Gry społecznościowe w reklamie – dlaczego warto?

Social gaming, czyli gry społecznościowe szturmem zdobyły serca użytkowników serwisów społecznościowych na całym świecie. Miliony osób logują się do Facebooka czy Naszej Klasy, by nakarmić wirtualne zwierzątko, posadzić drzewo i pomóc znajomym w budowie miasta. Osób, którzy nigdy w życiu nie zagrali w żadną grę, a jednak potrafią spędzać całe dni na swoich wirtualnych farmach. Czym więc są gry społecznościowe i czy mogą pomóc w promocji Twojej marki?

Czym są gry społecznościowe

Terminu “gry społecznościowe” używa się w dwóch znaczeniach. W szerszym, to po prostu gry umieszczone na portalach społecznościowych (Facebook, Google+, NK.pl). W tym kontekście każda gra (nawet wirtualne szachy) będzie grą społecznościową, o ile tylko gra odbywać się będzie w serwisie społecznościowym. Właściwa definicja gry społecznościowej nie jest do końca ustalona. Jeremy Liew, jeden z inwestorów z Doliny Krzemowej, zajmujący się między innymi tematem social media i gier, określił trzy cechy tego typu gier:

1) wykorzystują społeczne połączenia między graczami do rozgrywki,

2) zachęcają do interakcji dotyczącej gry poza nią samą,

3) mają bardzo niską barierę wejścia (“one click away”).

Gry społecznościowe należy zdecydowanie odróżnić od gier typu MMO (massive multiplayer online). Jak wskazuje m.in. raport Social Game Studies: A Workshop Report te pierwsze opierają się najczęściej na pozytywnej, asynchronicznej interakcji (karmienie wirtualnych zwierząt, podlewanie drzew, wysyłanie podarunków) pomiędzy znajomymi lub rodziną (najczęściej w ramach jednej sieci społecznościowej), tymczasem MMO to gry oparte na rywalizacji, najczęściej z nieznajomymi, w większości odbywające się poza portalami społecznościowymi (na stronach internetowych lub wręcz jako osobne gry).

Kto gra?

Gry społecznościowe największą popularność zdobyły wśród… kobiet. Badania, przeprowadzone pod koniec 2011 roku przez platformę Viximo i SuperData Research, pokazują, że aż 69% wszystkich facebookowych graczy to płeć piękna. Na Facebooku, w gry gra ponad 50% wszystkich użytkowników. Z kolei z badania “2010 Popcap Social Gaming Research” wynika, że przeciętny gracz  jest kobietą pomiędzy 50, a 59 rokiem życia (22% badanych). Na drugim miejscu uplasowały się osoby między 40 a 50 rokiem życia (20%). Najmniej (zaledwie 1%!) jest niepełnoletnich graczy oraz tych do 21 lat.

Gry społecznościowe najlepiej przyjmują się pośród gospodyń domowych. Największy procent osób zaangażowanych w wirtualne farmy i miasta to osoby zamężne, z dziećmi (29%), na co dzień przebywające w domu (41%), na drugim miejscu uplasowali się bezdzietni single (zaledwie 1 punkt procentowy mniej). Większość z nich posiada wyższe wykształcenie (43%).

Kliknij aby zobaczyć pełną infografikę.

Jak wykorzystać social gaming w reklamie?

Firmy i marki w serwisach społecznościowych chętnie wykorzystują potencjał gier społecznościowych. Nic dziwnego – dobrze zaprojektowana gra wzmacnia przywiązanie do marki, pozwala wykorzystać wirusowy potencjał portali społecznościowych itp. Zarówno polscy, jak i zagraniczni marketerzy chętnie wykorzystują więc różnego rodzaju gry do promocji własnych marek i produktów.

1. Reklama

Zdecydowanie najczęściej spotykanym modelem marketingowym jest promocja produktów i marek wewnątrz już istniejących, popularnych gier. Tak zadziałała między innymi Mazda, która chcąc zainteresować użytkowników Facebooka nowym modelem swojego samochodu, postanowiła podjąć współpracę z jedną z najpopularniejszych gier społecznościowych na Facebooku – Bejeweld Blitz. Nie tylko umieściła reklamy w samej grze, ale przede wszystkim ufundowała nagrodę główną – nowy samochód Mazda 3 dla zwycięzców specjalnego turnieju. Wyniki? 500 tys użytkowników dziennie (!), ponad 15 mln gier dziennie, przy średniej 15 gier na jednego użytkownika. Średni czas obcowania z grą (i marką) – ponad 17 minut. Z poziomu gry można było od razu zostać fanem Mazdy, co przełożyło się na ponad 20% wzrost liczby lubiących na profilu marki.

