Facebook: charytatywnie, społecznie i… strategicznie

Artykuł ukazał się w Marketingu w Praktyce (02/2013 – luty)

Można mówić , że Facebook jest znakomitym narzędziem do realizacji przyjętej strategii CSR… ale często pozostaje to tylko w sferze teorii. Niewiele firm w Polsce wykorzystuje ten potencjał komunikowania i rozmowy z interesariuszami. Na profilach dominuje fun-content, bo z psychologicznego punktu widzenia łatwiej rozbawić niż zaangażować w dyskusję na poziomie, a co dopiero poważną i długofalową akcję. Trudne, nie znaczy jednak niemożliwe.

F-CSR ?

Czy istnieje coś takiego jak F-CSR (red. Facebook-CSR)? Z pewnością nie, ponieważ nie można ograniczyć społecznej odpowiedzialności biznesu wyłącznie do social media, a co dopiero do  jednej platformy.  Facebook może być za to dobrym narzędziem wspomagającym przyjętą strategię CSR poprzez dedykowane profile, czy specjalne aplikacje i zakładki.

Nie ‘Co’, ale ‘Dlaczego’

Działania CSR są najczęściej dodatkiem do bazowej komunikacji na Facebooku – czasami posiadają dedykowaną zakładkę, rzadziej rozwiniętą aplikację. Firma realizując politykę odpowiedzialności społecznej powinna prowadzić osobny profil poświęcony realizowanym akcjom, ze względu na  wartościowe treści, które mogą mocniej związać użytkownika z marką niż fun-content. Za przykład można tu postawić markę Danone, która nie posiada oficjalnego profilu dedykowanego bezpośrednio marce, a dwa odrębne dotyczące wartości, jaką jest praca w Danone oraz międzynarodowych mistrzostw dzieci w piłce nożnej (Danone Nations Cup).

a

Pierwszy nie pełni roli wyłącznie HR-owej i PR-owej, ale nawiązuje do najważniejszych wyróżników firmy. Oprócz komunikowania tego, CO pracownik Danone robi na co dzień, wskazuje JAK(szkolenia, pomoc firmy) to robi i najbardziej istotne: DLACZEGO to robi? Przekazanie zrozumiałej misji korporacji jest niełatwym zadaniem na Facebooku, z którym Danone w swojej strategii radzi sobie naprawdę dobrze.

CCI, czyli strategia zaangażowania społecznego

Jeśli nasza firma nie prowadzi konsekwentnej i wyraźnej strategii CSR, możemy pomyśleć o działaniach nakierowanych na udział w rozwiązywaniu wybranych problemów społecznych. W takiej sytuacji od CSR-u będzie strategia zaangażowania społecznego(corporate community involvments – CCI) inaczej nazywana filantropią strategiczną (corporate philantrophy). Jak to wygląda w praktyce? Firma może wybierać i dowolnie zmieniać cele, które wspiera bez długoletniego planu. Główne rodzaje CCI to: działalność charytatywna, inwestycje na rzecz społeczności lokalnej, czy sponsoring. Działania tego typu mogą być przeprowadzane w wybranych przez firmę okresach, dzięki czemu nie angażują na stałe dużych zasobów, a mimo to pozytywnie wpływają na wizerunek firmy. Specyfika Facebooka wymaga od administratora  generowania świeżych komunikatów, treści, która zaskakuje, a aby nie znudzić się i trafić do szerokiej grupy odbiorców musi być różnicowana. Kampanie społeczne przeprowadzone w krótkich okresach pozwalają na maksymalne wykorzystanie elementu ciekawości i skupienia uwagi fanów.  Żywotność większości aplikacji to średnio 1 miesiąc – powinniśmy o tym pamiętać w szczególności jeśli planujemy ograniczyć przeprowadzenie naszej kampanii do Facebooka.

