem informacji- wizytówką, „maską”, którą zakładamy podczas nawiązywania kontaktów zawodowych?

Podstawowe zasady więzi w portalach społecznościowych

Podstawy wydają się być dość oczywiste – na własnym profilu wolno nam robić wszystko, ponieważ jest on prywatny. Jak zatem nie dopuścić do tego, by przełożony nie zobaczył kompromitujących fotografii z suto zakrapianej imprezy? Jak nie afiszować się ze swoimi preferencjami seksualnymi? Zarówno Facebook jak i Google+ oferują swoim użytkownikom szeroko rozbudowane ustawienia prywatności, personalizację i selekcję treści. Istotnym wydaje się być fakt by umiejętnie zarządzać treścią – w ten sposób sami decydujemy o podaniu do wiadomości takich informacji jak nasz status związku, preferencji politycznych czy religijnych. O ile selekcja informacji w ramach Facebooka czy Google+ jest możliwa, o tyle należy pamiętać, że każdy nasz krok w sieci pozostaje,  każda nasza aktywność na forach, grupach dyskusyjnych czy blogach pozostawia po sobie ślad i może kiedyś zostać użyta przeciwko nam.

Kreując swój profesjonalny obraz

Każdy z użytkowników social media chcąc wykreować swój oficjalny wizerunek powinien świadomie dzielić sieć swoich kontaktów, dbać o spójność pojawiających się na portalach (również tych zawodowych jak GoldenLine) informacji oraz aktualność zdjęć profilowych. Uczestnicząc w dyskusjach w sieci, zawsze należy pamiętać o zasadzie zachowania ostrożności. Wybierając się na rozmowę rekrutacyjną należy liczyć się z tym, że nasz rozmówca zapyta nas o informacje, które znalazł w sieci oraz wyciągnie nieścisłości wynikające z treści pojawiających się na różnych portalach. Nie chodzi jednak o to by kreować obraz siebie samego jako chłodnego profesjonalisty “bez życia prywatnego”. Nie od dziś wiadomo, że często hobby, które być może dzielimy z rekruterem, którego spotykamy na swej drodze może zaważyć na tym czy otrzymamy pracę. Kluczem do sukcesu wydaje się być odpowiednie dobieranie słów, tworzenie treści dla nikogo nie obraźliwych, nie wdawanie się w społecznościowe kłótnie oraz nieudostępnianie zdjęć, które dotykają sfery prywatnej.

bedŹródło wszystkich problemów

Wraz ze wzrostem popularności portali społecznościowych coraz głośniej zaczęto mówić o zjawisku nazwanym FOMO (Fear Of Missing Out- z ang. strach przed wykluczeniem). Obecnie, sporo naszych więzi ogranicza się do tych podtrzymywanych przez takie strony jak Facebook. Ludzie nie mając czasu na to by zadzwonić lub spotkać się ze znajomymi tworzą coraz większą ilość treści opowiadających o każdym kroku zawodowym lub prywatnym. Ponieważ narasta w nas strach przed byciem wykluczonym wysyłamy światu i bliskim wiadomości o tym, co aktualnie dzieje się w naszym życiu. Ale to nie wszystko, ponieważ pragniemy kreować swój wizerunek na obraz człowieka niezwykle aktywnego, ambitnego i towarzyskiego, często skłaniamy się do tego by publikować treści prywatne.

Najbardziej podatni na syndrom FOMO wydają się być użytkownicy stosunkowo młodzi, opierający swoją komunikację ze znajomymi właśnie na serwisach społecznościowych, czujący nierozerwalną więź z wirtualnym światem .

statŹródło

Facebook = początek końca?

W Polsce jeszcze niewiele się pisze  o łączeniu zjawiska udostępniania wiadomości w ramach portali społecznościowych, z tymi jaki wpływ wywierają one na nasz zewnętrzny, zawodowy obraz. W Stanach wszyscy “szczęśliwcy”, którzy połączyli  fakt bycia zwolnionym z informacjami jakie udostępnili na Facebooku mogą dołączać do popularnej grupy o wdzięcznie brzmiącej nazwie “Fired by Facebook” założonej oczywiście na tym samym portalu. Większość jej członków straciła pracę z  powodu umieszczania na swojej tablicy niepochlebnych opinii o firmie oraz szefie i dziś pomstuje na byłych przełożonych, przekonując, że przeglądanie ich profili było pogwałceniem prywatności.

wtf

Dbaj o to jak widzą Cię inni, bądź kreatywny!

Myśląc o wizerunku jaki sami tworzymy swoją działalnością w obszarze social media, powinniśmy pamiętać o tym by być sobą, jednocześnie myśląc o poszanowaniu dla innych użytkowników. Nie twórzmy treści, które mogłyby godzić w innych. Dbajmy o to, by informacje o naszej osobie były spójne, niezależnie od platformy komunikacji. Co ważne, możemy kreować się również na osoby fachowe i rzetelne – pokażmy światu swoje zainteresowania i wiedzę. Jeżeli jesteśmy poważnym pracownikiem wyższego szczebla, a w wolnym czasie kochamy kite surfing czemu nie komunikować tego faktu nie tylko na popularnych społecznościówkach, ale i swoim własnym, niszowym blogu? Wychodźmy poza schematy!

2 odpowiedzi do “Kreowanie własnego wizerunku w Social Media, czyli jak się piszesz, tak Cię widzą”

  1. Ne pewno kreowanie wizerunku w mediach społecznościowych jest łatwiejsze niż w tradycyjnych, dzięki takim narzędziom jak SentiOne czy Brand24 możemy stale kontrolować co o nas piszą w sieci.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *