Jak przygotować swoją strategię marketingową Social Media&Interactive na rok 2012?

 

Ostatnie miesiące roku to czas, w którym nie tylko podsumowuje  się dotychczasowe działania marketingowe, ale i planuje się budżet na kolejny rok. Obecne przemiany na rynku internetowym są tak duże, że trudno wybrać jeden kierunek, który będzie skuteczny dla marki. Właśnie dlatego stworzyliśmy listę usług, które będą wg nas najpopularniejsze w przyszłym roku i które mogą dać marce sukces. Co ważne, postanowiliśmy również w skrócie ująć jakie usługi można uwzględnić w planowanym budżecie.

Najbardziej popularne usługi w 2012 roku

To usługi które bezwzględnie muszą być ujęte w planie działań marketingowych.

  • aplikacje rozrywkowe – jeśli marka istnieje w mediach społecznościowych nie może sobie pozwolić jedynie na przekazywanie informacji. Najskuteczniejsze jest angażowanie użytkowników. Niezbędne w tym celu są aplikacje angażujące, bardzo często powiązane z działaniami konkursowymi.  Jeśli chcemy ujać naszych fanów, musimy dać im rozrywkę, którą skojarzą z naszą marką.
  • innowacyjne technologie (QR Codes, Augumented Reality) – świat pokochał już najnowsze technologie, które wykorzystują kody QR i rozszerzoną rzeczywistość. Jeśli nasza marka ma być nie tylko widoczna dla potencjalnego klienta, ale i aktywna w jego pozyskiwaniu, powinna wpisywać się w nurt działań interaktywnych.
  • dostosowanie witryn do urządzeń mobilnych – dzięki powszechnemu dostępowi do Internetu mobilnego, urządzenia takie jak telefony, stały się smartfonami. Dziś tablety i wszelkie urządzenia mobilne to jedne z najważniejszych źródeł informacji i rozrywki dla potencjalnych klientów. Konieczne jest zatem zadbanie o to, by nasza witryna firmowa była dostosowana do ich wymagań.
  • działania w Social Media – ten rok pokazał w największym stopniu siłę społeczności. Mnogość serwisów społecznościowych i dominacja Facebooka sprawiły, że każda firma wie już co jest najważniejsze dla jej klientów – wiarygodny kontakt. Działania taki właśnie kontakt zapewniają.
  • marketing wideo, kampanie YouTube – od kiedy audiowizualność połączyła się z interaktywnością mamy do czynienia z eksplozją zainteresowania kampaniami wideo. Są one niezwykle skuteczne dzięki wirusowemu wymiarowi, który potęguje obecność marki w serwisie YouTube. O takim kanale komunikacji nie można zapomnieć!
  • zarządzanie reputacją w wyszukiwarkach – Internet to najpowszechniejsze i najpopularniejsze źródło wiedzy. Nasi potencjalni klienci używając wyszukiwarki wpisują słowo kluczowe które wywołać może lawinę opinii – przychylnych i nieprzychylnych. Dzięki usłudze zarządzania reputacją, możemy budować pozytywny wizerunek marki. Zarządzanie reputacją dotyczy nie tylko wyszukiwarek, ale i również mediów społecznościowych. Złożone działania pomogą zadbać o wizerunek marki.
  • blogosfera – media społecznościowe to nie tylko Facebook, ale również blogosfera. Warto zwrócić uwagę na trendsetterów, którzy mogą wpłynąć na opinię o marce. Jeśli chcemy mieć za sobą tłumy, powinniśmy zainteresować sobą właśnie takie osoby.
  • branded content – tworzenie treści które dotyczą marki to bardzo ważna kwestia. Im częściej potencjalny klient może się z nimi spotkać, tym lepiej. Oczywiście stworzenie specyficznego rodzaju komunikacji to trudna sztuka, ale jak najbardziej potrzebna.
  • Google+ i integracja usług – w przyszłym roku prawdopodobnie zwiększy się wpływ oferty Google i serwisu społecznościowego tej marki na działania marketingowe w sieci. Z pewnością dzisiejsze wprowadzenie stron firmowych w serwisie to krok w kierunku nowego wymiaru Social Media. Pełna integracja z innymi możliwościami, które oferuje YouTube i wyszukiwarka Google to coś, na co marketerzy czekają z zapartym tchem. Marki na pewno również powinny!

