Branża alkoholi wysokoprocentowych na Facebooku [wódki]

Alkohole na facebooku

Jak to się dzieje, że alkohole wysokoprocentowe na Facebooku tak dobrze sobie radzą? Budzić wątpliwości może przecież sam fakt ograniczeń wynikających z polskich przepisów prawa, które zabraniają reklamy alkoholi wysokoprocentowych (ustawa o zachowaniu trzeźwości). Czy takie przepisy nie obowiązują na Facebooku? Fan Page’e znanych, polskich wódek bardzo dobrze funkcjonują, a sam regulamin na portalu Facebook wspomina jedynie o ograniczeniach dotyczących wieku.

Charakterystycznym sposobem poniekąd „wymijania” jednoznacznego przekazu, dotyczącego reklamy alkoholi jest często prowadzenie kontekstowych działań promocyjnych. Doskonałym przykładem jest tutaj akcja przeprowadzona przez Sobieski Vodka Poland (https://www.facebook.com/sobieskipoland), która w swoich regułach ani razu nie wymieniła słowa „wódka”. Zadaniem uczestników było znalezienie na wirtualnej mapie, gdzie znajduje się Bruce (flagowa postać marki Sobieski).

Jeśli mielibyśmy jednak dokładnie przeanalizować samo działanie, sposoby angażowania na Facebooku – kto by wygrał?

Przeanalizowaliśmy łącznie 7 Fan Page’y:

Przodownicy na Facebooku

Bez wątpienia marki takie jak Absolut czy Bols prowadzą najlepsze kampanie reklamowe na świecie. Można to odczuć także na Facebooku – ich profile nie tylko są prowadzone regularnie i rzetelnie. Ich zawartość jest atrakcyjna również dla osób, które nie utożsamiają się z wartościami marki. Ogromną popularność zdobył wspomniany wcześniej Fan page wódki Sobieski, który aktualnie ma ponad 110 000 fanów. Duży wpływ na tę liczbę miała na pewno popularność ambasadora marki – znanego wszystkim ze Szklanej Pułapki – Bruce’a Willisa.

Drugi, pod względem liczby fanów jest Fan Page Żołądkowa Gorzka, posiadający ponad 71 000 użytkowników. Na trzecim miejscu plasuje się Wyborowa z liczbą prawie 60 000 fanów.

Czy jednak liczba Fanów przekłada się na zaangażowanie na Fan Page’u? Czy Fani wchodzą w dialog z  markami? Jak prowadzone są profile?

Czerwony dywan dla króla!

Co charakteryzuje przede wszystkim Fan Page Sobieski Vodka Poland? Pomysł! Osoba prowadząca działania na stronie zdecydowanie „przesiąkła” tzw. Sobieskim, Królewskim Stylem Komunikacji. Fani żywo reagują na pojawiające się komunikaty, które zazwyczaj są przedstawione w sposób ironiczny, zadziorny. Samo odpowiadanie na pytania fanów odbywa się poprzez cięte riposty, które są bardzo pozytywnie odbierane przez użytkowników.

Co można byłoby robić lepiej? Zdecydowanie dopracowania wymagają zakładki dostępne na Fan Page’u. Aplikacja z drinkami niestety nie zawsze działa jak należy (udało nam się z niej skorzystać dopiero za 3 razem). Brakuje ikonki produktowej w zakładce. Nie ma także zakładki startowej, co zdecydowanie może odciągać od informacji produktowych, czy innych, które są kluczowe dla marki. Komunikacja na Fan page’u nie odbywa się regularnie.

Plusy od OX:

  • Pomysł na komunikację (należą się ukłony)
  • Atrakcyjność grafik
  • Dbałość o stały dialog z Fanami

Minusy:

  • Nieregularność komunikacji
  • Brak zakładki startowej
  • Brak pytań o preferencje grupy docelowej

Ruda rządzi!

Także na Facebooku! Fan Page Żołądkowa Gorzka tak jak w przypadku Fan Page’a Sobieski – wyróżnia się bardzo specyficznym sposobem komunikacji, który wyraża się w personie „Rudej”, opowiadającej o swoich codziennych perypetiach. Żywa reakcja fanów gwarantowana! Całość czyta się bardzo przyjemnie.

 

Co ciekawe, mimo dużo mniejszej ilości Fanów w stosunku do Sobieskiego, zaangażowanie jest na podobnym poziomie, co plasuje Rudą na wyższej pozycji pod względem jakości prowadzonej komunikacji.

Jakie błędy są popełniane? Zdecydowanie konieczne byłoby zwiększenie zaangażowania admina Fan Page’a. W tym momencie
komunikacja odbywa się średnio co 2 dni. Dodatkowo często zdarza się, że wpisy Fanów pozostają bez reakcji od strony prowadzącego. Sama dbałość o zakładki pozostawia wiele do życzenia. Aplikacje nie działają prawidłowo. Grafikę zdecydowanie charakteryzuje  prostota.

 

Plusy od OX:

  • Pomysł na komunikację
  • Zakładka startowa

Minusy:

  • Nieregularność komunikacji
  • Brak dialogu z Fanami
  • Brak pytań o preferencje grupy docelowej

 Wyborowa nie tak wybornie

Trzecią marką pod względem liczby fanów okazała się Wyborowa. Jak wrażenia ze wstępnego audytu komunikacji na Fan Page’u? Zdecydowanie oczekiwaliśmy więcej. Całość pozostawia wiele do życzenia. Brak pomysłu na komunikację, mimo OGROMNEGO potencjału, jaki ze sobą niesie sama marka.

Jedynym plusem jest świetna grafika i bardzo dobre pomysły na aplikacje i zakładki, które – de facto – nie działają.. A szkoda. Po wybraniu na przykład zakładki „Co się kryje” ukazuje nam się przed oczami kalkulator kredytowy. Czyżby Agencja prowadząca zapomniała dokończyć prace?

Duża ilość zakładek zdecydowanie przytłacza. Nie wiemy, którą wejść, nie wiemy, która tak naprawdę nas zainteresuje. Jeśli już jakąś wybierzemy – niestety – nie jest aktywna.

Plusy od OX:

  • Atrakcyjność grafik
  • Regularność komunikacji
  • Zakładka startowa

Minusy:

  • Pomysł na komunikację (a raczej jego brak)
  • Nieregularność komunikacji
  • Brak publikacji wpisów Fanów
  • Brak pytań o preferencje grupy docelowej
  • Niedziałające zakładki

Pozostałe marki w „rankingu”

Najczęstszymi formami angażowania, poza typowymi pytaniami do fanów są konkursy i aplikacje rozrywkowe. Szczególną uwagę zwrócić może Fan page Absolutni, na którym zamieszczono kilka zakładek, które na różne sposoby mogą zwrócić uwagę odbiorców. Znaleźć tam można quiz, konkurs, aplikację rozrywkową Beat in the box. W założeniu więc, Fan page ten ma nie tylko reprezentować działania marki, ale i również być źródłem informacji, które interesują członków grupy docelowej. Możemy tu przeczytać o imprezach odbywających się w danych miastach, posłuchać ciekawej muzyki, zdobyć zaproszenia na wiele eventów. Pomiędzy komunikację wplecione są zdjęcia związane z marką, które w naturalny sposób przedłużają funkcję kampanii reklamowych.

