Buduj społeczność dzięki Google+

Marketing google plus

„Kogo można spotkać na Google+ oprócz pracowników Google?” – tego typu kpiące pytania często przytaczane są, by zwrócić uwagę na bardzo małą popularność tej platformy społecznościowej. Główną przyczyną tego stanu rzeczy jest oczywiście brak wyróżników i dominacja Facebooka. Podobieństwa do największego serwisu społecznościowego, są aż nad wyraz widoczne, a jeśli mamy już znajomych w tym miejscu i spędzamy w nim sporo czasu, to po co właściwie przenosić się gdzie indziej? Google nie stoi jednak w miejscu i szuka nowych rozwiązań, które mają pomóc mu zabrać trochę tortu Markowi Z. I chociaż oczy branży social media skupione są głównie wokół zmian, jakie ogłaszane są przy okazji kolejnych konferencji f8, to jednak właśnie Google+ wydaje się być najszybciej rozwijającym się serwisem. W ostatnich tygodniach firma z Mountain View znowu zaskoczyła nas ciekawą nowością.

Po uruchomieniu platformy w połowie 2011 roku, przyszedł czas na wprowadzanie kolejnych aktualizacji (w sumie było ich w ubiegłym roku co najmniej kilkadziesiąt). Najważniejsze z nich, to uruchomienie „Search Plus Your World” (styczeń), integracja serwisu z YouTube (kwiecień), wprowadzenie usług Google+ Lokalnie i  Hangouts On Air (maj) oraz dodanie „Wydarzeń” (czerwiec). W ubiegłym miesiącu wprowadzono kolejną ważną aktualizację – „Społeczności”.

Możliwości marketingowe

“Społeczności”, to bardzo ciekawa funkcja zarówno dla użytkowników, jak również organizacji. Przypominają małe fora tematyczne i są odpowiednikiem „Grup” na Facebooku. To jednak, co je wyróżnia to możliwość tworzenia ich przez strony firmowe oraz opcja grupowania postów w poszczególne kategorie (tematy). Zaletą jest także możliwość skorzystania z wyszukiwarki wewnątrz grupy, aby łatwiej znaleźć interesującą nas treść (na Facebooku wyszukiwanie jest znacznie trudniejsze).

W największych kanałach social media budowanie prawdziwych społeczności przez duże „S” jest dosyć trudne. Ma to związek z ich specyficzną budową. Komunikacja pomiędzy marką, a fanami jest dwustronna i rzadko dochodzi tam do interakcji pomiędzy poszczególnymi fanami marki (ma to miejsce sporadycznie jedynie w komentarzach), a dyskusja inicjowana jest jedynie przez moderatorów strony. W przypadku „Społeczności” sytuacja jest odmienna. Tam podobnie jak na forach internetowych, to użytkownicy inicjują dyskusje na interesujące ich tematy, a inni się do nich włączają. Tutaj administratorzy związani z marką mogą moderować oraz włączać się w dyskusje, odpowiadać fanom z pierwszego źródła, a nawet prowadzić biuro obsługi klienta. Dyskusje użytkowników są też doskonałą szansą na poznanie ich preferencji i opinii na temat produktów, czy usług.

[youtube]lpUDWCSRQIU[/youtube]

Kto już korzysta?

Jest już kilka marek, które wykorzystują nową funkcję do budowania swoich społeczności. Dominują producenci gier wideo (Ingress ma prawie 31 tysięcy członków, a Call of Duty ponad 22 tysiące), marki technologiczne (Nexus i Google TV) oraz motoryzacyjne (Audi i Ford, który zachęca użytkowników do udostępniania swoich zdjęć zrobionych samochodom tej marki).

Oczywiście nazwy „Społeczności” nie muszą pokrywać się z nazwą marki. Producenci np. aparatów fotograficznych, z pewnością odnajdą tam sporą liczbę amatorów fotografii (polskich społeczności z tym wyrazem w nazwie jest aż 15), bo to aby podsuwać im np. ciekawe porady, czy zachęcać do dzielenia się zdjęciami z innymi.