Co jeszcze można lub trzeba zaplanować w budżecie:

Analiza rynku i konkurencji

  • audyt marki
  • audyt branżowy (konkurencji)
  • kampanie badawcze
  • analityka internetowa

Wizerunek:

  • marketing szeptany
  • CSR
  • identyfikacja wizualna

Internetowe istnienie oferty:

  • kampania Adwords
  • pozycjonowanie witryny
  • pozycjonowanie wideo
  • stworzenie strony www
  • prowadzenie Fan page’a – grafika i treść, konkursy, kampanie Facebook
  • dostosowanie usability witryny
  • Google+ i mikroblogi

Branża słodyczy na Facebooku – Batony

Słodycze na facebooku

Tworzenie społeczności w Internecie to niełatwy proces. Dostrzeżenie potencjału wirusowego w przypadku niektórych produktów może być naprawdę trudne. Dla branży słodyczy może być to jednak dość ciekawym rozwiązaniem ze względu na najprostszą funkcjonalność Facebooka – Lubię to. Lubimy słodycze, każdy z nas ma jakieś ulubione. Nie trzeba więc opisywać funkcjonalności czy zalet, jak w przypadku innych produktów. Dla nas jako producentów, wystarczające będzie to, że fan powie „Lubię to”. W pierwszym etapie kampanii na Facebooku wystarczyłoby jedynie zdać się na gust konsumentów. W drugim zaś etapie, do czynienia mielibyśmy już z bardziej złożonymi działaniami, takimi jak wzmacnianie świadomości marki u konsumentów oraz budowanie społeczności związanej z czymś więcej, niż tylko polubieniem produktu.

Branża słodyczy na Facebooku, szczególnie w jego polskiej odmianie nie wykorzystuje swojego potencjału. Marki, które znamy ze sklepowych półek to najczęściej stworzone przez markę parasolową odmiany, które łatwiej rozpoznawać mogą konsumenci. Szczególnie widoczne jest to na przykładzie batonów i wafli, produkowanych przez marki takie jak Nestle, KraftFoods (Cadbury) czy Mars. Spoty reklamowe Marsa, Snickersa czy KitKata bardzo często mają charakter wirusowy. Podobnie jest z potencjałem całych marek, które mogłyby w Social Media zrobić prawdziwą karierę. Wspominaliśmy już kiedyś o niezwykle wirusowej aplikacji Kit Kata. Niestety jest to jedyne tego typu działanie na polskim rynku. Spośród wszystkich batonów swój Fan page mają w polskiej odmianie tylko Pawełek (Wedel) oraz Grześki (Jutrzenka). Na pierwszym z nich komunikacja prowadzona jest dość zdawkowo i nawet pomimo działań konkursowych, nie przyciąga uwagi – być może przez brak zakładek dodatkowych i małą liczbę materiałów dodatkowych. Trochę więcej dzieje się na drugim Fan page’u, gdzie zadbano o kilka zakładek. Są one jednak związane tylko z konkursami, a samo codzienne angażowanie jest mało atrakcyjne. Dla pozostałych marek nie stworzono Fan page’y, co z pewnością może być niezrozumiałe. Jest to jeszcze bardziej zadziwiające, gdy zacznie się wyliczać ile batonów współistnieje na naszym rynku i trafia w gust użytkowników, którzy nie wybierają pomiędzy nimi – mogą oni bowiem lubić wiele z nich. Snickers,  Milkyway, Mars, Bounty, Kit kat, Twix,  3Bit, Prince polo, Princessa, Kinder Bueno, Lion, Bajeczny. Każdy z pewnością może wymienić jeszcze conajmniej kilka. Jak zadbać o to, by marki te mogły w ciekawy sposób zawładnąć nie tylko sercami konsumentów, ale i krytyków marketingowych? Zaufać społecznościom!