2. Product placement

Innym ciekawym rozwiązaniem jest product placement, czyli umieszczanie wirtualnych odpowiedników własnych produktów w grach społecznościowych. Jednym z największych platform udostępniających własne zasoby do promocji gier i marek jest zdecydowanie Zynga, która w ramach swoich gier (głównie Farmville) współpracuje z takimi tuzami jak McDonald’s, H&M, czy Procter&Gamble. W ramach działań dla marketerów Zynga przygotowywała między innymi wirtualną farmę McDonald’s, gdzie można było wyhodować składniki na potrawy serwowane w restauracji, umożliwiała także działania online-offline (przy zakupie napojów i kanapek w sieci 7-Eleven, klienci otrzymywali także wirtualne przedmioty do wykorzystania w grze FarmVille i Mafia Wars), a nawet integrację gier ze sklepami internetowymi, jak to miało miejsce w przypadku gry Pet Society, gdzie gracze mogli zamówić dostawę prawdziwych kwiatów poprzez grę.

3. Własne gry

Ze względu na wysoką barierę wejścia w duże, zagraniczne tytuły, w Polsce zdecydowanie preferowane jest tworzenie własnych gier społecznościowych dla firm i marek. Dobrym przykładem jest tu chociażby kampania ”Małe jest Wielkie” przygotowana przez agencję OX Media dla marki Volkswagen. Trzonem kampanii przeprowadzonej w dniach 5-31 marca 2012 roku, była interaktywna gra składająca się z trzech zadań reprezentujących najważniejsze funkcjonalności Volkswagena up!:

  • ekonomiczność: przy napełnianiu zbiornika paliwa samochodu wyświetlała się informacja obrazująca, jaką trasę można pokonać przy tej ilości paliwa (wyrażona nie w kilometrach, a od miasta do miasta)
  • kompaktowość: zadanie polegające na prawidłowym zaparkowaniu samochodu w trudnych warunkach wskazywało na miejskie możliwości i kompaktowy charakter VW up!
  • pojemność: włożenie do bagażnika rzeczy na wyjazd wakacyjny w określonej kolejności prezentowało turystyczny potencjał tego małego samochodu up!

Efekty:

– 4 610 unikalnych użytkowników, którzy spędzili łącznie 1 170 minut, korzystając z aplikacji Volkswagen up!
– Łączna liczba nowych fanów w okresie 5-31 marca: 5 985 osób
– Średnio 15 postów, komentarzy i like’ów na jednego fana Volkswagena
– Wykorzystanie grywalizacji do skojarzenia modelu Volkswagen Up! z trzema atrybutami: ekonomicznością, zwrotnością i pojemnością
– 4. pozycja wśród najbardziej angażujących fanpage’ów na Facebooku w Polsce (wg rankingu Socialbakers.com)

Agencja OX Media wykorzystała wartości edukacyjne, rywalizację oraz możliwość poznania produktu, osiągając niezbędną w social media triadę: liczba, zaangażowanie i wizerunek.

Statystyki udostępniania treści, dzięki Google+ Echo

Jedną z przewag platformy Google+ nad Facebookiem jest uruchomiona w październiku zeszłego roku, w Polsce mało do tej pory rozpowszechniona i używana, usługa Google+ Echo. Funkcja ta umożliwia atrakcyjny graficznie podgląd statystyk publicznego udostępniania naszych wpisów w Google+ i  ułatwia śledzenie tego, jak nasze treści rozprzestrzeniają się w Internecie.

Do czego przydadzą się informacje pozyskane z Google+ Echo? Jeśli prowadzisz kampanię marketingową z użyciem platformy Google+, a chcesz dotrzeć do najbardziej wpływowych osób, aby sprawdzić co o Tobie mówią i do jakich użytkowników najczęściej docierają, Echo jest najlepszym obecnie dostępnym do tego narzędziem. Poprzez narzędzie łatwo znaleźć można także ambasadorów Twojej marki, zgrupować ich w jednym miejscu (np. w specjalnie utworzonym „Kręgu”) i wysyłać im ekskluzywne treści, upominki, czy w pierwszej kolejności zapraszać na „Spotkania”, pielęgnując w ten sposób relacje z nimi. Gromadząc tego typu dane, możesz również targetować swoje wpisy na poszczególne kręgi w zależności od ich charakteru.

Aby uzyskać dostęp do statystyk wpisów, wystarczy przy wpisie w Google+ rozwinąć ikonkę znajdującą się po prawej stronie okna i kliknąć „Zobacz Echo”.

Co dokładnie widoczne jest w Google+ Echo?

1. Kto udostępnił wpis i jakie komentarze umieścił:

Na specjalnym wykresie zobaczymy, którzy użytkownicy udostępnili nasz wpis i jak duży krąg ich znajomych lub osób obserwujących, zrobił to samo (osoby o największym „wpływie” są oznaczeni w proporcjonalnie największych kręgach).

