Video marketing – film wart tysiąca sprzedaży

Video marketing

Czy filmy mogą zwiększyć współczynnik konwersji oraz wpłynąć na wzrost zainteresowaniana na nasze towary i usługi?

Video marketing jest obecnie w fazie rozkwitu, jeszcze nigdy jego notowania nie były tak wysokie. Fakt ten nie dziwi, jeśli zastanowimy się nad tym kiedy ostatnio zobaczyliśmy jakiś materiał w serwisie YouTube, a kiedy przeczytaliśmy artykuł czy książkę. Według statystyk przygotowanych przez firmę Brainshark pod koniec 2012 roku, aż 70% ankietowanych marketerów z sektora B2B uznawało video marketing za najważniejszą z planowanych inwestycji na najbliższy okres.

video-marketing-infographic

Źródło

Powody popularności video przekazu

Większość marketerów przyznaje, że content w postaci video najchętniej używa do celów czysto sprzedażowych (prezentacja oferowanych przez ich marki produktów oraz usług), edukacyjnych, rozrywkowych, ale również w ramach wsparcia blogów firmowych, w celach promowania nadchodzących wydarzeń i eventów oraz jako teaserów, mających przykuć uwagę branży i klientów.

Statystki stojące za stwierdzeniem, że video marketing to obecnie jeden z najbardziej słusznych kierunków w promowaniu towarów i usług są jednoznaczne:  aż 46% respondentów potwierdza, że po obejrzeniu materiału video są bardziej skłonni do dokonania zakupu (infografika powyżej),  serwis YouTube każdego dnia osiąga liczbę ok. 4 miliardów odsłon.

youtube

Istnieje wiele powodów, dla których tak duża liczba firm uwierzyła w siłę video marketingu. Nie od dziś wiadomo, że człowiek lepiej przyswaja informacje, które zarówno widzi, jak i słyszy. Jeśli mielibyśmy zatem jeszcze raz odnieść się do statystyk, mówiących o dziennej liczbie odwiedzin serwisu YouTube, wzrost wydatków na reklamę w samym tym serwisie w roku 2012 o 5% nie powinien nikogo dziwić.

Co ważne, wyprodukowanie video jeszcze nigdy nie było tak proste. Dzięki rozwojowi techniki, większość marek może pozwolić sobie na wyprodukowanie filmów, w cenie, nie przekraczającej całorocznego budżetu firmy przeznaczonego na działania marketingowe. Większą wartość z pewnością będą stanowić materiały video, które ukażą ludzką twarz marki, zbliżą produkt lub usługę względem potencjalnych klientów, aniżeli drogie produkcje mające wywołać zazdrość i poruszenie wśród konkurencji.

Jak przygotować film video by  odniósł sukces?

Oto kilka przykładów filmów, które wywołują pozytywną reakcję klientów, angażują i nie tworzą dystansu na linii klient-marka:

[youtube]GTiaCFx_jZo[/youtube]

Jedna osoba. Jedna biała tablica. Tego typu filmy nie wymagają dużego budżetu, stanowią jednak ogromną wartość, ponieważ potencjalni klienci w rzeczywisty sposób mogą poczuć się bliżsi marce, widząc na własne oczy jej przedstawiciela opowiadającego o produktach czy usługach. Istotnym jest by występująca osoba była świetnie przygotowana oraz występowała w roli eksperta. Filmy tego typu nie muszą być długie. Powinny zawierać czytelny komunikat oraz poruszać kwestie mogące zainteresować grono odbiorców.

customerservice

Niektóre marki, podobnie jak popularny sklep internetowy LANDS’ END decydują się na wprowadzenie video chatów ze swoimi klientami. Wirtualny doradca, jest dowodem na to, że czynnik ludzki, otwarcie się na potrzeby klientów stanowi ogromną wartość dodaną dla marki, dodatkowo zwiększa zainteresowanie klientów marką, którzy w wielu przypadkach są bardziej skłonni do dokonania zakupu.

Wychodząc naprzeciw potrzebom klientów, którzy obawiali się dokonywania zakupów na podstawie zdjęcia, sklep answear.com postanowił stworzyć video do większości produktów dostępnych w sklepie. Krok ten pomoże to  niezdecydowanym klientom w podjęciu decyzji zakupowej. Film video w znacznie większym stopniu przybliża nas do oferowanego produktu czy usługi, aniżeli opis czy zdjęcie.