Mocniej przyjrzeliśmy się również Fan Page’owi marki Absolwent – głównie ze względu na małą liczbę Fanów (od maja 2011 trochę ponad 3 tys. Warto jednak zaznaczyć, że wzrost na poziomie 1.5 tys. fanów nastąpił na przełomie miesiąca). Czy robią źle, albo co mogliby robić jeszcze lepiej?

Tak jak w przypadku marki Wyborowa brak jest POMYSŁU na unikalny sposób komunikacji marki. Komunikacja nie angażuje, rzadko spotkać można wpisy, które przekraczają 10 komentarzy.

Na uwagę zdecydowanie zasługuje Fan Page marki Bols – „Ambasadorki”. Co go wyróżnia? Świetny pomysł na prowadzenie działań – zachęcenie grupy docelowej poprzez zdjęcia pięknych Pań, obranie charakterystycznego stylu komunikacji. Fani chętnie dzielą się swoimi zdjęciami i wchodzą w dialog z marką. Niestety potencjał komunikacyjny nie jest w pełni wykorzystywany.

Przepis na sukces

Większość obecnych na portalu Facebook marek tej branży komunikuje do konkretnej grupy docelowej. Komunikujący nie próbują wpisywać się w tradycyjny nurt polskiej „kultury alkoholowej” i prawdopodobnie w tym tkwi sukces branży. Możliwość stworzenia wyznaczników dla stylu życia związanego z branżą wysokoprocentową musi opierać się na chęci tworzenia kultu tego, co o markę się ociera, ale nią nie jest. Właśnie z tego powodu większość działań prowadzona jest w kontekście zainteresowań użytkowników, a nie działań marek na rynku. Ma to swe szczególne uzasadnienie w tym, że akurat tutaj Fan page’e są przecież dla użytkowników, a nie samych producentów.

 

Zmiany na Facebooku i ich wpływ na działania marketingowe

 

Ostatnie zmiany na Facebooku, przedstawione podczas konferencji f8 wywołały duże zamieszanie wśród branży. Nie tylko ze fakt wprowadzenia tzn. „Wehikułu czasu” („Timeline”), ale także zmianach związanych z algorytmem Edgerank, które rzucają nowe światło na sposób komunikacji na Facebooku. Czy zabawa zaczyna się na nowo?

Na pewno jest wiele do nauczenia się. Twórcy Facebooka zwrócili uwagę na fakt, iż liczba „lubię to” odgrywała kluczową rolę w działaniach marketingowych, a treści przekazywane przez administratorów Fan Page’y były często mało wartościowe. Nie takie było początkowe zamierzenie portalu, który nastawiony jest przecież na społeczności i dialog.

Jakich zmian możemy się spodziewać?

„Lubię to”

„Timeline” nie będzie więcej pokazywał informacji o tym, iż dana osoba polubiła Fan Page. Komunikat o tym będzie widoczny tylko na bocznym pasku, tzw. „Tickerze”. Ukazywać on będzie wszelkie aktywności znajomych w czasie rzeczywistym.  Możemy  więc zapomnieć o efekcie „kuli śnieżnej” napędzającej w naturalny sposób licznik fanów.

Dodatkowo Facebook umożliwi Fanom komentowanie na Fan Page’ach bez konieczności “Lubienia” ich!

Warto tutaj wspomnieć o raporcie, z którego jasno wynika, że aż 40% fanów danej strony przestaje nimi być po zakończeniu akcji konkursowej, rozgrywającej się na Fan Page’u.

Biorąc pod uwagę, że większość marketingowców uważała liczbę fanów za miernik sukcesu danego Fan Page’a, wielkość zaangażowania użytkowników będzie odgrywała w tym momencie kluczową rolę.


Jakość komunikacji

Marketerzy będą musieli bardziej głowić się nad komunikatami, które – aby były zauważone przez użytkowników – będą musiały mieć bardzo dużą wartość. Infantylne treści, krótkie komunikaty, które nie będą zawierać materiałów multimedialnych, będą miały mniejsze szanse w pokazaniu się na samej górze Tablicy użytkownika (w tzw. „Top Stories”). Zrzucone będą  niżej, co spowoduje mniejszą ich widoczność.

Wszystko zależne będzie od kreatywności marketerów, jakości komunikacji oraz sposobach angażowania fanów.

Jeśli chodzi o Edgerank – będzie on tylko funkcjonował w „Tickerze”. Algorytm ten nie będzie wpływał na komunikaty pojawiające się na Tablicach.

Aplikacje

Na konferencji f8 przedstawiono  nową wersję “Open graph”. Istotne zmiany nastąpią w zezwoleniach aplikacji do danych użytkownika, które będą o wiele prostsze, ograniczone do jednego kroku, w którym dokładnie przedstawiony zostanie sposób publikacji treści przez daną aplikację w „Timeline”.

Dodatkowo informacje o aplikacjach, w których wziął udział dany użytkownik będą pojawiały się w „Linii czasu” w postaci boxów. Zwykłe komunikaty dotyczące używania danej aplikacji przez użytkownika będą zastąpione czasownikami (ogląda, słucha, biega itd.) co zdecydowanie zbliży użytkownika do danych marek poprzez wyrażenie doświadczalnego stosunku.

Informacje o używaniu danej aplikacji nie będą pojawiać się na Tablicy, a w „Tickerze”.

Zostaną także wprowadzone cztery kategorie aplikacji: Komunikacja, Gry, Media oraz Styl życia.

Dużą nowością dotyczącą aplikacji będzie możliwość korzystania z nich także na smartfonach, co zdecydowanie otworzy nowe możliwości promocji.

 

W oczekiwaniu na Brand page’e od Google+

Czy Brand page’e będą lepsze od stron na Facebooku?

Temat Google+ w branży nieco przycichł, a pył po wielkiej rewolucji czasowo opadł. Właśnie dlatego można w nieco mniej emocjonalny sposób spojrzeć na to, co się wydarzyło. Specjaliści wyprzedzają się w teoriach na temat tego, jak będą wyglądać brand page’e. Każda agencja reklamowa zastanawia się nad tym, jak reklama społecznościowa od Google będzie funkcjonować i w jaki sposób wpłynie na funkcjonowanie marketingu. Głosy  w branży próbują powiedzieć coś więcej i wywróżyć jak będzie wyglądała sytuacja mediów społecznościowych w Polsce i na świecie. Oczywiście niewiele wiadomo na temat tego, w jaki sposób Google wykorzysta swój potencjał, ale pomysły się mnożą. Istnieje kilka  najczęściej wymienianych korzyści w promocji na Google+.

Lepsze możliwości wyszukiwania

Nie trzeba nikogo przekonywać, że Google+ wpisuje się w cały system wyszukiwania Google, który jest bardzo wydajny z perspektywy firm. Oczywiste jest, że zaadaptowanie struktury Google+ do wyszukiwarki rozpoczęło się w momencie dodania do niej plusów, które poza rozszerzeniem przestrzeni mediów społecznościowych zmieniły również wyniki wyszukiwania (Social Search). Dodatkowo współgra to idealnie z psychologią, która każe nam, jako analitykom, bezsprzecznie sądzić, że na odbiorcę o wiele bardziej działa link, przy którym wyświetla się zdjęcie jego znajomego. Jak potwierdziło wiele badań konsumenckich, marketing rekomendacji jest niezwykle skuteczny – o wiele bardziej ufamy bowiem opinii znajomego, niż kogoś reprezentującego daną firmę.