Czym jeszcze zaskoczy nas Google+? Czy rok 2013 będzie przełomem dla tego serwisu, tak jak chce tego Bradley Horowitz? Z niecierpliwością czekam na kolejne nowości, które mam nadzieję, spowodują większy napływ użytkowników i ich regularne korzystanie z G+. Podzielcie się swoimi opiniami na temat „Społeczności” w komentarzach poniżej.

Sprzedaż bardziej social

Social Commerce

Artykuł ukazał się w Marketingu w Praktyce (9/2012 – wrzesień).

Czyniąc nasz sklep bardziej społecznościowym rozszerzamy nasz marketing mix o kolejne elementy – people, procces, pleasure (inni ludzie, lepszy proces, większa przyjemność). Dla firmy korzyść jest nieoceniona…

Zanim przejdę do analizy działań branży odzieżowej w social media, przyjrzyjmy się kilku istotnym danym dotyczącym całego rynku e-commerce w Polsce, który według raportu eCommerce Index, wzrósł w ostatnim roku o ponad 32 proc. i wart jest ok. 18 mld zł.

Najpopularniejszymi i najbardziej skutecznymi formami marketingu internetowego, stosowanymi przez właścicieli e-sklepów wciąż pozostają reklamy w wyszukiwarkach, pozycjonowanie oraz obecność w porównywarkach cenowych. Wraz z boomem na social media coraz więcej firm zauważyło potrzebę zwrócenia się z komunikacją marketingową do klientów obecnych w najbardziej popularnych serwisach społecznościowych. Według ostatniego raportu eCommerce Internet Standard, w 2010 roku zrobiło tak 31,2 proc. firm (podobne wyniki osiągnęła reklama wizualna, programy lojalnościowe i działania PR). 77 proc. firm sprzedających w sieci deklarowało także budowanie wokół siebie wirtualnej społeczności, kreowanej w głównej mierze przez newslettery (45,9 proc.), możliwość oceny i opiniowania produktów (44,7 proc.) oraz istniejące kanały social media (38,4 proc.). Jednak tylko 7,12 proc. właścicieli sklepów internetowych uznało marketing w mediach społecznościowych jako jeden z najskuteczniejszych środków promocji. Dlaczego tylko tyle?

Możliwości social commerce

Wyobraź sobie witrynę sklepu, której ekspozycja zmienia się w zależności od tego, jaki klient do niej podchodzi. Wczoraj wspomnieliśmy komuś o potrzebie zakupu butów danego rodzaju i konkretnej marki, a już dziś na wystawie widzimy propozycje dla siebie. Buty, o jakich myśleliśmy, a także inne, polecane przez znajome osoby. Przy propozycjach są zdjęcia właścicieli tych butów i wystawione przez nich recenzje. W świecie realnym taka sytuacja jest niemożliwa. Ale w przypadku sklepów internetowych…

Działania w mediach społecznościowych w przypadku sklepów internetowych podzielić można na dwie główne kategorie.

Firma przychodzi do klienta

Firma prowadzi aktywność marketingową w miejscach, gdzie obecna jest jej grupa docelowa. Tymi działaniami w przypadku social media mogą być: komunikacja ze społecznością na Facebooku, NK.pl, Twitterze, kanał na YouTube, współpraca z blogerami, czy marketing na forach internetowych. Na Facebooku można przeprowadzać konkursy dzięki ciekawym i wirusowym aplikacjom, prezentować katalogi produktów, angażować społeczność w dyskusję o świecie marki i jej produktach, umożliwić zakup asortymentu z poziomu serwisu, a nawet reklamować produkty w grach społecznościowych. Ważne jest także, aby dać realną korzyść użytkownikom z zostania fanem strony firmowej. Mogą to być specjalne zniżki, czy chociażby pierwszeństwo w informowaniu o promocjach i wyprzedażach.