Jeśli najedziemy myszką na nazwę danego użytkownika zobaczymy dodatkowo jaki komentarz zamieścił do konkretnej treści i ile udostępnień (publicznych i niepublicznych) łącznie wygenerował. Z tego miejsca mamy również możliwość łatwego wyświetlenia całego wpisu. Całość jest także widoczna na bocznym pasku Google+ Echo.

2. Kto i jakie wpisy udostępniał w miarę upływu czasu?

Kolejny wykres na stronie pokazuje jak dany wpis popularyzował się wraz z upływem czasu (od momentu jego pierwszego udostępnienia, aż do ostatniego) i w zależności od tego kto go rozpowszechniał. Wraz ze zmianą pozycji suwaka, zmienia się także główna grafika pokazująca kręgi (czyli użytkowników) i ich zasięg społecznościowy.

3. Statystyki udostępniania wpisów

Pod osią czasu widoczne są szczegółowe statystyki udostępniania wpisów. Można tam zobaczyć, które osoby wygenerowały dla treści najwięcej udostępnień, jak dany wpis się popularyzował (jaka była średnia długość łańcucha, jaki był najdłuższy łańcuch i ile udostępnień zanotowano średnio na jedną godzinę), oraz w jakich językach użytkownicy dzielili się danym wpisem.

Co sądzisz o tej funkcjonalności Google+? Czekamy na Twoje opinie w komentarzach!

 

[youtube]_j0I1a_Aw4g[/youtube]

Jak to się robi na Pintereście? – case study

Pewnie czytaliście już o kampaniach i innych ciekawych akcjach marketingowych organizowanych w serwisie Pinterest. Która firma była tam pierwsza, tego nie wiadomo. Wiemy za to, która marka świetnie potrafi wykorzystać ten serwis do własnej promocji.

Współpracująca z izraelską agencją reklamową Smoyz, marka Kotex, postanowiła wykorzystać fakt, że w serwisie główną grupę stanowią kobiety (czyli jej potencjalne klientki) i zorganizowała akcję „Woman’s Inspiration Day”. Firma wytypowała 50 najbardziej wpływowych użytkowniczek Pinteresta i przeanalizowała co przypinają sobie na wirtualne tablice. Dzięki temu poznała ich zainteresowania i przygotowała dedykowane każdej z nich prezenty z dodatkiem produktów Kotex, które zostały dostarczone do ich domów.

Kampania okazała się sukcesem między innymi, dzięki temu że obdarowane użytkowniczki dzieliły się zdjęciami otrzymanych prezentów nie tylko na Pinterest, ale również na Facebooku, Twitterze i Instagramie. Według danych agencji treści uczestniczek akcji odnotowały ponad 2 000 interakcji i prawie 700 tysięcy wyświetleń.

[youtube]UVCoM4ao2Tw[/youtube]

Pobierz poradnik „Pinterest nowym narzędziem marketingowym” (1,4 MB)

Dostępny także na Issuu

Content Marketing, czyli treść budująca markę

Powoli obserwujemy przemiany w podejściu do marketingu w mediach społecznościowych. To już nie tylko animacja społeczności, ale również przekazywanie im wiedzy i inspiracji związanych z poszczególnymi brandami. Siły marki nie zbuduje udostępnianie kolejnego statusu z cyklu „Jutro piątek, co planujecie?”. Mimo że jest to działanie bardzo popularne, powodujące wzmożone interakcje fanów. Jaki jednak ma wpływ na to jak prezentuje się dana firma/brand? Żadnego. Są to działania pozbawione aspektu wizerunkowego.

Dlatego od jakiegoś czasu guru marketingu, niczym mantrę powtarzają sentencję: „Content is the king!”. Według badań dla emarketer.com z grudnia 2011 użycie content marketingu otwiera nowe drogi do pozyskiwania opinii użytkowników i poprawia ich zaangażowanie w konwersacje  – potwierdza to 55% ankietowanych.

Działania w social media, które opierają się na contencie nie tylko wywołują bardziej wartościowe interakcje (sugestie fanów, insighty, konstruktywna krytyka), ale również budują lojalność i zaufanie wobec marki. To wszystko zaś oddziałuje na wizerunek i w dalszej perspektywie na sprzedaż. Użytkownicy sami przyznają, że wolą, aby profile firmowe w mediach społecznościowych oferowały im artykuły merytoryczne, a nie kolejne reklamy – tak twierdzi 70% ankietowanych według badania dla Content+ (patrz infografika poniżej).

Zatem, co możemy udostępnić użytkownikom w ramach marketingu treści? Oto kilka punktów odniesienia.

Blog firmowy, to jeden z najlepszych środków tworzenia treści związanych z brandem. Wymaga jednak czasu, pasji i konkretnej wizji o czym chcielibyśmy pisać. Klienci nie będą chcieli czytać kolejnych cenników i informacji prasowych. Należy im serwować treści, które mają charakter inspirujący lub praktyczny, oczywiście pamiętając o szerzeniu ważnych wartości marki. Jest to również forma ekspozycji firm, która ma największe zaufanie u odbiorców, według badań Blogher, aż 81% użytkowników w USA ufa, że na blogach otrzymuje rzetelne informacje.