[youtube]eryxAcsTcOA[/youtube]

Wirusowość materiału video bywa zarówno dziełem przypadku, jak i starannie przygotowanych działań.  Humor zawarty w naszym video contencie wpływa nie tylko na współczynnik social share, ale również na ilość pojawiających się na temat produktu opinii. Klienci chętnie sięgają do marek, z którymi mają dobre skojarzenia- tzn. po tym jak zostali rozbawieni (tak jak w przypadku powyższej reklamy Samsunga) czy też po przeżyciu jakiegoś ważnego momentu (Video ze skoku Felixa Baumgartnera na oficjalnym kanale YouTube marki Red Bulll uzyskało  już ponad 32 mln wyświetleń)

O czym warto pamiętać tworząc dobry video content?

  • Zaangażowanie reprezentantów marki, ekspertów do stworzenia filmu.
  • Przekazanie za pomocą obrazu realnych wartości dla wszystkich osób będących naszymi potencjalnymi klientami.
  • Wirusowość obrazu.
  • Przystępność płynących z video komunikatów.
  • Ukazanie „ludzkiej twarzy” firmy.

Jeśli video będące swoistego rodzaju wizytówką marki posiada wyżej wymienione cechy, jesteśmy na najlepszej drodze do uzyskania zaufania klientów oraz poszerzania się pozytywnej opinii na temat proponowanych przez nas produktów czy usług. W nadchodzącym czasie z pewnością nie należy ignorować potencjału jaki niesie za sobą  video. Dzięki tej formie, możemy jeszcze skuteczniej nawiązywać dialog z klientami oraz sprawiać, że nasza marka stanie się mniej niedostępna. Poza klasycznymi filmami produktowymi, nie zapominajmy również o zaprezentowaniu ludzkiego oblicza marki. Wskażmy ludzi, którzy stoją za sukcesem firmy. Pozwólmy naszym ekspertom dzielić się wiedzą jaką posiadają na temat oferowanych produktów czy usług.  Video to możliwości i szansa na sukces.

Content Marketing, czyli treść budująca markę

Powoli obserwujemy przemiany w podejściu do marketingu w mediach społecznościowych. To już nie tylko animacja społeczności, ale również przekazywanie im wiedzy i inspiracji związanych z poszczególnymi brandami. Siły marki nie zbuduje udostępnianie kolejnego statusu z cyklu „Jutro piątek, co planujecie?”. Mimo że jest to działanie bardzo popularne, powodujące wzmożone interakcje fanów. Jaki jednak ma wpływ na to jak prezentuje się dana firma/brand? Żadnego. Są to działania pozbawione aspektu wizerunkowego.

Dlatego od jakiegoś czasu guru marketingu, niczym mantrę powtarzają sentencję: „Content is the king!”. Według badań dla emarketer.com z grudnia 2011 użycie content marketingu otwiera nowe drogi do pozyskiwania opinii użytkowników i poprawia ich zaangażowanie w konwersacje  – potwierdza to 55% ankietowanych.

Działania w social media, które opierają się na contencie nie tylko wywołują bardziej wartościowe interakcje (sugestie fanów, insighty, konstruktywna krytyka), ale również budują lojalność i zaufanie wobec marki. To wszystko zaś oddziałuje na wizerunek i w dalszej perspektywie na sprzedaż. Użytkownicy sami przyznają, że wolą, aby profile firmowe w mediach społecznościowych oferowały im artykuły merytoryczne, a nie kolejne reklamy – tak twierdzi 70% ankietowanych według badania dla Content+ (patrz infografika poniżej).

Zatem, co możemy udostępnić użytkownikom w ramach marketingu treści? Oto kilka punktów odniesienia.

Blog firmowy, to jeden z najlepszych środków tworzenia treści związanych z brandem. Wymaga jednak czasu, pasji i konkretnej wizji o czym chcielibyśmy pisać. Klienci nie będą chcieli czytać kolejnych cenników i informacji prasowych. Należy im serwować treści, które mają charakter inspirujący lub praktyczny, oczywiście pamiętając o szerzeniu ważnych wartości marki. Jest to również forma ekspozycji firm, która ma największe zaufanie u odbiorców, według badań Blogher, aż 81% użytkowników w USA ufa, że na blogach otrzymuje rzetelne informacje.