Szersze horyzonty przestrzeni reklamowej

Oczywiście wyniki wyszukiwania to nie wszystko. O wiele szersze są również horyzonty reklamy. Jeśli połączymy Google+ z reklamą w wyszukiwarce lub z reklamą kontekstową otrzymamy ogromny potencjał przestrzeni marketingowej. Dla konstrukcji Google+ z pewnością wielkie znaczenie może mieć przestrzeń profili, która stopniowo może być wypełniana przez rodzime reklamy Google (Facebook zastosował pasek reklamowy po prawej stronie, Google+ może go mieć po obu stronach, bo menu zostało umieszczone ponad profilem).

Lepsza analiza

Nie trudno w Google+ zauważyć również zalet zaplecza analitycznego (Google Analytics). Facebook, choć oferuje statystyki, nie zapewnia odpowiednich danych dla administratorów. Ogromne znaczenie mają przecież czas odwiedzin czy konkretne odsłony. Można przypuszczać, że Google+ udostępni więc tę możliwość zapewniając tym samym o wiele głębszą możliwość badawczą. Za tym idzie też większy potencjał Social Media dla firm – można dać im poczucie lepszego zbadania preferencji grup docelowych.

Doświadczenie Facebooka

Bez wątpliwości Google+ ma przewagę nad Facebookiem, bo uczy się na jego błędach, korzystając jednocześnie z jego sukcesów. Specjaliści poznali już potrzeby konsumentów w sferze komunikacji online, marki zapoznały się z możliwościami mediów społecznościowych, a współpraca rozpoczęła się na dobre. Właśnie dlatego brand page’e mogą być popularne – są produktem z pewnym odbiorcą. Jedynie od ich konstrukcji i przewagi zawartości zależeć będzie to czy będą kolejną rewolucją. Na odbiorców działa również to, że Google+ jest alternatywą. W ciągu kilku lat swojego funkcjonowania Facebook zdobył zarówno zwolenników, jak i przeciwników. Dla tych drugich, nowy serwis od Google jest ciekawą alternatywą komunikacji.

Wielokierunkowość i integracja

Największą zaletą Google+ jest to, że ten serwis społecznościowy powstał na końcu. Oczywiście nie chodzi tu o koniec Google, ale kolejność zapoznawania się odbiorców z funkcjonalnościami różnych mediów jest tu znacząca. W przypadku Facebooka najpierw powstał sam serwis, potem zaś dołączano do niego kolejne funkcje – gry, aplikacje, filmy. Google dzięki swojemu zasięgowi integruje możliwości znane już odbiorcom – najpopularniejszą wyszukiwarkę (Google), najpopularniejszy serwis wideo (YouTube), najpopularniejsze mapy (GoogleMaps) oraz kilka innych „najpopularniejszych” w Internecie. Sprawdzone funkcjonalności w jednym miejscu. Google+ jest spinaczem, którego brakowało Facebookowi. Łączy to, co najlepsze w Internecie, choć bez wątpienia, nie mógłby istnieć bez serwisu Zuckenberga. Jakie korzyści będzie to niosło dla firm, przekonamy się zapewne już niebawem.

Audyt Social Media

Działania marki w mediach społecznościowych to najczęściej zintegrowane akcje, które wymagają od koordynatorów nie tylko znajomości samych Social Media, ale i również marki. Bardzo trudno jest stworzyć strategię komunikacji, uwzgledniającą wszystkie szczegóły, jeśli nie przeprowadzi się gruntownej analizy dotychczasowego funkcjonowania marki w Internecie oraz jej wizerunku w świadomości odbiorców. Aby tworzenie wspomnianej strategii było skuteczne, niezbędny jest audyt Social Media, który wyznacza kierunek przyszłych możliwości marki.

Dla większości firm, audyt Social Media to nie tylko pojęcie zagadkowe, ale również mało istotne. Tymczasem jest on integralną częścią procesu tworzenia strategii i nie powinien być lekceważony. Firmy, które odrzucają możliwość przeprowadzenia audytu, nie zdają sobie sprawy z tego, jakie korzyści może on przynieść.

W jaki sposób przeprowadza się audyt?

Nie da się ustalić jednego toku analiz, choć można wyróżnić najważniejsze jego części. Każda analiza musi być prowadzona dwutorowo. Z jednej strony powinna zawierać wszelkie dane dotyczące samej marki – jej dotychczasowe działania w mediach, prowadzone akcje promocyjne, charakter komunikacji Social Media oraz istnienia w świadomości grup docelowych. Z drugiej strony, audyt powinien zaznaczać kontekst komunikacyjny, w którym działania marki są prowadzone, a więc działania konkurencji (oczywiście audyt konkurencji to osobny temat, jednak treści publikowane przez konkurencję, warunkują sposób spojrzenia na daną markę). Każda branża rządzi się innymi prawami dlatego należy wszelkie analizy dostosować do profilu branżowego marki. W rezultacie, (zarówno merytoryczne, jak i statystyczne) powinny one dać obraz tego, co można poprawić w działaniach marki, a co należy kontynuować. Na bazie takich założeń tworzy się strategię reklamową  uwzględniającą oczekiwane przez odbiorców akcje.

Dlaczego jest to takie ważne?

Każda marka funkcjonuje na rynku konkurencyjnym, gdzie poprzez komunikację, walczy o uwagę odbiorcy. Szum informacyjny w postaci działań innych marek powoduje, że walka ta nie może być prowadzona w izolacji – musi uwzględniać aktualną sytuację rynkową. Dodatkowo, sama marka reprezentuje pewne wartości, które grupy docelowe chcą otrzymywać w różnorodnych formach (pokazuje to np. stopień zaangażowania fanów na Fan page’ach  w serwisie Facebook). Kontynuacja działań lub ich zmiana (w przypadku wcześniejszego błędnego rozpoznania potrzeb grup docelowych) może znacząco zwiększyć popularność marki i poprawić skuteczność promocji w Social Media. Audyt uwzględniający przeszłe funkcjonowanie marki może również ocenić jak dobrze ścieżka strategiczna była dobrana profilu brandu.

Jak wykorzystać przeprowadzony audyt?

Audyt marki lub audyt branżowy powinny być wykonane w konkretnym celu. W zależności bowiem od niego, uwaga analityków będzie nakierowana na inne elementy komunikacji. Jeśli specjaliści wykonają audyt w odpowiedni sposób, będzie on mógł posłużyć do planowania działań i wyciągania wniosków z tego, jak marka promowała się dotychczas. Dane statystyczne pozwolą ocenić, w trakcie których działań odbiorcy w największym  stopniu angażowali się w komunikację marki oraz jakie akcje przyniosły największy skutek marketingowy. Dla każdej firmy jest również ważne to w jaki sposób odbiorcy reagują na oferowane produkty czy usługi (np. jak je komentują). Dlatego audyt Social Media bardzo często zawiera więc cytaty komentarzy (w przypadku użytkowników blogów i serwisów takich jak Facebook i YouTube) czy publikowane przez odbiorców treści.