Przykładem ciekawego bloga firmowego może być blog „Who cares?”, należący do sieci odzieżowej Cropp, który został Firmowym Blogiem Roku 2011 w kategorii Blog Młody. Poszczególne artykuły nawiązują do stylu życia i zainteresowań potencjalnych klientów sieci, czyli osób w przedziale wiekowym 16 – 25 lat. W ten sposób Cropp pozycjonuje się jako marka młodzieżowa o luźnym światopoglądzie, jednocześnie nie reklamując swoich produktów wprost, ale budując relację i zaangażowanie swoich czytelników.

Zdjęcia/ilustracje. Obraz mówi więcej niż tysiąc słów, dlatego warto zainwestować w sesję fotograficzną, która mogłaby prezentować nasze produkty. Można również sięgnąć do archiwalnych zdjęć firmy, przedstawiających dawną siedzibę, pracowników itd. Facebookowy Timeline aż się prosi o uzupełnienie go takimi treściami. Innym przykładem wykorzystania „obrazów” w promocji marki jest profil na Pinterest. Tam warto wyróżnić na przykład profil HBO Polska, który jest pełen zdjęć promocyjnych z najnowszych seriali, a także ilustracji tworzonych przez fanów.

Video. Możemy je udostępniać bezpośrednio na platformie społecznościowej lub poprzez kanał YouTube. W tej formie można udostępniać spoty reklamowe przeznaczone tylko dla mediów społecznościowych, webinary (seminaria przez internet) lub tutoriale. Ta forma jest jedną z najprzystępniejszych dla użytkowników, ponieważ oferuje zarówno wizję jak i fonię. Za jej wykorzystaniem zaś przemawiają statystyki ponad 100 milionów odsłon na YouTube każdego dnia.
Przykłady? W listopadzie 2011 roku Plus GSM opublikował na swoim facebookowym profilu jedną z reklam w ekskluzywnej wersji bez lektora . Pozwoliło to na stworzenie unikalnej, nigdzie indziej niedostępnej treści.
Tesco zaś udostępniło na YouTube tak zwaną „nieemitowaną” reklamę z Heniem , który parodiował księdza Natanka. Do dnia dzisiejszego film został wyświetlony prawie 2 miliony razy, a na Facebooku pojawiło się prawie 100 tysięcy odnośników do tego klipu.

[youtube]wYywQoJHB9A[/youtube]

Kreacje. Firmy i agencje posiadające dział graficzny, mogą tworzyć grafiki powiązane z ważnymi dla firmy datami lub wydarzeniami. Równie cennym contentem będą kreacje dedykowane dla konkretnego serwisu społecznościowego.
Tu materiałem poglądowym może być Facebookowy profil Coca-Coli , na którym udostępniane są specjalne grafiki, będące jednocześnie podpowiedziami dla fanów, którzy mają odgadnąć adres do specjalnie stworzonych stron (OneBillionSmiles.com lub FallingDominoes.com). Wizualizują one ważne dla koncernu wartości i budują zaangażowanie użytkowników poprzez możliwość łatwego udostępniania treści w serwisach społecznościowych.

Pamiętajmy, że możemy (i powinniśmy) korzystać z tego, co tworzą inni użytkownicy Internetu i opatrzyć to subiektywnym dla marki komentarzem. Taką metodą tworzymy pewną wartość dodaną do materiału zastanego. Niski koszt, ale pozwalający na budowanie wizerunku i tożsamości marki, a jednocześnie unika się bombardowania fanów reklamami. Oczywiście sposobów korzystania z content marketingu jest więcej i powinny być one ściśle dopasowane do tego co marka chce komunikować.

Social vs Search – Infografika

Co jest lepsze dla Twojej firmy w 2012 roku? Na czym powinieneś się skupić w zależności od wyznaczonych przez Ciebie celów strategicznych? Poniższa infografika pokazuje korzyści wynikające z zastosowania w kampanii działań z zakresu marketingu w wyszukiwarkach i mediach społecznościowych w zależności od pożądanych efektów w czterech obszarach: generowaniu leadów, budowaniu świadomości marki, widoczności lokalnej firmy i interaktywności.

Kto wygrywa? W poszczególnych obszarach social media i SEM nadają się mniej lub bardziej, dlatego tylko skuteczne połączenie obu narzędzi daje gwarancję sukcesu kampanii internetowej.