Sposoby promocji na Facebooku dla branży żywnościowej i słodyczy

Istnieją trzy sposoby, aby potencjał batonów mógł być wykorzystany i aby marka słodyczy mogła promować się na Facebooku.

  • Fan page markowy – strona dotyczyć może zarówno produktów (które ujęte są w odpowiednich zakładkach), jak i samego wizerunkowania. Na takim Fan page’u umieszcza się informacje dotyczące ogólnej działalności marki. Istnieje możliwość stworzenia większej ilości zakładek, a fani angażowani są we wszystkie sfery ich funkcjonowania (materiały multimedialne)
  • Fan page produktowy – dotyczy marek parasolowych, posiadających marki produktowe lub marek, które posiadają na rynku bardzo charakterystyczny produkt (wyróżniający się spośród asortymentu). Fan page taki może angażować użytkowników w aplikacje i konkursy dotyczące  samego produktu oraz wspomagać działalność fan page’a markowego (jeśli taki został stworzony).
  • Fan page wspomagający – wykorzystywany jest do wspierania działalności marek na Facebooku i do wykorzystywania potencjału wirusowego danych elementów związanych z marką (może to być fikcyjny bohater, mogą to być niezwykłe właściwości produktu). Na takim Fan page’u istnieje możliwość bardzo szybkiego gromadzenia fanów, co jeszcze lepiej wspomaga regularną promocję w mediach społecznościowych.

Zagraniczni giganci promocji na Facebooku

Za granicą rzecz ma się podobnie, choć marki takie jak Snickers, Twix i Kinder Bueno mają swoje Fan page’e w odpowiednikach portugalskim, belgijskim i czeskim. Zaskakująco jednak, pomimo dodatkowych zakładek, komunikacja jest mało atrakcyjna – liczba fanów prawdopodobnie związana jest jedynie z gustem konsumenckim. Jak pokazują jednak niektóre przykłady słodycze mogą sobie świetnie radzić, istniejąc w Social Media. Warto tu przytoczyć dwa przykłady fan page’y zagranicznych, wchodzących w skład tej branży. Najpopularniejszym fan page’em na świecie w branży słodyczy jest strona Oreo. Tę markę lubią ponad 23 miliony użytkowników Facebooka, a tygodniowy przyrost fanów to ponad 172 000 osób! Ten niezwykle duży przyrost zawdzięcza marka nietypowemu USP, które oferuje swoim klientom. Treść fan page’a to ogromna ilość materiałów multimedialnych, takich jak filmy czy zakładki angażujące. Popularność tej produktowej strony związana jest z popularnością samych kampanii ATL, dalsze działania promocyjne są jedynie konsekwentnym przedłużeniem tej promocji.

Bardziej niezwykłym przykładem Fan page’a produktowego jest Ferrero Rocher. Stronę lubi ponad 12 milionów użytkowników Facebooka, a tygodniowy ich przyrost wynosi ponad 53 000 osób. Być może wynik ten nie jest tak zachwycający w porównaniu z Oreo. Inny punkt widzenia można przybrać jednak, gdy tę stronę się zobaczy. Na Fan page’u nie ma żadnych dodatkowych zakładek. W całej galerii znajduje się tylko 7 zdjęć, a komunikacja z fanami nie przebiega prawie w ogóle. Brakuje angażujących treści, materiałów multimedialnych oraz aplikacji konkursowych. Mimo to fani mieli ogromną potrzebę polubienia produktu marki Ferrero (która nie prowadzi działań wizerunkowych na Facebooku). Trudno uwierzyć w potencjał marki, które nie posiada ani swojego fikcyjnego bohatera ani potencjału wirusowego. A jednak możliwa jest tak ogromna popularność – wystarczy uwierzyć w gust konsumentów. Trudno powiedzieć, ilu fanów miałby ten Fan page, gdyby Ferrero postarało się o regularną komunikację z fanami oraz o aplikacje angażujące, a co za tym idzie – jaki zysk miała by marka. Wiadome jest jednak, że z pewnością znalazłaby się na szczycie statystyk Facebooka i posiadałoby ogromny kanał dotarcia do potencjalnych klientów.