Klient przychodzi do firmy

W momencie, gdy klient odwiedza nasz sklep internetowy, na skutek działań opisanych powyżej, a także dzięki innym formom promocji, należy dać mu jak najwięcej możliwości i powodów do dzielenia się treścią dostępną na stronie ze znajomymi w różnych serwisach, w których posiada konto. Można to zrobić przede wszystkim poprzez implementację na stronie odpowiednich  widgetów społecznościowych. Daje to korzyść użytkownikom – social media to głównie rozrywka (kontakt ze znajomymi, dodawanie i komentowanie zdjęć, gry). Jeśli połączymy zakupy z przyjemnością – możliwością pytania znajomych o opinie, dzielenia się (i chwalenia) zakupionymi przedmiotami, klienci chętniej korzystać będą z naszego sklepu, aniżeli ze sklepu konkurencyjnej firmy. Według badania Oneupweb, Revolutionizing Website Design: The New Rules of Usability w 2010 r., aż 22,7 procent użytkowników wskazało integrację z mediami społecznościowymi, jako element wpływający na decyzje zakupowe. Większe uspołecznienie sklepu może rozwiązać także trudności z logowaniem, które 10 procent badanych przez TNS OBOP w październiku 2011, wskazało jako jeden z najczęstszych problemów podczas zakupów w internecie.

Problem ten jest łatwy do ominięcia, jeśli tylko umożliwimy zalogowanie się do sklepu poprzez połączenie z kontem na Facebooku, Google, czy Twitterze. Liczba kliknięć zostaje w takim przypadku ograniczona do zaledwie 2-3. Jeśli dodatkowo użytkownik udostępni nam swój adres e-mail, zyskujemy możliwość przesyłania mu newsletterów bez konieczności zapisywania się przez niego do specjalnego formularza. Czyniąc nasz sklep bardziej społecznościowym rozszerzamy nasz marketing mix o kolejne elementy – people, procces, pleasure (inni ludzie, lepszy proces, większa przyjemność). Dla firmy korzyść jest nieoceniona – o sklepie i produktach dowiaduje się coraz więcej osób, które tym samym generować mogą więcej wejść na naszą stronę, co w ostatecznym rozrachunku przełożyć się może także na wzrost sprzedaży.

Polskie e-sklepy branży odzieżowej w SM

Jeśli przyjrzeć się bliżej aktywności polskich e-sklepów na polu SM, w oczy rzuca się słabe wykorzystanie dostępnych narzędzi promocyjnych i niedostateczne zrozumienie idei mediów społecznościowych. Żeby bardziej to unaocznić, postanowiłem przeprowadzić małe badanie. Pod lupę wziąłem branżę odzieżową, która z udziałem prawie 17 procent zajmuje drugie miejsce pod względem liczby sklepów, które sprzedają swoje produkty przez internet (badanie Internet Standard na próbie prawie 400 sklepów internetowych, raport eCommerce 2011]. Branża ta jest również bardzo popularna na Facebooku, zarówno jeśli chodzi o średnią liczbę fanów (drugie miejsce po FMCG według raportu Socialbakers.com) – oraz średni wskaźnik ich zaangażowania (piąte miejsce). Dodatkowo, jak wynika z danych takich serwisów, jak Okazje.info i IAI-Shop.com, spośród wszystkich nowo powstających sklepów internetowych, najbardziej dominuje kategoria odzież i obuwie (17,1 procent).

W badaniu wzięły udział największe firmy branży modowej działające na rynku e-commerce w Polsce pod względem przychodów w 2010 r. (według raportu eCommerce, Internet Standard z 2011r.) oraz najlepsze polskie sklepy internetowe w rankingu Money.pl, Gazety Wyborczej i wyborcza.biz (rok 2011) – w sumie 14 e-sklepów.