Internauci pomagają dla idei

Przykładem takiej krótkookresowej strategii zaangażowania społecznego(CCI) może być akcja „Bajki dla Nadii”, która korzysta z 3 platform: Facebooka, YouTube oraz micro site’a (www.bajkidlanadii.pl ). Mimo, że celem kampanii było zebranie pieniędzy na leczenie małej dziewczynki chorej na wrodzoną łamliwość kości, przekaz akcji opierał się o wyraźną ideę: „Dlaczego bajki? Bajka sprawia, że budzi się fantazja… […] Każda pomoc finansowa pomoże w kosztownej rehabilitacji, a każdy wers bajki zostanie przeczytany dziewczynce, aby zabrać ją do krainy fantazji, gdzie wszystko jest możliwe.”

b

Fani nie zaangażowaliby się wokół ‘kolejnej strony charytatywnej’ dlatego sercem kampanii była idea tworzenia bajek dla chorej Nadii. W pierwszym etapie każdy mógł napisać własną, krótką bajkę w specjalnie przygotowanej aplikacji na Facebooku, a wybrane bajki zostały wydane w wersji PDF i wysłane do Nadii i jej rodziców. Do drugiego etapu zostały zaangażowane firmy, które opowiadały znane bajki przed kamerą ,a następnie umieszczały je na profilu YouTube.

Fani mogli pomóc nie tylko finansowo, ale też wirtualnie, co z kolei zbudowało odpowiedni zasięg, który przełożył się na darczyńców. W akcję oprócz internautów zaangażował się mi.in Łukasz Jakóbiak, twórca internetowego talk-show 20m2 oraz pracownicy Euro-Tax.pl, DeeZee, Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego, ESKK, Sweatdeal czy organizacji Toastmasters Interantional. Jak widać mimo, że celem akcji było zebranie środków na pomoc Nadii to kampania dzięki swojej idei pozwoliła zaangażować się i  dać szansę pomocy wszystkim fanom. Do tej pory dzięki akcji Bajki dla Nadii udało się zebrać ponad 18 tysięcy złotych, co odpowiada rocznemu kosztowi leczenia dziewczynki.

Prywatność za 1zł

Na Facebooku mogliśmy spotkać sporo kampanii opierających się o zasadę charytatywnego klikania, czyli „kliknij Lubię to, a przeznaczymy 1zł na określony cel”. Dla fundacji lub osoby obdarowanej jest to dobra sytuacja, ale czy aby na pewno korzysta na tym marka? Tworzone aplikacje pod tego typu kampanię w pewien sposób wymuszają kliknięcie, co sprawia, że użytkownik musi poświecić swoją prywatność za cenę przysłowiowej złotówki. Co więcej trzeba ”polubić” stronę danej firmy, a nie samej akcji. Dlaczego zatem nie połączyć działań z dedykowanym profilem kampanii charytatywnej, na którym firma może widnieć jako organizator, pomysłodawca lub sponsor?

Sięgać do umysłów

Podczas planowania społecznej obecności na Facebooku należy zatem zacząć od określenia najważniejszej wartości w komunikowaniu na profilu. Może zamiast pogoni za lajkami i sztucznym budowaniem zaangażowania warto otworzyć się na opinie fanów, prowadząc transparentny dialog. Następnym krokiem jest podjęcie decyzji, czy uzupełniamy dotychczasowe działania CSR firmy o social media, czy jednak decydujemy się na strategie angażowania społecznego CCI. W pierwszym wypadku powinniśmy stworzyć osobny profil i rozpocząć równolegle odrębną komunikację, w drugim planem minimum jest stworzenie specjalnego landing page’a oraz zakładki. Bez względu jednak na obraną strategię najważniejsza jest czytelna idea, która nie sięga od razu do portfeli, ale do umysłów i istotnych wartości potencjalnych darczyńców.

5 wskazówek, jak tworzyć skuteczne aplikacje na Facebooku

Jeśli chcesz prowadzić skuteczną kampanię na Facebooku, zwykłe założenie strony, napisanie kilku informacji o firmie i umeszczenie w zdjęciu profilowym swojego logo na pewno nie wystarczą. Na nic może się zdać, nawet nawet efektowna oprawa graficzna, dodatkowe zakładki profilowe, czy kreatywna komunikacja.

Jeżeli zależy Ci na zjednaniu sobie „fanów” i dotarciu do nowych klientów, być może będziesz potrzebował ciekawej i angażującej aplikacji, która rozniesie informacje o Twojej marce, czy produkcie w sposób wirusowy. Niestety użytkownicy Facebooka są coraz bardziej wymagający i nie zainteresujesz ich pierwszą lepszą aplikacją. Nawet jeśli zapakujesz ją w oryginalny design. Dlatego właśnie przygotowaliśmy dla Ciebie kilka porad, które mogą Ci pomóc stworzyć doskonałą aplikację.