 

Branża filmowa w Social Media

Promocja produktów w mediach społecznościowych zazwyczaj owocuje stworzeniem materiałów promocyjnych, które będą miały charakter nie tylko wirusowy, ale i prosty w odbiorze. W przypadku promowania filmów produkcja takich materiałów nie musi się skupiać na tworzeniu czegoś nowego – fragmenty filmu lub trailery mogą w zupełności wystarczyć. Jak się jednak możemy przekonać, działania promocyjne przybierają często zaskakującą formę.

Jeden z przykładów niekonwencjonalnej promocji zastosowano przy okazji nadchodzącej premiery filmu „Expendables” („Niezniszczalni”). Użytkownik klikając w link, który zazwyczaj rozprzestrzeniał się drogą elektroniczną trafiał na stronę zaprojektowaną dokładnie tak jak YouTube. Po krótkim czasie można się było jednak przekonać, że nie jest to link do typowego filmiku. Sylvester Stallone jako aktor wypowiedział się w wywiadzie, po czym rozpoczęła się akcja, kontynuująca jego filmowe przygody. Świetne wykorzystanie znanej wszystkim przestrzeni YT i jej zmiana, nadała filmowi wirusowego charakteru, a całość stała się niekonwencjonalnym sposobem promocji premiery filmowej.

Poza standardowymi plakatami i spotami telewizyjnymi  możliwe są też aktywności na Facebooku. W przypadku jednego z polskich filmów jest to niezwykle widoczne. Jeż Jerzy, tytułowy bohater kreskówki, jest świetną postacią, na której można oprzeć reklamę. Jako swego rodzaju brand hero może istnieć w wielu przestrzeniach. Kanał filmu na YT, prezentuje wszelkie treści związane z produkcją – zarówno fragmenty samego filmu jak i to, co działo się podczas jego kręcenia (materiały making-off). Do tego stworzono również blog produkcji, na którym opisano członków ekipy realizacyjnej oraz wszelkie eventy, w których brali oni udział. Na Facebooku zajęto się przyciągnięciem uwagi fanów i stworzeniem nowego życia dla postaci Jerzego. Na Fan page’u Jeż Jerzy zamieszczono aplikacje (obecnie niedostępne), takie jak „Co dziś olewa Jeż Jerzy?”, „Jeżocelebryta”, „Lalki Jeża”. Za ich pośrednictwem publikowano „mądrości” Jeża i angażowano się w świat bohatera. Dodatkowym sposobem promocji było wykorzystanie faktu, że bohatera dubbingował Borys Szyc. W bardzo szybkim czasie stworzono więc wirusową wersję reklamy AXE, która wcześniej zaangażowała Szyca w swoim spocie. Rozszerzenie promocji, w którą włączyła się również firma AXE na pewno zwiększyło ilość internetowych publikacji na temat filmu.

Szczególnie o Fan page na Facebooku zadbała wytwórnia, promująca najnowsze przygody o Harrym Potterze. Ogromna ilość zakładek na Fan page’u Harry Potter zawiera dużą ilość materiałów dodatkowych, które z pewnością angażują użytkowników. Fan page jest również źródłem wszelkich informacji na temat aktualności związanych z produkcją. Jest on pewnego rodzaju skróconą wersją witryny harrypotter.com.  Zainwestowanie w jednoczesne prowadzenie komunikacji na witrynie i na Facebooku to świetne wykorzystanie potencjału promocji filmu online.