Branża filmowa w Social Media

Promocja produktów w mediach społecznościowych zazwyczaj owocuje stworzeniem materiałów promocyjnych, które będą miały charakter nie tylko wirusowy, ale i prosty w odbiorze. W przypadku promowania filmów produkcja takich materiałów nie musi się skupiać na tworzeniu czegoś nowego – fragmenty filmu lub trailery mogą w zupełności wystarczyć. Jak się jednak możemy przekonać, działania promocyjne przybierają często zaskakującą formę.

Jeden z przykładów niekonwencjonalnej promocji zastosowano przy okazji nadchodzącej premiery filmu „Expendables” („Niezniszczalni”). Użytkownik klikając w link, który zazwyczaj rozprzestrzeniał się drogą elektroniczną trafiał na stronę zaprojektowaną dokładnie tak jak YouTube. Po krótkim czasie można się było jednak przekonać, że nie jest to link do typowego filmiku. Sylvester Stallone jako aktor wypowiedział się w wywiadzie, po czym rozpoczęła się akcja, kontynuująca jego filmowe przygody. Świetne wykorzystanie znanej wszystkim przestrzeni YT i jej zmiana, nadała filmowi wirusowego charakteru, a całość stała się niekonwencjonalnym sposobem promocji premiery filmowej.

Poza standardowymi plakatami i spotami telewizyjnymi  możliwe są też aktywności na Facebooku. W przypadku jednego z polskich filmów jest to niezwykle widoczne. Jeż Jerzy, tytułowy bohater kreskówki, jest świetną postacią, na której można oprzeć reklamę. Jako swego rodzaju brand hero może istnieć w wielu przestrzeniach. Kanał filmu na YT, prezentuje wszelkie treści związane z produkcją – zarówno fragmenty samego filmu jak i to, co działo się podczas jego kręcenia (materiały making-off). Do tego stworzono również blog produkcji, na którym opisano członków ekipy realizacyjnej oraz wszelkie eventy, w których brali oni udział. Na Facebooku zajęto się przyciągnięciem uwagi fanów i stworzeniem nowego życia dla postaci Jerzego. Na Fan page’u Jeż Jerzy zamieszczono aplikacje (obecnie niedostępne), takie jak „Co dziś olewa Jeż Jerzy?”, „Jeżocelebryta”, „Lalki Jeża”. Za ich pośrednictwem publikowano „mądrości” Jeża i angażowano się w świat bohatera. Dodatkowym sposobem promocji było wykorzystanie faktu, że bohatera dubbingował Borys Szyc. W bardzo szybkim czasie stworzono więc wirusową wersję reklamy AXE, która wcześniej zaangażowała Szyca w swoim spocie. Rozszerzenie promocji, w którą włączyła się również firma AXE na pewno zwiększyło ilość internetowych publikacji na temat filmu.

Szczególnie o Fan page na Facebooku zadbała wytwórnia, promująca najnowsze przygody o Harrym Potterze. Ogromna ilość zakładek na Fan page’u Harry Potter zawiera dużą ilość materiałów dodatkowych, które z pewnością angażują użytkowników. Fan page jest również źródłem wszelkich informacji na temat aktualności związanych z produkcją. Jest on pewnego rodzaju skróconą wersją witryny harrypotter.com.  Zainwestowanie w jednoczesne prowadzenie komunikacji na witrynie i na Facebooku to świetne wykorzystanie potencjału promocji filmu online.

Inną społecznościową promocję podjęto przy okazji premiery filmu „The Smurfs”. Wykorzystano wcześniejszą popularność postaci smerfów  i stworzono aplikację z grą, dzięki której fani mogą „hodować” smerfy  (upodobniona jest w swej formie do aplikacji Farmville). Gra stworzona na kanwie scenariusza jest niezwykle wirusowa i na tyle angażuje użytkowników, że mogą oni bezustannie wracać do obcowania z marką Smerfów. Działania promujące premierę nie straciły na wartości już po niej. Aplikacja ma obecnie ponad 10 milionów użytkowników.

Z pewnością media społecznościowe będą nadawać coraz większego rozpędu premierom filmowym i w coraz większy stopniu będą przenosić świat bohaterów filmowych do tego rzeczywistego.

Jak promować film w Social Media?

Element oczekiwania – przed premierą

Zanim film znajdzie się w kinach lub na nośnikach elektronicznych, a więc będzie upubliczniony, możemy zbudować wokół jego premiery  napięcie. Stopniowanie czasowe publikacji i udostępnianie na bieżąco rożnych materiałów bez bezpośredniego przyporządkowania do marki lub tytułu, z pewnością zainteresuje użytkowników i sprawi, że będą oni na bieżąco śledzić kolejne publikacje.

Premiera filmu

Premiera powinna być wydarzeniem, które ma ogromną rangę. Dla fanów powinien to być event o charakterze VIP. Jeśli premiera się zbliża, możemy zaproponować na Fan page’u filmu konkurs, w którym do wygrania będą wejściówki na premierowe pokazy w dużych miastach. Wyjątkowość, której mogą doświadczyć fani z pewnością będzie dla nich wartościowa.

Powiązanie z bohaterem

Jeszcze przed premierą filmu powinniśmy zbudować wizerunek głównych bohaterów i sprawić, że fani będą się z nimi utożsamiać lub będą z nimi związani emocjonalnie. Można to zrobić dzięki stworzeniu fikcyjnego profilu (jako strony) w mediach społecznościowych i publikowaniu na nim informacji stylizowanych na prywatne. Dodatkowo można wykorzystać do tego również blogosferę i mikroblogi – a więc sprawić, że bohater będzie żył w rzeczywistości.

Making off

Bardzo wartościowe są materiały, które nie będą dostępne dla każdego po premierze – wszelkiego typu informacje na temat tego jak kręcono film, wywiady z aktorami i producentami.  Oczywiście przed premierą można pokazać materiały making-off, ale pełen efekt będzie widoczny dopiero na premierze.

Konkursy 

Serwisy społecznościowe można wykorzystać do rozpromowania konkursów, które mogą być związane z naszą produkcją. Jeśli chcemy, aby konkurs był wirusowy możemy stworzyć grę związaną fabularnie z filmem – przygotuje ona widzów na to, co będą mogli zobaczyć w produkcji, ale bezpośrednio nie ujawni żadnych danych. Dodatkowo można stworzyć taki konkurs, w którym nagrodą będą nie tylko gadżety związane z filmem, ale bardzo ekskluzywne prezenty np. wizyta na planie zdjęciowym (jeżeli film jest jeszcze kręcony) lub spotkanie z aktorami. Obietnica takich prezentów z pewnością przyciągnie rzesze fanów – nie tylko filmu, ale i poszczególnych członków ekipy.

 

Aplikacje

Na Fan page’u filmu można stworzyć aplikacje, które udostępniają dodatkowe materiały (tzw. extrasy) lub pozwalają fanom na ingerencję w strukturę danych związanych z filmem. Przykładem może być np. aplikacja, która po wybraniu dowolnych scen z filmu pozwala na skonfigurowanie własnej wersji trailera. Da to fanom poczucie, że mogą coś zrobić, wykorzystując własny indywidualizm.

Otwarta forma

Innowacyjnym pomysłem może być otworzenie formy filmu i pozwolenie na to, by fani mieli wpływ na jego produkcję. Można to zrobić w taki sposób, jaki zaproponował Łukasz Jakóbiak  w projekcie Mój Mały Manhattan (ogłoszono otwarty casting na aktorów). Do tego warto dać przyszłym widzom poczucie, że mogą oni swoimi działaniami wpłynąć np. na scenariusz (możliwe jest np. rozpisanie konkursu, w którym fani mogą proponować swoje koncepcje).