Po pierwsze: Bądź oryginalny

Miej własny pomysł. Kopiowanie cudzych idei może Ci dać zaledwie mały procent z popularności, którą uzyskała pierwotna aplikacja. Staraj się stworzyć coś nowego, albo zmodyfikować pomysły tak, aby miały w sobie coś przyciągającego. W innym przypadku nie uda Ci się osiągnąć spektakularnego sukcesu.

Po drugie: Nie komplikuj

Pamiętaj, że Twoja aplikacja nie jest głównym powodem odwiedzania Facebooka przez użytkownika, dlatego musisz zrobić wszystko, by czas uczenia się obsługi zredukować do minimum. Nie przesadzaj ze skomplikowanymi regułami czy rozbudowanym interfejsem.

Po trzecie: Informuj

Pomagaj użytkownikowi wdrożyć się w aplikację, ale rób to mądrze. Nie stosuj długich instrukcji czy skomplikowanych porad. Pamiętaj, dobrze podana informacja daje użytkownikowi poczucie, że pracuje z łatwą w obsłudze aplikacją. Źle podana informacja ma odwrotny efekt. Jeśli aplikacja jest prosta w obsłudze, wdróż w nią użytkownika za pomocą chmurek objaśniających najbardziej istotne funkcje. Jeśli aplikacja jest nieco bardziej skomplikowana stwórz wprowadzenie wyjaśniające działanie podstawowych elementów. Skup się jednak tylko na tym co naprawdę istotne do podstawowej obsługi. Nie używaj hermetycznego języka branży i komunikuj najprościej jak się da.

Po czwarte: Nie wymuszaj

Wymuszenia nie działają i są niezgodne z regulaminem Facebooka, dlatego nie uzależniaj działania aplikacji od polecenia nowych użytkowników. Pozwól użytkownikowi na łatwe dodanie znajomych, ale nie każ mu tego robić w celu odblokowania dodatkowych elementów, albo, co gorsza, kontynuowania działania.

Po piąte: Daj użytkownikom to, czego chcą

Zmierzaj prosto do celu. Nie prowadź użytkownika przez kilka ekranów zanim dasz mu to czego szuka. Zaprezentuj mu główne narzędzie, główną funkcjonalność najszybciej jak to będzie możliwe. Im dłużej trzymasz użytkownika z dala od kluczowej funkcji, tym większe szanse, że zmieni aplikację na inną.

Jak być pięknym i przyjaznym, czyli kilka przykładów dobrych aplikacji.

1. Where I’ve Been

Dlaczego nam się podoba? Ze względu na przyjemną nawigację, klarowność funkcji i rozmieszczenie elementów ułatwiających obsługę. Minimalistyczny projekt pozwala na ogarnięcie aplikacji dosłownie w sekundę. Dzięki prawidłowemu operowaniu kontrastem wszystkie istotne elementy są wyróżnione. Używanie aplikacji to czysta przyjemność.

2. Samsung Galaxy Note

Co nas urzekło? Projekt pełen „wodotrysków”, bogaty w ilustrację, przy jednoczesnym zachowaniu prostoty nawigacji. Dodatkowo uroku aplikacji dodają angażujące gry. Co prawda, to rozrywka na zaledwie kilka sekund, ale pozostaje w pamięci i przedstawia podstawowe zalety produktu. My już odkładamy pieniądze na nowego Samsunga Galaxy.

3. Flixster

Dlaczego znalazła się na liście? Mimo, że to rozbudowana aplikacja, używa się jej z łatwością. Cieszy oko przyjemnym układem. Aplikacja zaprojektowana jest według wszelkich standardów usability przez co poruszanie się po niej jest intuicyjne.

O tym pisaliśmy:

Wirusowość aplikacji, czyli magnes na fanów

Jak przygotować swoją strategię marketingową Social Media na 2012 rok?

Jak wybrać agencję Social Media?

5 nowości, o których musisz wiedzieć jeśli prowadzisz kampanię w social media

Jeśli prowadzisz kampanię swojej firmy w mediach społecznościowych, stale musisz być na bieżąco z nowinkami. Jak wiadomo, social media zmieniają się bardzo szybko. Dokopywanie się do artykułów w zagranicznych serwisach specjalistycznych zabiera sporo czasu. Aby ułatwić ci zadanie, postanowiliśmy zebrać informacje o najważniejszych zmianach, jakie w ostatnim tygodniu pojawiły się w największych serwisach społecznościowych. Życzymy miłej lektury!