Inną społecznościową promocję podjęto przy okazji premiery filmu „The Smurfs”. Wykorzystano wcześniejszą popularność postaci smerfów  i stworzono aplikację z grą, dzięki której fani mogą „hodować” smerfy  (upodobniona jest w swej formie do aplikacji Farmville). Gra stworzona na kanwie scenariusza jest niezwykle wirusowa i na tyle angażuje użytkowników, że mogą oni bezustannie wracać do obcowania z marką Smerfów. Działania promujące premierę nie straciły na wartości już po niej. Aplikacja ma obecnie ponad 10 milionów użytkowników.

Z pewnością media społecznościowe będą nadawać coraz większego rozpędu premierom filmowym i w coraz większy stopniu będą przenosić świat bohaterów filmowych do tego rzeczywistego.

Jak promować film w Social Media?

Element oczekiwania – przed premierą

Zanim film znajdzie się w kinach lub na nośnikach elektronicznych, a więc będzie upubliczniony, możemy zbudować wokół jego premiery  napięcie. Stopniowanie czasowe publikacji i udostępnianie na bieżąco rożnych materiałów bez bezpośredniego przyporządkowania do marki lub tytułu, z pewnością zainteresuje użytkowników i sprawi, że będą oni na bieżąco śledzić kolejne publikacje.

Premiera filmu

Premiera powinna być wydarzeniem, które ma ogromną rangę. Dla fanów powinien to być event o charakterze VIP. Jeśli premiera się zbliża, możemy zaproponować na Fan page’u filmu konkurs, w którym do wygrania będą wejściówki na premierowe pokazy w dużych miastach. Wyjątkowość, której mogą doświadczyć fani z pewnością będzie dla nich wartościowa.

Powiązanie z bohaterem

Jeszcze przed premierą filmu powinniśmy zbudować wizerunek głównych bohaterów i sprawić, że fani będą się z nimi utożsamiać lub będą z nimi związani emocjonalnie. Można to zrobić dzięki stworzeniu fikcyjnego profilu (jako strony) w mediach społecznościowych i publikowaniu na nim informacji stylizowanych na prywatne. Dodatkowo można wykorzystać do tego również blogosferę i mikroblogi – a więc sprawić, że bohater będzie żył w rzeczywistości.

Making off

Bardzo wartościowe są materiały, które nie będą dostępne dla każdego po premierze – wszelkiego typu informacje na temat tego jak kręcono film, wywiady z aktorami i producentami.  Oczywiście przed premierą można pokazać materiały making-off, ale pełen efekt będzie widoczny dopiero na premierze.

Konkursy 

Serwisy społecznościowe można wykorzystać do rozpromowania konkursów, które mogą być związane z naszą produkcją. Jeśli chcemy, aby konkurs był wirusowy możemy stworzyć grę związaną fabularnie z filmem – przygotuje ona widzów na to, co będą mogli zobaczyć w produkcji, ale bezpośrednio nie ujawni żadnych danych. Dodatkowo można stworzyć taki konkurs, w którym nagrodą będą nie tylko gadżety związane z filmem, ale bardzo ekskluzywne prezenty np. wizyta na planie zdjęciowym (jeżeli film jest jeszcze kręcony) lub spotkanie z aktorami. Obietnica takich prezentów z pewnością przyciągnie rzesze fanów – nie tylko filmu, ale i poszczególnych członków ekipy.

 

Aplikacje

Na Fan page’u filmu można stworzyć aplikacje, które udostępniają dodatkowe materiały (tzw. extrasy) lub pozwalają fanom na ingerencję w strukturę danych związanych z filmem. Przykładem może być np. aplikacja, która po wybraniu dowolnych scen z filmu pozwala na skonfigurowanie własnej wersji trailera. Da to fanom poczucie, że mogą coś zrobić, wykorzystując własny indywidualizm.

Otwarta forma

Innowacyjnym pomysłem może być otworzenie formy filmu i pozwolenie na to, by fani mieli wpływ na jego produkcję. Można to zrobić w taki sposób, jaki zaproponował Łukasz Jakóbiak  w projekcie Mój Mały Manhattan (ogłoszono otwarty casting na aktorów). Do tego warto dać przyszłym widzom poczucie, że mogą oni swoimi działaniami wpłynąć np. na scenariusz (możliwe jest np. rozpisanie konkursu, w którym fani mogą proponować swoje koncepcje).