Spośród nich swoje strony na Facebooku ma zdecydowana większość (13). Dużym zainteresowaniem cieszy się także Twitter (64 procent), oraz YouTube i blogi internetowe (57 procent). Jeśli chodzi o szersze wykorzystanie dostępnych narzędzi, jest już jednak zdecydowanie gorzej.

Co prawda, w aż 85 proc. przypadków można „polubić” e-sklep, czy konkretny produkt dzięki odpowiedniemu przyciskowi Facebooka, to jednak możliwość rejestracji/zalogowania do sklepu poprzez konta społecznościowe udostępniają tylko dwie firmy. Pięć e-sklepów daje odwiedzającym realną korzyść z zostania fanem (w tym przypadku były to konkursy z nagrodami oraz informacja o zniżkach i promocjach). Nie ma jednak możliwości w przypadku żadnego sklepu uzyskania rabatu, czy innego bonusu za polecenia produktów innym osobom w obszarze social media. O takich funkcjach, jak własna strona, gdzie widoczne są komentarze użytkownika dotyczące produktów i możliwość umieszczania dłuższych wpisów (własny blog), czy zapraszanie do sklepu znajomych, można tylko pomarzyć.

E-sklep bardziej społecznościowy

Social Media A.D. 2012 dają dużo większe możliwości niż tylko założenie strony w popularnym serwisie i dodawanie wpisów. Łącząc nasz e-sklep z Facebookiem, a ściślej mówiąc – odwiedzających stronę z ich kontem w tym serwisie, możemy zyskać szereg bezcennych informacji. Pozwoli to nam personalizować ofertę jaką przedstawiamy odwiedzającym nasz sklep w oparciu o takie dane, jak ulubione zajęcia, strony które lubią, zmiany statusu, czy datę urodzin. Co więcej możemy zyskać dostęp do takich samych danych także ich znajomych. Daje to niesamowite możliwości – nie tylko prezentacji produktów, ale także umieszczania przez klientów rekomendacji, informacji o zakupach i produktach, które chcieliby mieć –  w odpowiednich, przeznaczonych do tego miejscach witryny. Dzięki wykorzystaniu Open Grapha Facebooka, wszystkie te informacje mogą być również widoczne w Osiach czasu użytkowników, co zapewni firmie dodatkową promocję.

Z kolei dzięki zastosowaniu odpowiednich modułów, możemy także dać klientom możliwość zaproszenia do sklepu znajomych z różnych sieci społecznosciowych. Będą oni mogli pytać ich o opinie, prowadzić własnego bloga, śledzić nowości od ulubionych przez nich marek, czy subskrybować najciekawsze wpisy popularnych blogerek modowych.

Dynamika przemian w obszarze social media, pojawiające się nowe serwisy, rosnąca ciągle liczba ich użytkowników oraz możliwość rozprzestrzeniania się informacji w sposób wirusowy, zmuszają właścicieli sklepów internetowych do bliższego przyjrzenia się mechanizmom, które w dużym stopniu mogą przyczynić się do zwiększenia ruchu na ich stronie, pozyskania nowych klientów i w konsekwencji zwiększenia sprzedaży. Toteż zacząć należy od bliższego przyjrzenia się możliwościom jakie dają poszczególne serwisy i ich API (interfejsy programowania aplikacji). Większe uspołecznienie sklepów to jednak tylko pierwszy etap. Żeby wygrać z konkurencją, trzeba postarać się o zapewnienie odwiedzającym maksymalnego komfortu korzystania ze strony.

Gry społecznościowe w reklamie – dlaczego warto?

Social gaming, czyli gry społecznościowe szturmem zdobyły serca użytkowników serwisów społecznościowych na całym świecie. Miliony osób logują się do Facebooka czy Naszej Klasy, by nakarmić wirtualne zwierzątko, posadzić drzewo i pomóc znajomym w budowie miasta. Osób, którzy nigdy w życiu nie zagrali w żadną grę, a jednak potrafią spędzać całe dni na swoich wirtualnych farmach. Czym więc są gry społecznościowe i czy mogą pomóc w promocji Twojej marki?