 

 

 

Branża biżuteryjna na Facebooku

Działalność reklamowa na Facebooku to bez wątpienia jeden z najsilniejszych trendów w ostatnim czasie. Wiąże się to zarówno z reklamami CPC, jak i z promowaniem społeczności związanych z marką. Każda z branż w inny sposób może przyciągać uwagę fanów. Wg raportu „Reklama w sieci” z 2010 roku najchętniej reklamują się na stronach internetowych branże finansowe (18%), telekomunikacyjne (12%) i motoryzacyjne (11%). W badaniach IAB Polska w pierwszej dziesiątce nie znalazła się branża biżuteryjna, choć liczba działań Social Media w jej ramach wciąż wzrasta.

W Polsce swoje mocne przedstawicielstwo w postaci fan page’y mają najpopularniejsze marki takie jak YES czy Apart, choć trzeba przyznać, że nie są one najbardziej licznymi pod względem ilości fanów. Pomiędzy tymi markami istnieje ogromna przepaść jeśli chodzi o liczbę „Lubię to” – w tym względzie zdecydowanie wyżej klasyfikowany może być Fan page YES (ponad 44 tys. Fanów – podczas gdy Apart ma niecałe 5 tys.). Być może jest to spowodowane dość zdawkowym angażowaniem użytkowników przed administratorów Fan Page’a Apart.  Zdecydowanie brakuje tam większej liczby zdjęć ukazujących nie tylko produkty, ale i życie marki, a same posty są publikowane nieregularnie i nie mają formy angażującej. Marka głównie linkuje do witryny firmowej, co z pewnością nie jest najlepszym rozwiązaniem dla wykorzystania tak ogromnego potencjału i dużej świadomości istnienia marki w społeczeństwie. Zdecydowanie lepiej, możliwości branżowe wykorzystuje YES, który publikuje o wiele więcej materiałów multimedialnych i tworzy dodatkowe zakładki, dzięki którym można zaangażować się w świat marki. Działania te są wspierane zarówno w blogosferze jak i na mikroblogu. Mimo tego publikacje YES są nieregularne, co może dać przypuszczenie, że ilość fanów mogłaby się jeszcze zwiększyć. Porównane marki są z pewnością najbardziej znanymi w Polsce konkurencyjnymi dystrybutorami biżuterii, jednak nie jedynymi. Prawie 8,5 tys. fanów ma na Facebooku marka W.Kruk. Na Fan page’u zainwestowano w zakładki, które mają charakter informacyjny i przedstawiają zakres sprzedażowy marki. Komunikacja jest nieregularna i mało angażująca, ale zakładki zdecydowanie przyciągają użytkowników. Podobną liczebność, bo ponad 9 tys. fanów ma Fan page Infinity. Tu rzadka publikacja i brak materiałów dodatkowych dają wrażenie jedynie informacyjnego charakteru Fan page’a. Liczba fanów może być więc spowodowana innymi działaniami marki (np. reklamą w mediach tradycyjnych albo promocją bezpośrednią).

Trzy powyżej opisane Fan page’e, nawet razem, nie są jednak w stanie dorównać najbardziej licznemu biżuteryjnemu Fan page’owi w Polsce. Fabryka Kolczyka, bo o nim mowa, posiada już ponad 136 000 fanów i pomimo ostatniego spadku popularności, wciąż jest w czołówce, wyprzedzając takie znane ze swoich działań fan page jak Kocham rower (ok. 126 tys.) Kit Kat Polska (ok. 91 tys.) czy Nivea Polska (ok. 104 tys.). Na pewno ogromny udział w tej popularności ma witryna firmowa w formie sklepu internetowego. Zdecydowanie większa grupa docelowa (nie jest to już biżuteria ekskluzywna) i wirusowy charakter samych produktów (często mają one zabawną formę) przyczynił się do wzrostu liczby fanów (choć rzeczywiście nie musiał, bo wiele zależy od rodzaju komunikacji, a nie samych produktów). Kluczowym elementem w promocji tego Fan page’a stał się jednak konkurs z grudnia 2010 roku. Właśnie wtedy udostępniono użytkownikom aplikację, dzięki której można było polubić Fan page i wybrać kolczyki, które chce się wygrać. Codziennie 3 osoby wygrywały swój wybrany produkt, dzięki temu, że wzięły udział jako 58. od godz. 12.00, 18.00 lub 22.00. Aktualna komunikacja ogranicza się jedynie do publikacji informacji o produktach i linkowania do sklepu internetowego, a w samych postach często znaleźć można błędy językowe. Nie zraża to jednak fanów, którzy masowo dodają kolejne wpisy. Warto zwrócić uwagę, że marka zainwestowała w rozdawnictwo – wiele gratisów i udogodnienia w wysyłce również przyciągnęły potencjalnych konsumentów. Drobne wyjście naprzeciw fanom zwiększyło zainteresowanie i jak podaje na swoim blogu  Jacek Gadzinowski  przełożyło się to na sprzedaż. Potencjał Fabryki Kolczyka można jednak było wykorzystać bez tego typu działań, na które nie każda marka może sobie przecież pozwolić.

Świetnym przykładem Fan page’a, który wykorzystuje możliwości Social Media jest Pandora Jewelry. To międzynarodowy Fan page, który w zależności od kraju odbiorcy uruchamia odpowiednią wersję językową zakładki. Skorzystanie z aplikacji „Designer” umożliwia użytkownikom zaprojektowanie własnej biżuterii. Dzięki zakładce „Pandora Universe” można sprawdzić za pośrednictwem wielu mediów charakter życia marki (materiały multimedialne i kanał na YouTube). Obecnie Fan page posiada ponad 622 tys. fanów, pośród których można również znaleźć Polaków. Jak na razie brak polskiego odpowiednika Fan page’a tej marki, a pewnością mógłby on osiągnąć dużą popularność (szczególnie z zastosowaniem angażujących aplikacji takich jak „Designer”).

Poza tymi konkurencyjnymi markami, komunikację prowadzą również te mniej popularne, które osiągają liczbę od 1000-3000 fanów. Są to między innymi marki takie jak Orska, AREN, Castel, MALABI, CHARMING, BELLVEDER czy Brili. Działalność na ich fan page’ach jest nieregularna i bardzo rzadka, ale publikacje zdjęć pomogły zdobyć tysięczne liczby fanów. Poza wymienionymi markami istnieje jeszcze wiele innych (często amatorskich i lokalnych), które ze względu na wirusowość zdobywają fanów, jednak ilość ich fanów zazwyczaj waha się między 400 a 800.