 

 

 

Jak z materiału wideo zrobić viral?

Komunikacja online może być prowadzona na wielu poziomach. Zróżnicowanie sposobów przekazywania treści pozwala na dotarcie do odpowiednich grup docelowych. Niezwykle skuteczną metodą jest videomarketing, który dzięki emocjonalnemu nacechowaniu może zdobyć serca konsumentów. Z pewnością wielki w tym udział ma serwis YouTube, do którego linkują co dzień miliony osób. Jak wyróżnić się w świecie, w którym tak dużą częścią Internetu są filmy wideo? Oto kilka zasad:

Korzystna lokalizacja 

Film nie może być schowany – jego widoczność musi być dla nas priorytetem. Nie możemy oczekiwać, że użytkownik będzie go szukał i mieć nadziei na to, że przejrzy całą naszą stronę by go znaleźć. Film musi być zamieszczony w strategicznym miejscu –  na pierwszym wyświetlającym się widoku strony. Wyklucza to również zamieszczanie filmów na mikrostronach (landing page’ach) chyba, że link do nich znajduje się we wcześniej wspomnianym miejscu lub np. na Fan page’u. Jeśli nasza treść będzie dostępna bez przeszkód, z pewnością zwróci na siebie uwagę.

Dbanie o fanów

Jeśli mamy bazę osób, które subskrybują nasze treści, możemy im jako pierwszym wysłać informację o filmie. Sieć użytkowników to najlepsza z możliwych promocja – informacje dzięki linkowaniu rozprzestrzeniają się bowiem błyskawicznie. Dla nas ważne jest więc to, by podtrzymać zainteresowanie szczególnie tych osób, które najczęściej linkują do zawartości naszej strony. Właśnie dlatego, warto zadbać o ich samopoczucie i zaproponować im jako pierwszym obejrzenie filmu. Jeśli przygotowana przez nas treść będzie pociągająca, jeszcze przed publikacją będzie ona wypromowana.

Dzielenie się treścią

Oczywiście czas kiedy czekało się na przyjście użytkowników, którzy przypadkiem „przechodzili obok”, minął. Dziś, aby nasze treści (szczególnie treści wideo) były zauważalne, musimy zadbać o poinformowanie o nich. Oczywistym i najpopularniejszym kanałem są oczywiście media społecznościowe takie jak Facebook czy Twitter, w których można wielokrotnie linkować do zamieszczanego filmu. Nie można jednak z promocją przesadzić – kiedy będziemy to robić za często, użytkownicy mogą poczuć, że zasypujemy ich spamem. Jedną z metod, które mogą przez tym ochronić jest prowadzenie np. na YouTube dwóch kanałów. Wzajemne linkowanie pozwala na promocję treści, przyjazną dla użytkowników.

Zachęta

Użytkownicy Internetu uwielbiają oglądać filmy, jednak aby przyciągnąć ich uwagę trzeba zaproponować im jakąś zachętę. Niekiedy może to być propozycja udostępnienia kolejnego wideo, które nie każdy może zobaczyć, innym razem może to być też zaoferowanie zniżek czy wirtualnych gratisów (np. w formie e-booka). Bardzo często wystarczy nawet sam chwytliwy nagłówek, który może być wyrazem psychologicznej gry z konsumentem (np. ostrzeżenie przed tym, że dany film zawiera coś niezwykłego albo zabronionego).

Autentyczność i wirusowość

Aby wideo obejrzało wiele osób, musi być w nim coś, co ich przyciągnie. Tworząc więc taką treść, musimy zadbać o to, by w jak największym stopniu była ona autentyczna dla użytkownika (niekiedy może taki efekt dać nawet stylizacja na „amatorską kamerę”). Ważne jest też, by autentyczność ta była wartością samą w sobie. Jeśli przedstawiamy niezwykłe zdarzenie, które trudno byłoby uchwycić, z pewnością zwiększymy liczbę użytkowników przeglądających film. Zaangażowanie może wiązać się z wirusowością treści, które poprzez zaskoczenie czy zadziwienie widza, będą bardzo często polecane.