Czym są gry społecznościowe

Terminu “gry społecznościowe” używa się w dwóch znaczeniach. W szerszym, to po prostu gry umieszczone na portalach społecznościowych (Facebook, Google+, NK.pl). W tym kontekście każda gra (nawet wirtualne szachy) będzie grą społecznościową, o ile tylko gra odbywać się będzie w serwisie społecznościowym. Właściwa definicja gry społecznościowej nie jest do końca ustalona. Jeremy Liew, jeden z inwestorów z Doliny Krzemowej, zajmujący się między innymi tematem social media i gier, określił trzy cechy tego typu gier:

1) wykorzystują społeczne połączenia między graczami do rozgrywki,

2) zachęcają do interakcji dotyczącej gry poza nią samą,

3) mają bardzo niską barierę wejścia (“one click away”).

Gry społecznościowe należy zdecydowanie odróżnić od gier typu MMO (massive multiplayer online). Jak wskazuje m.in. raport Social Game Studies: A Workshop Report te pierwsze opierają się najczęściej na pozytywnej, asynchronicznej interakcji (karmienie wirtualnych zwierząt, podlewanie drzew, wysyłanie podarunków) pomiędzy znajomymi lub rodziną (najczęściej w ramach jednej sieci społecznościowej), tymczasem MMO to gry oparte na rywalizacji, najczęściej z nieznajomymi, w większości odbywające się poza portalami społecznościowymi (na stronach internetowych lub wręcz jako osobne gry).

Kto gra?

Gry społecznościowe największą popularność zdobyły wśród… kobiet. Badania, przeprowadzone pod koniec 2011 roku przez platformę Viximo i SuperData Research, pokazują, że aż 69% wszystkich facebookowych graczy to płeć piękna. Na Facebooku, w gry gra ponad 50% wszystkich użytkowników. Z kolei z badania “2010 Popcap Social Gaming Research” wynika, że przeciętny gracz  jest kobietą pomiędzy 50, a 59 rokiem życia (22% badanych). Na drugim miejscu uplasowały się osoby między 40 a 50 rokiem życia (20%). Najmniej (zaledwie 1%!) jest niepełnoletnich graczy oraz tych do 21 lat.

Gry społecznościowe najlepiej przyjmują się pośród gospodyń domowych. Największy procent osób zaangażowanych w wirtualne farmy i miasta to osoby zamężne, z dziećmi (29%), na co dzień przebywające w domu (41%), na drugim miejscu uplasowali się bezdzietni single (zaledwie 1 punkt procentowy mniej). Większość z nich posiada wyższe wykształcenie (43%).

Kliknij aby zobaczyć pełną infografikę.

Jak wykorzystać social gaming w reklamie?

Firmy i marki w serwisach społecznościowych chętnie wykorzystują potencjał gier społecznościowych. Nic dziwnego – dobrze zaprojektowana gra wzmacnia przywiązanie do marki, pozwala wykorzystać wirusowy potencjał portali społecznościowych itp. Zarówno polscy, jak i zagraniczni marketerzy chętnie wykorzystują więc różnego rodzaju gry do promocji własnych marek i produktów.

1. Reklama

Zdecydowanie najczęściej spotykanym modelem marketingowym jest promocja produktów i marek wewnątrz już istniejących, popularnych gier. Tak zadziałała między innymi Mazda, która chcąc zainteresować użytkowników Facebooka nowym modelem swojego samochodu, postanowiła podjąć współpracę z jedną z najpopularniejszych gier społecznościowych na Facebooku – Bejeweld Blitz. Nie tylko umieściła reklamy w samej grze, ale przede wszystkim ufundowała nagrodę główną – nowy samochód Mazda 3 dla zwycięzców specjalnego turnieju. Wyniki? 500 tys użytkowników dziennie (!), ponad 15 mln gier dziennie, przy średniej 15 gier na jednego użytkownika. Średni czas obcowania z grą (i marką) – ponad 17 minut. Z poziomu gry można było od razu zostać fanem Mazdy, co przełożyło się na ponad 20% wzrost liczby lubiących na profilu marki.