Charakter branży biżuteryjnej (podobnie zresztą jak każdej innej) nie opiera się jedynie na ilości fanów. Bardzo często o wartości fan page’a decyduje stopień interakcyjności, ilość publikacji fanów na Tablicy i rodzaj materiałów, które zawarto w zakładkach. Do tego można również włączyć charakter połączenia fan page’a z witryną firmową i dbałość o estetykę graficzną. W przypadku potencjału branży biżuteryjnej z pewnością najważniejsze jest to, jak prezentowane są produkty. Ich ogromna ilość (o wiele większa w porównaniu np. z branżą motoryzacyjną) wymaga innego charakteru publikacji. Linkowanie do witryny firmowej być może odsyła do produktów ze względu na prowadzoną sprzedaż online, jednak żaden z analizowanych sprzedawców nie udostępnił swojego sklepu na Facebooku. Być może takie działania mogłyby przyczynić się do większego zaangażowania na samym fan page’u. Bezustanne przenoszenie ruchu na witrynę firmową nie sprzyja rozwojowi zaangażowania. Zakładki i wtyczki umożliwiają przecież prowadzenie równoczesnej działalności na witrynie firmowej i na fan page’u, z uwzględnieniem podstawowych różnic w odbiorcach, którzy mogą stać się konsumentami. Obecnie działania marek z branży biżuteryjnej skupiają się jednak tylko na biernej, nieregularnej publikacji, która przekierowuje ruch na witrynę firmową, a same fan page’e prowadzone są z dość dużą rezerwą, zupełnie tak, jakby miały pełnić funkcje jedynie wizerunkowe.

 

Zadaj pytanie i zaangażuj fanów na Facebooku

Istnieje wiele zasad, które mogą pomóc w skutecznym angażowaniu fanów na Fan page’u, a jedną z nich jest zadawanie pytań. Można to robić przede wszystkim na dwa sposoby – zawierać zdania pytające w postach oraz korzystać z sond udostępnionych przez serwis Facebook. Oczywiście bardziej wartościowe są pytania szablonowe, gdyż można w nich zawrzeć preferowane odpowiedzi  – użytkownicy o wiele łatwiej mogą się przez to podzielić swoim zdaniem. Do prostoty przekazu można również dołączyć wirusowość tej funkcji. Wszystkie odpowiedzi wyświetlają się na Tablicy Fan page’a oraz na tablicach użytkowników. Jeśli zdecydujemy się na stworzenie pytań zamieszczanych na tablicy Fan page’a naszej marki, powinniśmy zwrócić uwagę na kilka kwestii.

Wyważona częstotliwość publikacji

Im częściej będziemy publikować posty w formie pytań, tym bardziej użytkownicy się nimi znudzą. Nie będą ich cieszyć proste odpowiedzi, a same pytania nie będą dla nich przydatne. Z drugiej strony, jeśli będziemy nasze pytania publikować zbyt rzadko nie będą one generować dyskusji pomiędzy fanami – a na nich nam najbardziej zależy.

Satysfakcjonujący wybór

W trakcie tworzenia pytań warto zawęzić pole odpowiedzi. Dzięki narzuconemu wyborowi, fani mogą się zaangażować bardzo małym kosztem – przy pojedynczym kliknięciu lub wpisaniu w komentarzu jednego wyrazu. Takie sformułowanie pytania, by im to udostępnić, z pewnością w większym stopniu przyciągnie ich uwagę i zachęci do przesłania pytania znajomym

Pytania o markę

Aby nasza marka była bardziej rozpoznawalna i identyfikowana z Fan page’em należy pytanie formułować tak, by znalazła się w nich nazwa produktu czy samej firmy. Interakcje będą o wiele częstsze, jeśli będziemy w naszym pytaniu linkować do źródła, w którym fani mogą znaleźć możliwe uzasadnienia odpowiedzi. Jeśli pytamy o to, który z produktów nasze marki jest najbardziej funkcjonalny, powinniśmy zatem udostępnić np. link do witryny firmowej z katalogiem produktów.

Interakcyjność

Aby fani nie poczuli się zniechęceni, powinni wiedzieć, że szanujemy ich zdanie. Ustosunkowanie się do preferencji fanów może znacząco wpłynąć na wzrost ich poczucia identyfikacji z marką, a co za tym idzie – na lojalność wobec niej.

Różnorodność pytań

Aby zainteresować fanów, można poruszać różne tematy. Najbardziej skuteczne są pytania o osobiste odczucia fanów marki, odnoszące się do produktów i usług, pytania nawiązujące do tematyki niezwiązanej z marką (sport, codzienne życie, nowości, rozrywka) oraz pytania analizujące preferencje grup docelowych (np. w sposobie użytkowania produktów lub ich planach zakupowych). Tego typu angażujące posty mogą skutecznie pobudzić konwersacje, bardzo często przekładające się na wzrost zainteresowania marką.

Social Media HR

Wg tegorocznych danych Gemiusa, 99,3% Polaków odwiedziło jakiś serwis społecznościowy, a jak wynika z badań PBI ponad 18 mln Polaków korzysta z mediów społecznościowych. Nie można nie docenić takiego potencjału w sferze human resources. Znane są przypadki, w których wykorzystanie serwisów społecznościowych przez daną osobę było na tyle nieodpowiednie, że pracodawca decydował się na jej zwolnienie. Być może wiele osób sprzeciwia się tego typu praktykom, ale pracodawcy, funkcjonowanie potencjalnych pracowników w sferze Social Media traktują jako część wizerunku firmy. Pytanie więc brzmi, na co zwracać uwagę podczas rekrutowania?

 
Goldenline
To serwis, który został stworzony dla ludzi z różnych branż. Najczęściej publikowane są tam treści związane z przebiegiem kariery zawodowej czy wykształceniem. Nawiązywanie kontaktów biznesowych i podział branżowy służą funkcjonowaniu serwisu jako portalu rekrutacyjnego. Oczywiście w początkowym zamyśle nie miał on tego celu, jednak wielu pracodawców „łowi” potencjalnych kandydatów właśnie w trakcie rozmów na forum czy podczas przeglądania profili marek konkurencyjnych (serwis umożliwił to m.in. dzięki praktycznej wyszukiwarce). W profilu pożądanego pracownika powinny znaleźć się wszelkie informacje o tym, jakie ma wykształcenie i doświadczenie zawodowe. Samo stworzenie profilu jednak nie wystarczy. Na pewno plusem jest informacja o aktywności danej osoby. Udzielanie się na branżowych forach w Goldenline może dać pewność, że osoba ta jest profesjonalna, chce poznawać ludzi posiadających wiedzę i przekazywać informacje, które z punktu widzenia rynku pracy mogą być cenne. Budowanie wizerunku lidera opinii w tym serwisie może być szczególnie korzystne.