Otwarta forma

Warto zadbać o to, by nasz film nie miał zamkniętej formy. Jeśli osiągnie on sukces, będziemy mieli furtkę do kontynuacji naszych nagrań i do jeszcze większej promocji.

 

Wirusowość aplikacji, czyli magnes na fanów

Wirusowość to największa siła mediów społecznościowych. Im większy współczynnik wirusowości, tym większą możemy mieć pewność, że treść przez nas dotrze do dużej liczby użytkowników. Aby go zwiększyć należy zwrócić szczególną uwagę na kilka czynników tj. przyjazność dla użytkowników, odpowiednie komunikaty, wyrazistą grafikę. Ważne jest także wzbudzenie pragnienia podzielenia się danym materiałem i łatwy dostęp do listy znajomych, których można powiadomić o aplikacji.

 

 

Przykłady wirusowych aplikacji

Zdecydowanym hitem dla polskiego odbiorcy może być niezwykle wirusowa aplikacja „KitKat skocz na przerwę”. Bezpośredni slogan z korespondującym z CI layout’em przyciągają uwagę fana. Rytm gry zostaje co jakiś czas zakłócony wymuszaną przerwą i komunikatem „Przerwa trwa, odsapnij chwilę…” – który również nawiązuje do samego produktu i idei. Kontakt z marką daje użytkownikom satysfakcję nawet, gdy aplikacja nie prezentuje żadnych społecznościowych innowacji. Dowodem na to jest bezustanne powracanie fanów do aplikacji i polecanie jej znajomym – jest to najważniejsza wartość dla twórców. Wirusowy charakter mają również wpisy na Tablicy uczestnika z ciekawymi hasłami: „Imponująco ogarniam przerwę biurową. Moje papierowe samolociki latają naprawdę daleko!”. Aplikacja „Kit Kat Skocz na przerwę” w bardzo skuteczny sposób rozszerza i ugruntowuje ideę promującą markę. Tak jednoznaczne zaimplementowanie znaczników marki w aplikację, którą tylko w tym miesiącu odwiedziło aż 2 787 osób, może świadczyć o wirusowości aplikacji i takiej jej konstrukcji, która przyciąga uwagę.

 

Innym przykładem wirusowej i zdecydowanie innowacyjnej aplikacji jest Brazer, z której można skorzystać na Fan page’u KFC Polska. W tym przypadku mowa nie tyle o grze społecznościowej, ale o angażującej aplikacji generującej kupon – czyli realizującej dodatkowy cel zachęcania do odwiedzenia restauracji KFC. Na czym polega aplikacja? Wchodząc do niej widzimy smakowite produkty KFC, które przedstawione są na ruszcie. Zadaniem użytkowników jest poprzez dmuchnięcie w mikrofon (!!) rozgrzanie do czerwoności rusztu. Wirusowość takiego rozwiązania może być ogromna właśnie dzięki realistycznemu efektowi. Dodatkowym atutem jest oczywiście generowany prezent – bon na zakupy w KFC. Na koniec uczestnik może opublikować na swojej tablicy informację o aplikacji. Wraz z jego komentarzem pojawia się komunikat „Sprawdź siłę swoich płuc! Ja już rozdmuchałem/am grill do czerwoności i wygrałem/am zaproszenie na grillowanego Brazera w KFC. Teraz Twoja kolej!”. Dzięki potencjałowi połączenia światów realnego i wirtualnego, miesięczna liczba użytkowników korzystających z aplikacji przekracza 9.200 osób! Cele dla marki, która stworzyła tę aplikację z pewnością zostały spełnione – przedstawiono produkt i markę w atrakcyjny sposób, angażując i zaciekawiając fanów, a dodatkowo rozpoczęto działania mogące zwiększyć ruch w restauracjach KFC. Ważnym elementem jest również łatwa dostępność informacji o ROI. Dzięki wygenerowanym na Facebooku kuponom twórcy w łatwy sposób dowiedzą się o tym, ilu użytkowników z Facebooka odwiedziło restaurację (tym samym jaki zwrot z inwestycji daje kampania na FB).