2. Product placement

Innym ciekawym rozwiązaniem jest product placement, czyli umieszczanie wirtualnych odpowiedników własnych produktów w grach społecznościowych. Jednym z największych platform udostępniających własne zasoby do promocji gier i marek jest zdecydowanie Zynga, która w ramach swoich gier (głównie Farmville) współpracuje z takimi tuzami jak McDonald’s, H&M, czy Procter&Gamble. W ramach działań dla marketerów Zynga przygotowywała między innymi wirtualną farmę McDonald’s, gdzie można było wyhodować składniki na potrawy serwowane w restauracji, umożliwiała także działania online-offline (przy zakupie napojów i kanapek w sieci 7-Eleven, klienci otrzymywali także wirtualne przedmioty do wykorzystania w grze FarmVille i Mafia Wars), a nawet integrację gier ze sklepami internetowymi, jak to miało miejsce w przypadku gry Pet Society, gdzie gracze mogli zamówić dostawę prawdziwych kwiatów poprzez grę.

3. Własne gry

Ze względu na wysoką barierę wejścia w duże, zagraniczne tytuły, w Polsce zdecydowanie preferowane jest tworzenie własnych gier społecznościowych dla firm i marek. Dobrym przykładem jest tu chociażby kampania ”Małe jest Wielkie” przygotowana przez agencję OX Media dla marki Volkswagen. Trzonem kampanii przeprowadzonej w dniach 5-31 marca 2012 roku, była interaktywna gra składająca się z trzech zadań reprezentujących najważniejsze funkcjonalności Volkswagena up!:

  • ekonomiczność: przy napełnianiu zbiornika paliwa samochodu wyświetlała się informacja obrazująca, jaką trasę można pokonać przy tej ilości paliwa (wyrażona nie w kilometrach, a od miasta do miasta)
  • kompaktowość: zadanie polegające na prawidłowym zaparkowaniu samochodu w trudnych warunkach wskazywało na miejskie możliwości i kompaktowy charakter VW up!
  • pojemność: włożenie do bagażnika rzeczy na wyjazd wakacyjny w określonej kolejności prezentowało turystyczny potencjał tego małego samochodu up!

Efekty:

– 4 610 unikalnych użytkowników, którzy spędzili łącznie 1 170 minut, korzystając z aplikacji Volkswagen up!
– Łączna liczba nowych fanów w okresie 5-31 marca: 5 985 osób
– Średnio 15 postów, komentarzy i like’ów na jednego fana Volkswagena
– Wykorzystanie grywalizacji do skojarzenia modelu Volkswagen Up! z trzema atrybutami: ekonomicznością, zwrotnością i pojemnością
– 4. pozycja wśród najbardziej angażujących fanpage’ów na Facebooku w Polsce (wg rankingu Socialbakers.com)

Agencja OX Media wykorzystała wartości edukacyjne, rywalizację oraz możliwość poznania produktu, osiągając niezbędną w social media triadę: liczba, zaangażowanie i wizerunek.

Branża telekomunikacyjna w social media – infografika

Branża telekomunikacyjna na facebooku

Branża telekomunikacyjna jest jedną z największych na polskim Facebooku – w TOP 10 marek pod względem liczby fanów, aż 4 to brandy z tej kategorii. Największy fan page – Serce i Rozum, spośród wszystkich stron na Facebooku ustępuje już tylko Demotywatorom, a w maju zanotował aż 15 procentowy wzrost (294 tysięcy nowych fanów).