YouTube: nowy edytor i menadżer wideo

YouTube, który chwalił się niedawno, że podczas jednej sekundy jego biblioteka plików wzbogaca się o godzinę materiałów wideo, po wprowadzeniu nie tak dawno nowego wyglądu swojej strony głównej (bardziej zintegrowanej z Google+), wprowadził kolejne zmiany, które kierowane są głównie do twórców treści w tym serwisie. Nowości dotyczą funkcji „przeglądaj”, edytora oraz menadżera wideo.

W opcji „Przeglądaj” od niedawna można znaleźć i zapisać się jako subskrybent do większej liczby kanałów, których treść będzie wyświetlana na stronie głównej użytkownika. Oprócz widoku najczęściej oglądanych filmów, łatwiej można znaleźć kanały, które podzielone są tam na różne kategorie, między innymi Rozrywka, Gry, Ludzie i blogi, Sport, czy Motoryzacja.

Odświeżony Edytor wideo, który pozwala na szybką edycję plików bezpośrednio z poziomu strony, zyskał między innymi nowy wygląd i funkcje nowej linii czasu, a także możliwość łatwiejszego przycinania klipów. Wszystkie nowości można wypróbować na stronie YouTube.com/Editor.

Menadżer wideo został zaktualizowany w grudniu i po informacjach zwrotnych od użytkowników, Google postanowił jeszcze bardziej ulepszyć niektóre funkcje. Wraz z aktualizacją wyglądu, menadżer wideo zyskał funkcję historii wyszukiwania. Dodatkowo można sortować filmy według ich popularności, jak również podejrzeć statystyki (lubię/nie lubię) dla każdego z nich.

Wszystkie funkcje można przetestować na tej stronie.

Google Plus: nowe plakietki dla stron i konta dla nastolatków

Sporo zmian w ostatnim tygodniu miało miejsce w Google. Poza wprowadzeniem nowej, jednolitej polityki prywatności (zamiast 60 różnych) dla wszystkich swoich usług, firma skupiła się w znacznym stopniu na rozwoju swojego projektu społecznościowego Google Plus.

Firma z Mountain View ogłosiła, że wprowadzi niedługo nowe plakietki dla Brand Page’y obecnych w G+. Już wkrótce można będzie bardziej spersonalizować widżety – ustawić dla nich indywidualną wielkość (tak by pasowała idealnie do naszej strony internetowej), wybrać dla niej odcień (oprócz białego, będzie możliwość ustawienia plakietki w ciemnych kolorach). Dodatkowo nowy widżet zawierał będzie teraz przycisk +1 oraz liczbę osób, które mają stronę w swoich kręgach (funkcja ta jest już dostępna od miesiąca).

Plakietki, podobnie jak wtyczki społecznościowe Facebooka  są świetną formą promocji dla firm, których strona internetowa jest często odwiedzana. Według badań, serwisy, które mają na swoich stronach plakietkę G+ są o 38 procent częściej kręgowane od pozostałych.

Google powołując się na statystyki, które wskazują, że aż 45% internautów ma poniżej 25 lat i nie chcąc pozostać w tyle za Facebookiem, poprawił funkcje bezpieczeństwa w serwisie Google+ i udostępnił możliwość zakładania w nim kont przez osoby od 13 roku życia. Jakie dokładnie zmiany zostały wprowadzone, aby zapewnić nastolatkom bezpieczeństwo?

Przede wszystkim zmiana dotyczy usługi Hangouts, czyli rozmów wideo. Jak zapowiedział Bradley Horowitz, który w Google odpowiedzialny jest za produkty społecznościowe, „w przypadku dołączenia do spotkania osoby spoza kręgów, połączenie z kamery i mikrofonu nastolatka zostanie odłączone.”. Innym ograniczeniem będzie odbieranie powiadomień. Domyślnie będzie można na kontach osób poniżej 18 roku życia odbierać tylko powiadomienia z kręgu znajomych.

Więcej o funkcjach bezpieczeństwa można przeczytać na oficjalnej stronie Google.