 

Jeśli chcemy pozyskać wielu zaangażowanych fanów, można stworzyć jeszcze inny rodzaj aplikacji. Może ona być tak skonstruowana by udostępnić fanom przestrzeń i narzędzia do dzielenia się ich twórczością.  Właśnie taką aplikację o nazwie LunarGlide +3 iD opublikowno na Fan page’u Nike Running Poland. Użytkownik dzięki niej, może stworzyć własny projekt buta NIKE i udostępnić go swoim znajomym na tablicy. W trakcie wykonywania poszczególnych kroków możemy pozwalać sobie na dowolność kolorystyczną,  w ramach określonych z góry kształtów. Dzięki temu but, który stworzymy, będzie w pełni integrował się z markowymi produktami Nike, ale jednocześnie będzie posiadał nasze indywidualne interpretacje.  Na koniec można opublikować projekt w galerii, na naszej tablicy lub udostępnić na Twitterze.

 

Jak stworzyć wirusową aplikację?

  1. Prostota – aplikacja powinna być skonstruowana w sposób przejrzysty i zrozumiały. Regulamin i wszelkie wskazówki powinny być zauważalne i czytelne. Jeśli treść i zasady będą zrozumiałe, więcej osób zwróci uwagę na aplikację
  2. Dzielenie ze znajomymi – aplikacja powinna w prosty sposób umożliwiać dzielenie się ze znajomymi konkretną treścią. Czasem może to być wynik w grze, czasem może to być sama informacja o istnieniu aplikacji. Lista znajomych, możliwych do wyboru zapewni szybkie rozprzestrzenienie się aplikacji
  3. Korzyść dla użytkownika – aplikacja powinna dawać użytkownikowi jakąś wartość. Może to być możliwość podzielenia się własną kreatywnością, wygenerowania kuponu, wygrania nagrody. Użytkownik musi widzieć jasno zaznaczony cel swoich przyszłych działań.
  4. Wielokrotne użycie – aplikacja  powinna być tak skonstruowana aby użytkownicy mogli do niej wracać. W ten sposób będą mogli poprawiać swoje wyniki i informować o tym swoich znajomych po raz kolejny.
  5. Tworzenie własnej treści – aplikacja powinna zachęcać użytkowników do tworzenia własnych treści, które mogą opublikować.
  6. Humorystyczne  ujęcie – użytkownicy poszukują w Internecie przede wszystkim rozrywki, a największą jej ilość mogą znaleźć właśnie na portalach społecznościowych. Z pewnością aplikacja przyciągnie uwagę, jeśli jej tematyka będzie zabawna.
  7. Komunikaty na tablicy – bardzo ważne jest stworzenie takich komunikatów, które będą zachęcały znajomych użytkownika, do wzięcia udziału w aplikacji. Wirusowe komunikaty powinny być angażujące i ciekawe – sam tekst świadczący o udziale nie przyciągnie nowych fanów.
  8. Informowanie o wygranych – z pewnością uwagę fanów przyciągnie bieżące informowanie o osobach które wygrały i podkreślanie prostoty samej wygranej. Jeśli fani będą wiedzieć, że mają duże szanse, chętnie wejdą do aplikacji
  9. Innowacyjność – rozwój Faceboka spowodował, że pojawiła się na nim ogromna ilość aplikacji. Aby przyciągnąć uwagę użytkownika trzeba więc stworzyć coś, czego jeszcze nie widział. Nie warto kopiować czyichś pomysłów.
  10. Obecność marki w tle – jeśli użytkownik będzie czuł, że aplikacja ma tylko reklamować, nie zechce wziąć w niej udziału. Dlatego w odpowiedni sposób trzeba dobrać proporcje między kreacją konstrukcji graficznej oraz obecnością marki w postaci logotypów i produktów.