Po rebrandingu TP SA, Orange został niekwestionowanym liderem nie tylko na Facebooku, ale także na innych największych platformach społecznościowych. Jeśli chodzi o serwisy wideo, marka wykorzystuje zarówno YouTube, jak i Dailymotion, notując na tym pierwszym ponad 18 mln wyświetleń wszystkich filmów (z czego prawie 14 mln to filmy Serca i Rozumu). Z wykorzystaniem między innymi tego drugiego serwisu trwa z kolei akcja Testuj z Orange. Filmy umieszczone na Dailymotion osiągneły już liczbę ponad 511 tysięcy wyświetleń. Orange jako jedyna marka wykorzystuje także Twittera, jednak liczba obserwujących nie jest imponująca i przekracza zaledwie 500 osób.

Milion fanów osiągnął niedawno również Play, który wykorzystuje Facebooka także do obsługi klienta na dedykowanym do tego fan page’u Play4U. Play jest także liderem jeśli chodzi o wykorzystanie platformy Google+, na której zgromadził 1 162 obserwujących, czyli więcej niż wszystkie pozostałe marki razem wzięte.

Z kolei biorąc pod uwagę serwis NK.pl, 3 marki mają tam swoje oficjalne grupy, z czego Heyah skupia w swojej aż 271 tysięcy użytkowników. Grupy Play i Plus mają odpowiednio zaledwie 4,5 oraz 2,3 tysiąca osób.

Koszty i zyski z social media

Sporo ostatnio mówi się o kosztach prowadzenia działań marketingowych w mediach społecznościowych i mierzeniu zwrotu z inwestycji. Chociaż powszechnie uważa się, że z racji tego, że serwisy takie jak Facebook, Twitter, czy Google+ są darmowe, działania prowadzone za ich pośrednictwem są proste i tanie, wcale tak nie jest. Platforma Focus.com przygotowała infografikę przedstawiającą rzeczywiste koszty jakie ponieść musi firma chcąc zaistnieć w social media i odnieść sukces, a także korzyści, które dzięki takiej działalności można osiągnąć.

Nowości social media

Timeline lepszy dla marek

Zapewne zastanawialiście się, jak wprowadzenie Timeline wpłynie na zmianę w zaangażowaniu i interakcji fanów na Waszej stronie. Jak się okazuje, nie było się czego obawiać, bowiem według badania firmy Simply Measured, marki które wprowadziły Oś czasu zanotowały średnio o 14% większe zaangażowanie niż wcześniej.

Autorzy badania wzięli pod uwagę 15 dużych brandów (m.in. Coca-Colę, Red Bull, Toyotę) z różnych branż, które już wcześniej wprowadziły Timeline. Prawie wszystkie z nich, oprócz większego zaangażowania fanów, odnotowały także większe zainteresowanie i interakcje fanów z udostępnianym contentem (średnio o 46 procent).

Oś czasu pozwala na większą ekspozycję zdjęć i filmów wideo i to te rodzaje treści są częściej lubiane i komentowane. Na zmianie straciły za to zwykłe aktualizacje statusu (patrz wykres poniżej).

Facebook udoskonali swoją wyszukiwarkę

Jak podał magazyn BusinessWeek powołując się na anonimowe źródło związane z Facebookiem, trwają wzmożone prace nad udoskonaleniem wyszukiwarki serwisu, tak aby użytkownicy łatwiej odnajdywali interesującą ich treść i częściej korzystali z mało użytecznej do tej pory funkcji wyszukiwania. Prawdopodobne jest, że Facebook będzie chciał na swojej wyszukiwarce dodatkowo zarobić oferując reklamy PPC. Jak podała firma ComScore, w lutym użytkownicy Facebooka skorzystali z wyszukiwarki 336 milionów razy.