Facebook: Timeline dla wszystkich i 7 reklam na stronie

Od kilku dni, u niektórych użytkowników Facebooka testowo wyświetlanych jest aż 7 reklam na jednej stronie (nowość dotyczy prawdopodobnie reklam wyświetlanych na stronach firmowych).

Testy spowodowane są zapewne mniejszą liczbą wyświetlanych reklam w osi czasu użytkowników (zwykle jest to od 1 do 3 informacji promocyjnych). Warto jednocześnie przypomnieć, że jeszcze nie tak dawno (listopad 2011), Facebook dodał szóstą reklamę do swojego serwisu.

Jakie niesie to konsekwencje dla firm obecnych na Facebooku? Zmiany spowodują zapewne niższe wskaźniki klikalności reklam (oprócz większej konkurencji, reklamy zostaną jeszcze bardziej zepchnięte w dół strony i będą mniej widoczne dla użytkowników).

Trzeba też zaznaczyć, że testowo wyświetlana jest również czwarta reklama w „osi czasu”. Jeśli chodzi o Timeline, to jak zapowiedział Facebook, nowe profile  już wkrótce będą obowiązkowe dla wszystkich. Do tej pory jedynie użytkownicy, którzy wyrazili taką chęć na specjalnej stronie mogli przełączyć swój profil na oś czasu. Za kilka tygodni, będą to musieli zrobić wszyscy.

Nieoficjalne źródła podają, że trwają również prace nad „osią czasu” dedykowaną dla marek, a informacja o ich wprowadzeniu zostanie ogłoszona 29 lutego podczas Facebook Marketing Conference.

Jakich funkcji możemy spodziewać się w nowych Fan page’ach? Trudno w tym momencie stwierdzić, jednak ich design może wyglądać mniej więcej tak:

Witryny dedykowane dla AdWords – dlaczego warto?

Kampania AdWords bardzo rzadko jest używana jako główne medium reklamowe firmy. Zwykle funkcjonuje ona jako wsparcie dla kampanii Social Media lub outdoorowych. Podczas tworzenia kampanii AdWords dla witryny należy dobrze się zastanowić nad utworzeniem dedykowanego pod nią landing page’a, pozwoli to na obniżenie kosztów kampanii i zwiększenie jej efektywności.

Dlaczego warto utworzyć witrynę dedykowaną pod kampanie AdWords?

Wysoka optymalizacja

Stworzenie dedykowanej witryny pod AdWords daje reklamodawcy kilka możliwości z których trudno skorzystać opierając się tylko na centralnej witrynie firmy. Gdy budujesz landing page’a, masz pełną kontrolę nad najważniejszymi dla Twojej kampanii słowami kluczowymi. W prezentacji Twojej oferty możesz zawrzeć całe linie tekstu, które potem wykorzystasz w kampanii Adwords, w ten sposób zwiększając optymalizacje, podnosząc wyniki jakości i doprowadzając do sytuacji w której nawet przy małym budżecie jesteś w stanie być konkurencyjnym nawet dla największych marek Twojej branży. Jeżeli Twoja oferta jest szeroka, stwórz kilka landing page’y. Dobrym przykładem jest firma produkująca odzież sportową, która dzieli swoją ofertę na kilka działów związanych z typem produktu i dla każdego przeprowadza osobną, zoptymalizowaną kampanie AdWords przekierowującą użytkowników na dokładnie te działy, które ich interesują! Firma może też modyfikować witryny docelowe niezależnie od siebie, optymalizując każdą z osobna pod kątem konwersji, które dla różnych działów mogą mieć różne warunki.

Skup się na tym co chcesz promować

Dobrą strategią marketingową jest promowanie rozpoznawalności pojedynczej serii produktów, budując dookoła nich kompleksową kampanie obejmującą kilka mediów. Często te kampanie mają bardzo odmienną atmosferę i ton przekazu od głównej linii firmy. Taka kampania jest świetną okazją by zastosować AdWords jako element wsparcia. Znacznie ułatwi to użytkownikom znaleźć Twój produkt wśród innych podobnych, a wzbudzone poczucie znajomości, znacznie zwiększy współczynnik konwersji. Za pomocą AdWords zwiększasz widoczność Twojego produktu. Przy takich kampaniach zwykle nie mamy wystarczająco czasu na pozycjonowanie, potrzebna jest szybsza metoda uzyskania wysokich pozycji w Google.