Tydzień w marketingu internetowym

Chociaż zwykli użytkownicy ich bardzo nie lubią, dla osób zajmujących się marketingiem internetowym są codziennością, bez której żadna kampania  nie ma większych szans na powodzenie. W tym podsumowaniu wydarzeń tygodnia skupimy się na nowościach w reklamach największych serwisów. Zmiany w swoich systemach reklamowych wprowadzili, lub niedługo wprowadzą bowiem Google, Facebook i Twitter.

Sprawdź status reklam dzięki nowemu narzędziu Google AdWords

W tym tygodniu Google wprowadziło narzędzie pozwalające na monitorowanie procesu zatwierdzania reklam w systemie AdWords.  Funkcja w postaci ikony analizy stanu jest widoczna na karcie „Reklamy” i szczególnie przyda się osobom reklamującym produkty lub usługi, które zgodnie z zasadami Google, mogą być reklamowane tylko w określonym kraju lub za pomocą określonych słów kluczowych. Funkcjonalność daje również wgląd do informacji o przyczynach nie zaakceptowania reklam (np. brak środków na koncie AdWords).

Nowa ikona uzupełnia dostępne dotychczas narzędzia diagnozowania reklam, takie jak dymek stanu na karcie „Słowa kluczowe”, opcja zbiorczego diagnozowania wielu słów kluczowych oraz narzędzie podglądu i diagnostyki reklam.

Na Facebooku zdjęcia w wysokiej rozdzielczości …

Facebook wprowadził aktualizację do swojej przeglądarki zdjęć umożliwiając domyślne wyświetlanie obrazków w wysokiej rozdzielczości (maksymalna rozdzielczość to 2048 x 2048 pikseli) oraz włączenie trybu pełnoekranowego (tylko w przeglądarkach Chrome i Firefox). Funkcja dodawania zdjęć w wysokiej rozdzielczości jest dostępna od końca 2010 roku, jednak teraz każde zdjęcie będzie domyślnie wyświetlane w jakości HD.  Miesiąc wcześniej Facebook zmienił sposób wyświetlania zdjęć, przesuwając pole komentarzy na prawą stronę (wzorem Google+).

Aby zobaczyć zdjęcie na pełnym ekranie należy kliknąć ikonę strzałek w prawym górnym rogu zdjęcia.

… i mniejsze reklamy

31 marca Facebook wprowadzi nowy rozmiar reklam – obecne 110 x 80 pikseli i limit 135 znaków, zastąpi format 99 x 71 pxl i 90 znaków, czyli o 19 procent mniej. Zmiana pozwoli zwiększyć liczbę wyświetlanych reklam, bez konieczności poszerzania ich miejsca (niedawno Facebook zwiększył liczbę reklam do siedmiu, co oznacza, że niektóre reklamy nie są widoczne, chyba że użytkownik przewinie w dół stronę główną). Spowoduje to z pewnością większą konkurencję i wyższe ceny dla reklamodawców, a także większe przychody dla serwisu Zuckerberga. Zmiana ma też skłonić większe marki do korzystania z nowego formatu reklam, tzw. Zdarzeń sponsorowanych. Ciekawe, że informacja nie została ujawniona w żadnym oficjalnym dokumencie Facebooka (dokument został udostępniony przez użytkowników serwisu Scribd).

Facebook udostępnił też nowe narzędzie umożliwiające podgląd reklam dodawanych w serwisie. Facebook Demo Tool, który pozwoli wyświetlić podgląd tzw. Premium Ads (reklam widocznych po prawej stronie serwisu) oraz Zdarzeń sponsorowanych (również na urządzeniach przenośnych), ma spowodować tworzenie przez marki lepszych i bardziej skutecznych reklam.

Promowane wpisy również na Twitterze

Twitter wciąż poszukuje nowych rozwiązań na zwiększenie swoich dochodów, w związku z czym w swojej mobilnej wersji dostępnej na urządzenia z Androidem oraz iOS wprowadził tzw. promowane Tweety, które będą wyświetlane zarówno w kanale aktualności, jak i w wyszukiwarce. Tweety widoczne będą nie tylko dla obserwujący daną markę, ale również dla tych, którzy mają podobne zainteresowania, jak jej obserwatorzy. W mikroblogu rozszerzony został także system targetowania kampanii (reklamodawcy będą mogli teraz kierować reklamy do konkretnych typów urządzeń (komputery stacjonarne, laptopy, netbooki, tablety, smartfony).

Co sądzisz o wprowadzanych zmianach? Podziel się z nami swoją opinią w komentarzu.

7 najlepszych reklam w historii Super Bowl

Do 46. Super Bowl zostało już nieco ponad 2 tygodnie, więc jest to dobra okazja na przyjrzenie się historii tego wydarzenia.