Przykładem ciekawego bloga firmowego może być blog „Who cares?”, należący do sieci odzieżowej Cropp, który został Firmowym Blogiem Roku 2011 w kategorii Blog Młody. Poszczególne artykuły nawiązują do stylu życia i zainteresowań potencjalnych klientów sieci, czyli osób w przedziale wiekowym 16 – 25 lat. W ten sposób Cropp pozycjonuje się jako marka młodzieżowa o luźnym światopoglądzie, jednocześnie nie reklamując swoich produktów wprost, ale budując relację i zaangażowanie swoich czytelników.

Zdjęcia/ilustracje. Obraz mówi więcej niż tysiąc słów, dlatego warto zainwestować w sesję fotograficzną, która mogłaby prezentować nasze produkty. Można również sięgnąć do archiwalnych zdjęć firmy, przedstawiających dawną siedzibę, pracowników itd. Facebookowy Timeline aż się prosi o uzupełnienie go takimi treściami. Innym przykładem wykorzystania „obrazów” w promocji marki jest profil na Pinterest. Tam warto wyróżnić na przykład profil HBO Polska, który jest pełen zdjęć promocyjnych z najnowszych seriali, a także ilustracji tworzonych przez fanów.

Video. Możemy je udostępniać bezpośrednio na platformie społecznościowej lub poprzez kanał YouTube. W tej formie można udostępniać spoty reklamowe przeznaczone tylko dla mediów społecznościowych, webinary (seminaria przez internet) lub tutoriale. Ta forma jest jedną z najprzystępniejszych dla użytkowników, ponieważ oferuje zarówno wizję jak i fonię. Za jej wykorzystaniem zaś przemawiają statystyki ponad 100 milionów odsłon na YouTube każdego dnia.
Przykłady? W listopadzie 2011 roku Plus GSM opublikował na swoim facebookowym profilu jedną z reklam w ekskluzywnej wersji bez lektora . Pozwoliło to na stworzenie unikalnej, nigdzie indziej niedostępnej treści.
Tesco zaś udostępniło na YouTube tak zwaną „nieemitowaną” reklamę z Heniem , który parodiował księdza Natanka. Do dnia dzisiejszego film został wyświetlony prawie 2 miliony razy, a na Facebooku pojawiło się prawie 100 tysięcy odnośników do tego klipu.

[youtube]wYywQoJHB9A[/youtube]

Kreacje. Firmy i agencje posiadające dział graficzny, mogą tworzyć grafiki powiązane z ważnymi dla firmy datami lub wydarzeniami. Równie cennym contentem będą kreacje dedykowane dla konkretnego serwisu społecznościowego.
Tu materiałem poglądowym może być Facebookowy profil Coca-Coli , na którym udostępniane są specjalne grafiki, będące jednocześnie podpowiedziami dla fanów, którzy mają odgadnąć adres do specjalnie stworzonych stron (OneBillionSmiles.com lub FallingDominoes.com). Wizualizują one ważne dla koncernu wartości i budują zaangażowanie użytkowników poprzez możliwość łatwego udostępniania treści w serwisach społecznościowych.

Pamiętajmy, że możemy (i powinniśmy) korzystać z tego, co tworzą inni użytkownicy Internetu i opatrzyć to subiektywnym dla marki komentarzem. Taką metodą tworzymy pewną wartość dodaną do materiału zastanego. Niski koszt, ale pozwalający na budowanie wizerunku i tożsamości marki, a jednocześnie unika się bombardowania fanów reklamami. Oczywiście sposobów korzystania z content marketingu jest więcej i powinny być one ściśle dopasowane do tego co marka chce komunikować.

Video Engagement Marketing (VEM)

Internet, jako potężne medium daje duże możliwości jeśli chodzi o zastosowanie nowoczesnych form przekazu. Coraz częściej przekonujemy się, że wykorzystanie reklamy video w swojej kampanii może w znacznym stopniu przełożyć się na wyniki sprzedażowe.  Video Engagement Marketing nie tyle przekonuje czy nakłania, co angażuje odbiorcę. Po pierwsze zdecydowanie przykuwa uwagę,  a dzięki zastosowaniu elementu rozrywki budzi pozytywne skojarzenia. Internauta wchodzi w swoistą relację z marką, co przyczynia się do budowania zaufania. Uczestnicy przekazu nie są tylko – jak w przypadku standardowych form reklamy – biernymi obserwatorami. Biorą czynny udział w komunikacji, która dzięki temu przebiega dwukierunkowo.  Mogą brać udział w budowaniu marki oraz często w samym konstruowaniu nowych strategii. Kolejną zaletą jest związek reklamy video z permission marketingiem, co prowadzi do utrzymania stosunków opartych na poczuciu lojalności.
Bardzo często w ramach VEM stosuje się marketing wirusowy, który w jeszcze większym stopniu powoduje wzrost zaangażowania odbiorców, a dodatkowo pozwala na masowe rozprzestrzenianie się stworzonego materiału.