Kierowanie ruchu użytkowników w kontrolowany sposób

Dedykowane witryny docelowe są bardzo dobrą metodą aktywnego kierowania uwagi użytkowników w interesującą nas stronę bez ingerencji w główną witrynę, która ma zawierać bardziej ogólny zestaw informacji. Pierwszym czynnikiem pozwalającym na kierowanie uwagi jest zawartość podstrony, która jest otwierana przez reklamę Adwords. Drugim elementem jest panel nawigacyjny. Manipulacja tymi czynnikami pomaga nam bardzo efektywnie osiągać cele związane z kampanią i eksperymentować w celu zwiększenia jej efektywności.

TOP 6 tygodnia w social media

Sporo działo się w minionym właśnie tygodniu w świecie mediów społecznościowych. Co ważne wiele wydarzeń dotyczy naszego rodzimego podwórka. Poniżej podsumowanie sześciu najciekawszych i najważniejszych naszym zdaniem wydarzeń tygodnia w social media.

6.

Głosowanie na Bloga Roku 2011 rozpoczęte

Od kilku dni można już głosować na najlepsze strony w polskiej blogosferze. W VII edycji konkursu wybierać można spośród 3600 blogów podzielonych na 10 kategorii. Dochód z sms’ów przeznaczony zostanie na turnusy rehabilitacyjne dla osób niepełnosprawnych. Zachęcamy wszystkich do głosowania na OX Press, który startuje w kategorii „Profesjonalne”!

5.

Grupa o2 kupuje akcje Socializera

Grupa o2, właściciel takich serwisów, jak wrzuta.pl, czy kafeteria.pl kupiła za 6,9 mln złotych, 30 procent akcji agencji Socializer wyceniając jej wartość na poziomie ok. 23 mln złotych. Jednocześnie w skład debiutującej dziś na giełdzie NewConnect agencji wejdzie należąca do o2 Brand Karma.

Kiedy na NewConnect znajdzie się OX Media? Dynamiczny rozwój Agencji oraz ambitne cele sprawiły, że kolejnym krokiem będzie poszukiwanie inwestora, którego kapitał pozwoli na  jeszcze szybszy rozwój agencji oraz realizację kolejnych celów. Mamy więc nadzieję, że w niedługim czasie media będą mogły pisać o debiucie giełdowym kolejnej Agencji zajmującej się nowymi mediami.

4.

Natanek Batmanek nominowany w TED Ads Worth Spreading.

Nieemitowaną reklamę Tesco, która osiągnęła już wynik prawie 2 mln wyświetleń (w zaledwie 3 miesiące) spotkało kolejne wyróżnienie. Po Złotych Orłach w kategorii Reklama/Usługi, „za inteligentne wykorzystanie zjawiska kulturowego i świetne przełożenie na reklamę produktu”, oraz „za niezwykle trafioną koncepcję dotarcia do klienta poprzez połączenie pastiszu z nawiązaniem do istniejącego wiralu kulturowego” w kategorii marketing wirusowy, a także nagrodach Webstar Creative w kategoriach „Kampania internetowa 2011”, „Film/video 2011” oraz „Animacja & Gra 2011”, przyszła nominacja do TED Ads Worth Spreading, inicjatywy, która nagradza innowacje i pomysłowość w reklamie.
Ciekawi jesteśmy wyników, biorąc pod uwagę fakt, że zagraniczni widzowie raczej nie zrozumieją jaki jest kontekst tego filmiku. Tak, czy owak, warto wspomóc rodzimą produkcję i zagłosować.

[youtube]wYywQoJHB9A[/youtube]

3.

Reklamy w aktualnościach Facebooka

Oficjalnie już gigant z Palo Alto potwierdził, że wprowadzi nowy rodzaj reklam w swoim serwisie, tzw. Featured Stories, czyli wpisy polecane nam przez znajomych.
Zmiany w Edge Ranku i mniejsza widoczność aktywności stron marek na Facebooku miały więc swoją przyczynę. Facebook chce pozyskać zdecydowanie więcej pięniędzy z reklam, aby móc skuteczniej rywalizować z głównym konkurentem, firmą Google.
Co zmiany oznaczają dla marketerów? Ucierpią prawdopodobnie głównie małe firmy, których nie stać będzie na częste wykupywanie reklam w centralnym miejscu strony głównej serwisu.
Zwykli użytkownicy zobaczą reklamy polubionych przez siebie fanpage’y w aktualnościach obok wpisów swoich znajomych. Jak zapowiada Facebook, liczba reklam w feedzie nie powinna przekraczać jednej na dzień (chyba, że ktoś jest heavy userem, wtedy z pewnością zobaczy więcej). Każdy użytkownik będzie miał jednak możliwość „zarządzania” reklamami w swoich aktualnościach (ukryć je, ograniczyć ich liczbę lub przestać lubić stronę, która je publikuje). Zawsze będzie można też ukryć wyświtelanie postów od naszych znajomych.