 

Facebook

Ten serwis społecznościowy to największa baza danych. Wg ostatnich danych opublikowanych przez Facebook zalogowanych w serwisie jest już ponad 750 mln użytkowników (w Polsce 11 mln). Oczywiście potencjalni pracownicy nie zdają sobie często sprawy z tego, że ich działania są całkowicie jawne – nie dbają o prywatność, ujawniając każdemu  pełne informacje o sobie, a także nie kryją się ze swoją aktywnością. Może to mieć negatywne skutki, kiedy dana osoba nie przestrzega określonych zasad  – chociażby netykiety czy zwykłych powszechnych zasad kultury. Duża ilość wulgaryzmów publikowanych na profilu może być odebrana przez pracodawcę negatywnie, ponieważ takie treści mogą negatywnie wpłynąć na wizerunek firmy. Warto więc sprawdzić profil potencjalnego pracownika –  kim jest, co lubi, czym się interesuje. Może to również pomóc w ocenie, czy dana osoba będzie mogła stworzyć z pozostałymi pracownikami efektywny i wydajny zespół (dbanie o relacje na pewno procentuje). Trzeba powiedzieć jednak, że wiele osób posiadających profile na Facebooku traktuje je, jako drugą rzeczywistość i materiały umieszczane na ich Tablicach nie pokrywają się z ich rzeczywistym życiem. Bez względu na to, obiektywny podgląd na sylwetkę danego człowieka może dużo powiedzieć – również o firmie.  Dlatego warto zadbać o reguły komunikacji pracowników w Social Media albo ich prywatności i udostępniania materiałów. Dla pracodawcy nie powinny mieć dużego znaczenia materiały prywatne np. zdjęcia rodzinne. Kandydat, który opublikował zdjęcie z rozrywkowego sobotniego spotkania nie powinien być przekreślany, choć z pewnością warto w przyszłości zwrócić uwagę na jego publikacje – zgodnie bowiem z umową, nie mogą one w żaden sposób działać na szkodę pracodawcy. Facebook jako baza danych powinien być jedynie orientacyjnym wyznacznikiem – przykładowo, jeśli kandydat opisał swoje zainteresowanie w profilu, warto właśnie od tego rozpocząć rozmowę kwalifikacyjną, obustronnie uprzyjemniając kontakt.

 

Mikroblogi – Blip i Twitter

W Polsce mikroblogi wciąż są mało popularne. Niewiele osób prowadzi regularną komunikację, dlatego w kwestiach rekrutacyjnych odgrywają one niewielką rolę. Być może w przyszłości, gdy rozpowszechnią się one w naszym społeczeństwie, będzie można identyfikować je z działaniami w świecie rzeczywistym. Jeśli dany kandydat jednak prowadzi mikroblog, warto obserwować, jaką tematykę porusza. Nie powinien on pisać o kwestiach związanych z pracą i podawać informacji, które mogą w jakiś sposób naruszać dobry wizerunek firmy. Dodatkowo warto sprawdzić, jaki typ treści publikuje kandydat – czy są to krótkie wpisy odnoszące się do stylu jego życia, czy też takie, które są związane z zainteresowaniami, branżą.

 

Blog

Kandydaci na pracowników coraz częściej prowadzą blog. Obecnie blogosfera w Polsce rozwija się w bardzo dynamicznym tempie, a wiele osób pogłębia swoje zainteresowania właśnie na tym polu. Dla pracodawcy znaczenie powinny mieć tylko blogi, pod którymi dany kandydat podpisuje się swoim rzeczywistym imieniem i nazwiskiem. Jeśli tworzy on pod pseudonimem, a blog ma charakter artystyczny i nie może być w żaden sposób powiązany z marką, nie powinien mieć on żadnego wpływu na proces rekrutacyjny. Blog podpisany, najczęściej jest związany z branżą, w której dany kandydat chce pracować. Czytając wpisy możemy jako pracodawca poznać jego kompetencje i prywatne opinie. Może to również posłużyć w trakcie rozmowy kwalifikacyjnej, kiedy pytając daną osobę o coś, damy jej szansę wypowiedzi na temat, który już poznała.

 

Rekrutacja wspierana mediami społecznościowymi może dać bardzo wiele. Podczas przeglądania profili kandydatów przydać się może kilka porad:

  1. Szukając informacji o kandydacie warto zwrócić uwagę tylko na te dane, które będą mogły w przyszłości wpłynąć na wizerunek marki
  2. Ważne jest to, w jaki sposób dana osoba wypowiada się w swoich profilach – zarówno od strony poprawności językowej, jak i zawartości merytorycznej
  3. Warto sprawdzić spójność wizerunkową na wszystkich portalach – czy podawane dane są takie same
  4. Zainteresowania kandydata mogą być istotne podczas budowania zgranego zespołu. Zwrócenie uwagi na ulubione dziedziny życia może rozładować stres przy rozmowie kwalifikacyjnej.

Wirusowość aplikacji, czyli magnes na fanów

Wirusowość to największa siła mediów społecznościowych. Im większy współczynnik wirusowości, tym większą możemy mieć pewność, że treść przez nas dotrze do dużej liczby użytkowników. Aby go zwiększyć należy zwrócić szczególną uwagę na kilka czynników tj. przyjazność dla użytkowników, odpowiednie komunikaty, wyrazistą grafikę. Ważne jest także wzbudzenie pragnienia podzielenia się danym materiałem i łatwy dostęp do listy znajomych, których można powiadomić o aplikacji.

 

 

Przykłady wirusowych aplikacji

Zdecydowanym hitem dla polskiego odbiorcy może być niezwykle wirusowa aplikacja „KitKat skocz na przerwę”. Bezpośredni slogan z korespondującym z CI layout’em przyciągają uwagę fana. Rytm gry zostaje co jakiś czas zakłócony wymuszaną przerwą i komunikatem „Przerwa trwa, odsapnij chwilę…” – który również nawiązuje do samego produktu i idei. Kontakt z marką daje użytkownikom satysfakcję nawet, gdy aplikacja nie prezentuje żadnych społecznościowych innowacji. Dowodem na to jest bezustanne powracanie fanów do aplikacji i polecanie jej znajomym – jest to najważniejsza wartość dla twórców. Wirusowy charakter mają również wpisy na Tablicy uczestnika z ciekawymi hasłami: „Imponująco ogarniam przerwę biurową. Moje papierowe samolociki latają naprawdę daleko!”. Aplikacja „Kit Kat Skocz na przerwę” w bardzo skuteczny sposób rozszerza i ugruntowuje ideę promującą markę. Tak jednoznaczne zaimplementowanie znaczników marki w aplikację, którą tylko w tym miesiącu odwiedziło aż 2 787 osób, może świadczyć o wirusowości aplikacji i takiej jej konstrukcji, która przyciąga uwagę.

 

Innym przykładem wirusowej i zdecydowanie innowacyjnej aplikacji jest Brazer, z której można skorzystać na Fan page’u KFC Polska. W tym przypadku mowa nie tyle o grze społecznościowej, ale o angażującej aplikacji generującej kupon – czyli realizującej dodatkowy cel zachęcania do odwiedzenia restauracji KFC. Na czym polega aplikacja? Wchodząc do niej widzimy smakowite produkty KFC, które przedstawione są na ruszcie. Zadaniem użytkowników jest poprzez dmuchnięcie w mikrofon (!!) rozgrzanie do czerwoności rusztu. Wirusowość takiego rozwiązania może być ogromna właśnie dzięki realistycznemu efektowi. Dodatkowym atutem jest oczywiście generowany prezent – bon na zakupy w KFC. Na koniec uczestnik może opublikować na swojej tablicy informację o aplikacji. Wraz z jego komentarzem pojawia się komunikat „Sprawdź siłę swoich płuc! Ja już rozdmuchałem/am grill do czerwoności i wygrałem/am zaproszenie na grillowanego Brazera w KFC. Teraz Twoja kolej!”. Dzięki potencjałowi połączenia światów realnego i wirtualnego, miesięczna liczba użytkowników korzystających z aplikacji przekracza 9.200 osób! Cele dla marki, która stworzyła tę aplikację z pewnością zostały spełnione – przedstawiono produkt i markę w atrakcyjny sposób, angażując i zaciekawiając fanów, a dodatkowo rozpoczęto działania mogące zwiększyć ruch w restauracjach KFC. Ważnym elementem jest również łatwa dostępność informacji o ROI. Dzięki wygenerowanym na Facebooku kuponom twórcy w łatwy sposób dowiedzą się o tym, ilu użytkowników z Facebooka odwiedziło restaurację (tym samym jaki zwrot z inwestycji daje kampania na FB).