Nie skupimy się jednak na futbolu amerykańskim (ktoś w ogóle wie, o co w tej grze dokładnie chodzi?), ale na znacznie ciekawszym aspekcie finału, a więc reklamach.
Ze względu na to, że Super Bowl przyciąga przed telewizory więcej widzów niż jakiekolwiek inne wydarzenie na świecie (od 3 lat jest to ponad 100 milionów ludzi), agencje reklamowe w pocie czoła przygotowują na ten moment najbardziej kreatywne reklamy dla swoich klientów, którzy wydają miliony dolarów za możliwość pokazania się tak dużej grupie odbiorców. 30 sekundowe spoty kosztowały w poprzednim roku ok. 2,8 – 3 mln $, a w 2012 roku kwota za pół minuty wyniesie już 3,5 mln dolarów.

Przedsmak tego co będzie się działo w tym roku dał już Volkswagen swoim teaserem nawiązującym motywem z Gwiezdnych Wojen do zeszłorocznego finału.

My jednak cofniemy się nieco w czasie i przedstawimy 7 najlepszych naszym zdaniem reklam Super Bowl w historii (lata 1967 – 2011)

7. Budweiser “Magic Fridge” (2006)

[youtube]4dHaOwC_4No[/youtube]

6. Budweiser – “Frogs” (1995)

[youtube]WkavReH4LE0[/youtube]

5. Apple “1984” (1984)

[youtube]HhsWzJo2sN4[/youtube]

4. Volkswagen – „The Force” (2011)

[youtube]R55e-uHQna0[/youtube]

3. Electronic Data Systems – “Herding Cats” (2000)

[youtube]m_MaJDK3VNE[/youtube]

2. Tabasco – “Mosquito” (1998)

[youtube]VICaWgD-76w[/youtube]

1. Mountain Dew – “Bad Cheetah” (2000)

[youtube]HUKs7NxUEYQ[/youtube]

TOP 6 tygodnia w social media

Sporo działo się w minionym właśnie tygodniu w świecie mediów społecznościowych. Co ważne wiele wydarzeń dotyczy naszego rodzimego podwórka. Poniżej podsumowanie sześciu najciekawszych i najważniejszych naszym zdaniem wydarzeń tygodnia w social media.

6.

Głosowanie na Bloga Roku 2011 rozpoczęte

Od kilku dni można już głosować na najlepsze strony w polskiej blogosferze. W VII edycji konkursu wybierać można spośród 3600 blogów podzielonych na 10 kategorii. Dochód z sms’ów przeznaczony zostanie na turnusy rehabilitacyjne dla osób niepełnosprawnych. Zachęcamy wszystkich do głosowania na OX Press, który startuje w kategorii „Profesjonalne”!

5.

Grupa o2 kupuje akcje Socializera

Grupa o2, właściciel takich serwisów, jak wrzuta.pl, czy kafeteria.pl kupiła za 6,9 mln złotych, 30 procent akcji agencji Socializer wyceniając jej wartość na poziomie ok. 23 mln złotych. Jednocześnie w skład debiutującej dziś na giełdzie NewConnect agencji wejdzie należąca do o2 Brand Karma.

Kiedy na NewConnect znajdzie się OX Media? Dynamiczny rozwój Agencji oraz ambitne cele sprawiły, że kolejnym krokiem będzie poszukiwanie inwestora, którego kapitał pozwoli na  jeszcze szybszy rozwój agencji oraz realizację kolejnych celów. Mamy więc nadzieję, że w niedługim czasie media będą mogły pisać o debiucie giełdowym kolejnej Agencji zajmującej się nowymi mediami.

4.

Natanek Batmanek nominowany w TED Ads Worth Spreading.

Nieemitowaną reklamę Tesco, która osiągnęła już wynik prawie 2 mln wyświetleń (w zaledwie 3 miesiące) spotkało kolejne wyróżnienie. Po Złotych Orłach w kategorii Reklama/Usługi, „za inteligentne wykorzystanie zjawiska kulturowego i świetne przełożenie na reklamę produktu”, oraz „za niezwykle trafioną koncepcję dotarcia do klienta poprzez połączenie pastiszu z nawiązaniem do istniejącego wiralu kulturowego” w kategorii marketing wirusowy, a także nagrodach Webstar Creative w kategoriach „Kampania internetowa 2011”, „Film/video 2011” oraz „Animacja & Gra 2011”, przyszła nominacja do TED Ads Worth Spreading, inicjatywy, która nagradza innowacje i pomysłowość w reklamie.
Ciekawi jesteśmy wyników, biorąc pod uwagę fakt, że zagraniczni widzowie raczej nie zrozumieją jaki jest kontekst tego filmiku. Tak, czy owak, warto wspomóc rodzimą produkcję i zagłosować.

[youtube]wYywQoJHB9A[/youtube]

3.