Przykładem wykorzystania angażującego wideo może być kampania Tipp-Ex. Dzięki zastosowaniu nowoczesnego, innowacyjnego pomysłu jakim jest interaktywny film umieszczony na portalu YouTube, kampania w stosunkowo krótkim czasie trafiła do milionów odbiorców.  Oprócz wyboru dotyczącego zastrzelenia niedźwiedzia stajemy przed wyborem co dalej zrobić.  Tworzymy więc historię na nowo. Scenariuszy jest bardzo wiele. Tipp-Ex daje internautom zabawę na parę godzin.

Statystyki filmu mówią same za siebie. Ponad 13,5 miliona wyświetleń! Jak widać na poniższym wykresie popularność kampanii nie maleje, mimo iż pierwsze opublikowanie materiału miało miejsce we wrześniu 2010r.

Podobnego pomysłu można doszukać się w kampanii społecznej Drop The Weapons, w której Internauci sami decydują o tym jak zachowa się bohater (w którego de facto się wcielają). Kampania nawołuje do zaprzestania przemocy, „porzucenia broni”.

Mimo, iż pomysł był równie ciekawy to niestety statystyki pokazują, że nie cieszy się on aż tak dużą popularnością, jak w przypadku kampanii Tipp-Ex. Być może jest to związane z tym, iż Drop The Weapons nie wykorzystywał w swoich działaniach m.in. portalu Facebook, a cała akcja skupiała się głównie wokoło strony www.

Podobną akcję społeczną zorganizowało angielskie NHS. Miała ona na celu przekonanie młodzieży do używania prezerwatyw. Tak samo jak w przypadku wyżej opisanych kampanii użytkownicy po zdecydowaniu jak postąpić w danej sytuacji (przykładowo: kupić, czy nie kupić prezerwatyw) przenoszeni są do następnych filmików, które pokazują skutki dokonanego wyboru. Kampania wystartowała 29.09.2010r. Przez okres 3 miesięcy akcja przyniosła ponad 180 000 wyświetleń pierwszego, rozpoczynającego filmu.

Kolejnym, innowacyjnym pomysłem może pochwalić się marka Lacta. W kampanii Love At First Site wykorzystano podobny model zabawy. Dodatkowo w przypadku tej marki (która swoje działania prowadziła głównie poprzez portal Facebook) użytkownicy tworzyli historię od samego początku – od nadania imion bohaterom, na konstruowaniu całego scenariusza skończywszy.

 

 

Godna uwagi jest również kampania filmu „The Expendables”, która także wykorzystuje kanał YouTube.  Zaczyna się jak zwyczajny wywiad z Sylwestrem Stallone. Po chwili jednak przekonujemy się, że strona została specjalnie zaprojektowana na potrzeby promocji filmu „Niezniszczalni”.

Inną, ciekawą formą zaangażowania odbiory jest Augmented Reality (AR) czyli inaczej „rozszerzona rzeczywistość”. Polega ona na połączeniu obrazu rzeczywistego z obrazem wirtualnym. Tego rodzaju technologie wykorzystała w swojej kampanii między innymi marka Aviko organizując konkurs „Najfrytkowniejsi”. Użytkownicy biorący udział w rozgrywkach  „łapali” wirtualne frytki używając internetowej kamerki. Aplikacja rozpoznawała ruchy głowy uczestnika, który na ekranie swojego monitora mógł jeść wirtualne frytki.  Wygranymi były osoby, które zjadły największą ich ilość.

Biorąc pod uwagę fakt, iż odbiorcy naszego przekazu stają się coraz bardziej wymagający i nie reagują już na tradycyjne formy przekazu, w swoich działaniach trzeba opierać się na kreatywnych, innowacyjnych pomysłach. Pozwolą one nie tylko na zminimalizowanie kosztów kampanii, ale również na imponujące dotarcie i zaangażowanie znacznie większej ilości osób.