2.

Autyzm wprowadza zmysły w błąd

Świetna i przemyślana kampania informacyjna Fundacji SYNAPSIS, reżysera Tomka Wlazińskiego i aktora Bartłomieja Topy. Celem akcji było zwrócenie uwagi na problem autyzmu, a także pokazanie że wśród nas żyją osoby, które odbierają świat inaczej.
Zaczęło się od wizyty aktora w programie „Pytanie na śniadanie”, gdzie Topa udawał zachowanie osoby autystycznej.

[youtube]-I8ttPodhiA[/youtube]

Po nim w Internecie, a także w tabloidach wybuchła burza. Treści komentarzy można się domyślać.

Kolejnym etapem akcji były krótkie filmiki nagrane telefonem komórkowym pokazujące Topę nietypowo zachowującego się w metrze, sklepie, czy restauracji.

[youtube]gX92deUEMs4[/youtube]
[youtube]MpHss76GWZs[/youtube]

Poniżej film podsumowujący akcję. Brawa za pomysłowość dla twórców kampanii, a dla Bartka Topy za odwagę. Z pewnością posypią się nagrody.

[youtube]2vhqJrEE5_g[/youtube]

1.

Wyszukiwarka bardziej społecznościowa

Google wprowadziło do swojej wyszukiwarki kolejną nowość – funkcję Search, plus Your World, czyli spersonalizowane wyniki wyszukiwania. Warto przypomnieć, że już w maju ubiegłego roku największa wyszukiwarka na świecie wprowadziła w kilkunastu krajach funkcję wyszukiwania społecznościowego. Teraz zmiany poszły jeszcze dalej. Nowe funkcje dają 3 główne korzyści:

Twoje wyniki
Dzięki tej funkcji odnajdywanie osobistych, a co za tym idzie bardziej trafnych i interesujących informacji (np. wpisów na Google+ lub zdjęć naszych znajomych) będzie o wiele łatwiejsze.

Profile w wyszukiwarce
Jeśli wpiszemu w wyszukiwarkę imię i nazwisko naszego znajomego, link do jego profilu w Google+ z dużym prawdopodobieństwem znajdzie się na pierwszym miejscu wyników.
W niedługiej przyszłości wyżej zapewne będą też wyświetlane osoby, sugerowane nam przez Google do dodania przez nas do kręgów (będą to osoby o podobnych do nas zainteresowań lub znajomi naszych znajomych).

Ludzie i strony
Dzięki tej funkcji Google wyszuka dla nas dyskusje jakie toczą się w Google+ na temat wpisanej przez nas frazy. Będzie można również w łatwy sposób dołączyć do społeczności komentujących i samemu wziąć udział w dyskusji.

Jeżeli ktoś przyzwyczaił się do starej wersji wyszukiwarki lub nie ma konta w Google+, może dalej korzystać z tradycyjnych wyników wyszukiwania – umożliwia to zmiana ustawień Google.

Sukces Facebooka zdeterminował kierunek reklamy internetowej i Google nie chce być w tyle, dlatego dopieszcza swoje najnowsze dziecko, czyli Google Plus. W wynikach bowiem, przynajmniej na razie wyświetlane będą rekomendację naszych znajomych tylko z tego serwisu.

Dezaprobatę dla zmian w zdecydowany sposób wyraziła znaczna część społeczności internetowej, szczególnie Twitter. Jego radca prawny Alex Macgillivray napisał wręcz, że nowości od Google’a są „złe dla Internetu”. Znacznie trudniej bowiem będzie teraz znaleźć w wyszukiwarce wpisy i wiadomości marek pojawiające się na najpopularniejszym mikroblogu.

[youtube]8Z9TTBxarbs[/youtube]