 

Jeśli chcemy pozyskać wielu zaangażowanych fanów, można stworzyć jeszcze inny rodzaj aplikacji. Może ona być tak skonstruowana by udostępnić fanom przestrzeń i narzędzia do dzielenia się ich twórczością.  Właśnie taką aplikację o nazwie LunarGlide +3 iD opublikowno na Fan page’u Nike Running Poland. Użytkownik dzięki niej, może stworzyć własny projekt buta NIKE i udostępnić go swoim znajomym na tablicy. W trakcie wykonywania poszczególnych kroków możemy pozwalać sobie na dowolność kolorystyczną,  w ramach określonych z góry kształtów. Dzięki temu but, który stworzymy, będzie w pełni integrował się z markowymi produktami Nike, ale jednocześnie będzie posiadał nasze indywidualne interpretacje.  Na koniec można opublikować projekt w galerii, na naszej tablicy lub udostępnić na Twitterze.

 

Jak stworzyć wirusową aplikację?

  1. Prostota – aplikacja powinna być skonstruowana w sposób przejrzysty i zrozumiały. Regulamin i wszelkie wskazówki powinny być zauważalne i czytelne. Jeśli treść i zasady będą zrozumiałe, więcej osób zwróci uwagę na aplikację
  2. Dzielenie ze znajomymi – aplikacja powinna w prosty sposób umożliwiać dzielenie się ze znajomymi konkretną treścią. Czasem może to być wynik w grze, czasem może to być sama informacja o istnieniu aplikacji. Lista znajomych, możliwych do wyboru zapewni szybkie rozprzestrzenienie się aplikacji
  3. Korzyść dla użytkownika – aplikacja powinna dawać użytkownikowi jakąś wartość. Może to być możliwość podzielenia się własną kreatywnością, wygenerowania kuponu, wygrania nagrody. Użytkownik musi widzieć jasno zaznaczony cel swoich przyszłych działań.
  4. Wielokrotne użycie – aplikacja  powinna być tak skonstruowana aby użytkownicy mogli do niej wracać. W ten sposób będą mogli poprawiać swoje wyniki i informować o tym swoich znajomych po raz kolejny.
  5. Tworzenie własnej treści – aplikacja powinna zachęcać użytkowników do tworzenia własnych treści, które mogą opublikować.
  6. Humorystyczne  ujęcie – użytkownicy poszukują w Internecie przede wszystkim rozrywki, a największą jej ilość mogą znaleźć właśnie na portalach społecznościowych. Z pewnością aplikacja przyciągnie uwagę, jeśli jej tematyka będzie zabawna.
  7. Komunikaty na tablicy – bardzo ważne jest stworzenie takich komunikatów, które będą zachęcały znajomych użytkownika, do wzięcia udziału w aplikacji. Wirusowe komunikaty powinny być angażujące i ciekawe – sam tekst świadczący o udziale nie przyciągnie nowych fanów.
  8. Informowanie o wygranych – z pewnością uwagę fanów przyciągnie bieżące informowanie o osobach które wygrały i podkreślanie prostoty samej wygranej. Jeśli fani będą wiedzieć, że mają duże szanse, chętnie wejdą do aplikacji
  9. Innowacyjność – rozwój Faceboka spowodował, że pojawiła się na nim ogromna ilość aplikacji. Aby przyciągnąć uwagę użytkownika trzeba więc stworzyć coś, czego jeszcze nie widział. Nie warto kopiować czyichś pomysłów.
  10. Obecność marki w tle – jeśli użytkownik będzie czuł, że aplikacja ma tylko reklamować, nie zechce wziąć w niej udziału. Dlatego w odpowiedni sposób trzeba dobrać proporcje między kreacją konstrukcji graficznej oraz obecnością marki w postaci logotypów i produktów.

 

Wpływ wideo marketingu na SEO

W Internecie pojawia się tysiące nowych filmów dziennie. Facebook w tym samym czasie posiada miliony użytkowników.  Dla firm oczywiste jest, że zarówno You Tube jak i Facebook są świetnymi marketingowymi narzędziami, które wzbogacają przekaz promocyjny, zapewniając dostęp do informacji, zwiększając SEO i pozycję w wyszukiwarkach.

 

Które narzędzie może w większym stopniu wpłynąć na SEO?

Najważniejszym pytaniem, które należy sobie zadać przy wykorzystaniu tych narzędzi brzmi: „które z nich – Facebook czy You Tube – mają największe szanse na zwiększenie SEO?”. Korzystne jest linkowanie do treści publikowanych w You Tube na markowym Fan page’u, ale czy jest tak ze względu na prostotę rozpowszechniania treści, wirusowość materiałów multimedialnych, czy ze względu na to, że Facebook ma większy wpływ na SEO? Jednym ze sposobów podejścia do tego tematu jest porównanie elementów każdego z tych narzędzi.

 

Korzyści filmów You Tube dla SEO

 

  1. Użytkownicy częściej szukają treści wideo na You Tube niż w serwisie Facebook
  2. Dzięki temu filmy w You Tube mogą mieć o wiele większą ilość wyświetleń
  3. Łatwo jest dzielić się filmami z You Tube w innych mediach społecznościowych (takich jak Facebook), które tworzą o wiele większą ilość linków do treści marki (potencjał viral). Filmami z Facebooka można się dzielić tylko na Faceboku (lub w innych mediach społecznościowych, ale już nie na YT)
  4. Specjalna aplikacja Facebooka pozwala fanom oglądać filmy na You Tube bezpośrednio z Fan page’a
  5. Kiedy pojawi się nowe wideo, You Tube powiadamia o tym fakcie wszystkich subskrybujących
  6. Łatwe jest dodawanie zewnętrznych linków do You Tube’a, które przyciągają uwagę fanów w stronę markowych stron
  7. Dzięki modyfikacjom geolokalizacji i słów kluczowych można pozytywnie wpłynąć na ranking pozycji w wyszukiwarce

 

 Korzyści filmów Facebooka dla SEO

  1. Wideo na Facebooku może być tagowane, więc z pewnością może wyświetlić się konkretnym osobom na tablicy (dotyczy to również linków do wideo You Tube dodawanych w Facebooku)
  2.  Filmy na Facebooku mogą w szybszy sposób stać się wirusowe ze względu na możliwość kliknięcia “Lubię to” i podzielenia się treścią na stronach
  3. Filmy Facebooka mogą być zaimplementowane na stronach firmowych i na blogach

Dla tego porównania ważne jest by przyjąć – użytkownicy chcą znaleźć treść szukając wideo lub wideo związanego z danym hasłem, a nie samymi słowa kluczowymi.

Jeśli wykorzystanie filmów jest tylko jednym elementem w strategii marketingu Social Media, wydaje się, że You Tube jest lepszym niż Facebook wyborem dla tego typu działań. Większość strategii uwzględnia jednak ciekawy rodzaj współpracy, który rozwinął się między tymi dwoma narzędziami i w najbliższym czasie prawdopodobnie ta współpraca będzie się wciąż rozwijać.