Reklamy w aktualnościach Facebooka

Oficjalnie już gigant z Palo Alto potwierdził, że wprowadzi nowy rodzaj reklam w swoim serwisie, tzw. Featured Stories, czyli wpisy polecane nam przez znajomych.
Zmiany w Edge Ranku i mniejsza widoczność aktywności stron marek na Facebooku miały więc swoją przyczynę. Facebook chce pozyskać zdecydowanie więcej pięniędzy z reklam, aby móc skuteczniej rywalizować z głównym konkurentem, firmą Google.
Co zmiany oznaczają dla marketerów? Ucierpią prawdopodobnie głównie małe firmy, których nie stać będzie na częste wykupywanie reklam w centralnym miejscu strony głównej serwisu.
Zwykli użytkownicy zobaczą reklamy polubionych przez siebie fanpage’y w aktualnościach obok wpisów swoich znajomych. Jak zapowiada Facebook, liczba reklam w feedzie nie powinna przekraczać jednej na dzień (chyba, że ktoś jest heavy userem, wtedy z pewnością zobaczy więcej). Każdy użytkownik będzie miał jednak możliwość „zarządzania” reklamami w swoich aktualnościach (ukryć je, ograniczyć ich liczbę lub przestać lubić stronę, która je publikuje). Zawsze będzie można też ukryć wyświtelanie postów od naszych znajomych.

2.

Autyzm wprowadza zmysły w błąd

Świetna i przemyślana kampania informacyjna Fundacji SYNAPSIS, reżysera Tomka Wlazińskiego i aktora Bartłomieja Topy. Celem akcji było zwrócenie uwagi na problem autyzmu, a także pokazanie że wśród nas żyją osoby, które odbierają świat inaczej.
Zaczęło się od wizyty aktora w programie „Pytanie na śniadanie”, gdzie Topa udawał zachowanie osoby autystycznej.

[youtube]-I8ttPodhiA[/youtube]

Po nim w Internecie, a także w tabloidach wybuchła burza. Treści komentarzy można się domyślać.

Kolejnym etapem akcji były krótkie filmiki nagrane telefonem komórkowym pokazujące Topę nietypowo zachowującego się w metrze, sklepie, czy restauracji.

[youtube]gX92deUEMs4[/youtube]
[youtube]MpHss76GWZs[/youtube]

Poniżej film podsumowujący akcję. Brawa za pomysłowość dla twórców kampanii, a dla Bartka Topy za odwagę. Z pewnością posypią się nagrody.

[youtube]2vhqJrEE5_g[/youtube]

1.

Wyszukiwarka bardziej społecznościowa

Google wprowadziło do swojej wyszukiwarki kolejną nowość – funkcję Search, plus Your World, czyli spersonalizowane wyniki wyszukiwania. Warto przypomnieć, że już w maju ubiegłego roku największa wyszukiwarka na świecie wprowadziła w kilkunastu krajach funkcję wyszukiwania społecznościowego. Teraz zmiany poszły jeszcze dalej. Nowe funkcje dają 3 główne korzyści:

Twoje wyniki
Dzięki tej funkcji odnajdywanie osobistych, a co za tym idzie bardziej trafnych i interesujących informacji (np. wpisów na Google+ lub zdjęć naszych znajomych) będzie o wiele łatwiejsze.

Profile w wyszukiwarce
Jeśli wpiszemu w wyszukiwarkę imię i nazwisko naszego znajomego, link do jego profilu w Google+ z dużym prawdopodobieństwem znajdzie się na pierwszym miejscu wyników.
W niedługiej przyszłości wyżej zapewne będą też wyświetlane osoby, sugerowane nam przez Google do dodania przez nas do kręgów (będą to osoby o podobnych do nas zainteresowań lub znajomi naszych znajomych).

Ludzie i strony
Dzięki tej funkcji Google wyszuka dla nas dyskusje jakie toczą się w Google+ na temat wpisanej przez nas frazy. Będzie można również w łatwy sposób dołączyć do społeczności komentujących i samemu wziąć udział w dyskusji.

Jeżeli ktoś przyzwyczaił się do starej wersji wyszukiwarki lub nie ma konta w Google+, może dalej korzystać z tradycyjnych wyników wyszukiwania – umożliwia to zmiana ustawień Google.

Sukces Facebooka zdeterminował kierunek reklamy internetowej i Google nie chce być w tyle, dlatego dopieszcza swoje najnowsze dziecko, czyli Google Plus. W wynikach bowiem, przynajmniej na razie wyświetlane będą rekomendację naszych znajomych tylko z tego serwisu.

Dezaprobatę dla zmian w zdecydowany sposób wyraziła znaczna część społeczności internetowej, szczególnie Twitter. Jego radca prawny Alex Macgillivray napisał wręcz, że nowości od Google’a są „złe dla Internetu”. Znacznie trudniej bowiem będzie teraz znaleźć w wyszukiwarce wpisy i wiadomości marek pojawiające się na najpopularniejszym mikroblogu.

[youtube]8Z9TTBxarbs[/youtube]

Planowanie konkursu na Facebooku

W mediach społecznościowych angażowanie będące częścią codziennej komunikacji już nie wystarcza. Potrzebna jest ciągła i bezpośrednia stymulacja uwagi użytkowników poprzez organizacje konkursów. O ile jednak sam konkurs można w łatwy sposób przeprowadzić, o tyle jego planowanie musi skupiać się na wielu elementach jednocześnie. Podczas prac nad działaniami konkursowymi warto pamiętać o kilku kwestiach o których wspominamy poniżej.

Cel

Bez celu nie mają sensu ani żadna strategia marketingowa, ani inne działania promocyjne. Właśnie dlatego należy przed rozpoczęciem planowania poszczególnych elementów konkursu lub aplikacji konkursowej zastanowić się nad tym po co marka istnieje w mediach społecznościowych oraz jaki jest jej najważniejszy cel w przeprowadzeniu promocji angażującej. Nie możliwe jest bowiem prawidłowe skonstruowanie przebiegu konkursu, jeśli nie będziemy wiedzieli co chcemy dzięki niemu osiągnąć. Zupełnie inaczej będą wyglądać działania które mają tylko zaangażować fanów do polubienia Fan page’a. Inaczej będą wyglądać działania mające na celu zdobycie fanów ze ścisłej grupy docelowej, a jeszcze inaczej takie, które mają pozyskać fanów zaangażowanych, którzy mogą potencjalnie stać się klientami. Ustalenie konkretnego, ścisłego celu pomoże nie tylko w stworzeniu dobrze funkcjonującego konkursu ale i w realnym sprawdzeniu korzyści z przeprowadzonych działań.

Uregulowania

W przypadku wszelkich działań konkursowych za pośrednictwem Facebooka podstawowa kwestia jest pamięć o tym, że Fan będzie funkcjonował na trzech poziomach prawnych. Uregulowania dotyczyć mogą bowiem kwestii związanych z samym regulaminem Facebooka, regulaminem marki wobec której okazuje swoją sympatię oraz regulaminem konkursu, który ustala konkretne możliwości  działania. Uregulowania dotyczą również twórców konkursów. Oczywiste jest, że podczas publikacji konkursu za pośrednictwem serwisu Facebook należy stosować się do podstawowych zaleceń samego serwisu. Dodatkowo komunikacja  konkursie musi być spójna z polityką marki w komunikacji marketingowej. Sam regulamin konkursu nie określa tylko możliwości fanów –ustala również terminy wyboru zwycięzców oraz wszystkie uregulowana, które zabezpieczać mogą obydwie strony konkursu. Warto w taki sposób skonstruować regulamin by regulował on kroki organizatorów i fanów a nie je blokował. W tym przypadku pomocna a czasami niezbędna może  być współpraca z prawnikiem.

Testowanie aplikacji

Jeśli konkurs który zamierzamy przeprowadzić będzie odbywał się za pośrednictwem aplikacji niezbędne jest jej przetestowanie. Po jej stworzeniu powinniśmy sprawdzić jakie problemy mogą wystąpić w związku z uwarunkowaniami technicznymi fanów oraz z innymi kwestiami merytorycznymi. Warto przeprowadzić testy na wybranej grupie użytkowników lub po prostu na pracownikach testujących w agencji. Testowanie powinno być zakończone obustronnymi wnioskami i powinno być powtarzane w takiej ilości, która doprowadzi do satysfakcjonującego rezultatu w formie aplikacji i jej użyteczności. Przy okazji testowania należy stworzyć spis wszelkich sytuacji potencjalnie kryzysowych oraz odpowiedzi na ewentualne pytania fanów.  Odpowiednie założenia przygotowane wcześniej pomogą sprawnie przeprowadzić działania konkursowe i uniknąć pomyłek.

Reklama

Działania konkursowe, które nie będą promowane mogą pozostać niezauważone. Dlatego warto zastanowić się nad różnymi formami reklamy. Oczywiście najbardziej oczywista jest publikacja reklam w systemie Facebook Ads. Rozwiązanie to, choć wciąż kosztowne, jest najskuteczniejszym sposobem informowania o aktualnych lub przyszłych konkursach. Jak pokazują najnowsze badania eyetrackingowe użytkownicy Facebooka zwracają dość dużą uwagę na przestrzeń reklamową znajdującą się po prawej stornie. Ta świadomość z prognozowaną estymacją fanów, którą można przeprowadzić w serwisie Facebook mogą dać nam pewność, że użytkownicy dowiedzą się o naszych działaniach. Poza systemem Facebook Ads istnieją inne, bardziej naturalne sposoby promocji. Przykładem może być angażujące informowanie o konkursie na innych Fan page’ach oraz na forach internetowych. Warto zadbać i o takie formy, gdyż umiejętne ich wykorzystanie jest pozytywnie odbierane przez użytkowników.