Nowe aplikacje w „Spotkaniach” Google+

Jedna z ciekawszych funkcji Google+, Hangouts umożliwiająca spotkania na żywo z klientami, członkami zespołu lub po prostu ze znajomymi zyskała kilka nowych aplikacji. Z nowo dodanych aplikacji wyróżnić należy SlideShare, które umożliwia wspólne przeglądanie prezentacji i innych dokumentów osadzonych w tym serwisie i Cacoo, które zapewnia efektywną pracę przy wspólnym projektowaniu diagramów. Po pracy można skorzystać z kilku gier, m.in. Aces Hangout, Scoot & Doodle, czy aplikacji Google Effects. Kolejne aplikacje będą stopniowo wdrażane do platformy.

Ankiety konsumenckie Google

Google udostępniła nowe narzędzie pozwalające zbadać preferencje konsumentów. Dzięki Consumer Surveys można w łatwy sposób poznać opinię internautów na interesujące nas tematy (dotyczące np. oferowanych produktów czy usług). Mamy możliwość utworzenia ankiet z dowolnymi pytaniami lub skorzystania z gotowych szablonów. Sami ustalamy grupę docelową i liczbę wypełnionych ankiet, a Google przesyła nam skumulowane wyniki. Usługa jest na razie dostępna tylko w USA, a koszt ankiety wynosi 10 centów za ankietę (w przypadku ankiet ukierunkowanych na konkretną grupę docelową, ze względu na płeć, wiek i miejsce zamieszkania, cena wzrasta do 50 centów).

[youtube]90MIiBvXYcw[/youtube]

LinkedIn wreszcie po polsku

Największy na świecie serwis dla profesjonalistów, z którego korzysta ponad 150 milionów użytkowników zadebiutował dziś w polskiej wersji językowej. Jak powiedział Ariel Eckstein, Dyrektor Zarządzający LinkedIn w Europie – Uruchomienie LinkedIn w Polsce będzie rozwijało możliwości budowania profesjonalnych sieci doświadczonych pracowników, wzmacniając wizerunek Polski na świecie. W Polsce z serwisu korzysta obecnie ok. pół miliona użytkowników.

Co sądzisz o tych nowościach? Podziel się z nami swoją opinią w komentarzu.

Pinterest nowym narzędziem marketingowym (E-book)

O Pintereście słyszał już chyba każdy pasjonat nowych mediów. Skąd taki boom na nowy serwis, o którym jeszcze kilkanaście tygodni temu mało kto wiedział? Czyżby znudzenie Facebookiem i Twitterem? Czy w dobie „Osi czasu”, może istnieć lepsze medium, które łączy nas ze znajomymii pozwala pokazać całemu światu swoje pasje? W tym e-booku wyjaśniamy przyczynę popularności zjawiska jakim jest Pinterest i… podpowiadamy, jak wykorzystać go do własnych celów marketingowych.

Pobierz E-book „Pinterest nowym narzędziem marketingowym” (1,4 MB)

Tydzień w marketingu internetowym

Chociaż zwykli użytkownicy ich bardzo nie lubią, dla osób zajmujących się marketingiem internetowym są codziennością, bez której żadna kampania  nie ma większych szans na powodzenie. W tym podsumowaniu wydarzeń tygodnia skupimy się na nowościach w reklamach największych serwisów. Zmiany w swoich systemach reklamowych wprowadzili, lub niedługo wprowadzą bowiem Google, Facebook i Twitter.

Sprawdź status reklam dzięki nowemu narzędziu Google AdWords

W tym tygodniu Google wprowadziło narzędzie pozwalające na monitorowanie procesu zatwierdzania reklam w systemie AdWords.  Funkcja w postaci ikony analizy stanu jest widoczna na karcie „Reklamy” i szczególnie przyda się osobom reklamującym produkty lub usługi, które zgodnie z zasadami Google, mogą być reklamowane tylko w określonym kraju lub za pomocą określonych słów kluczowych. Funkcjonalność daje również wgląd do informacji o przyczynach nie zaakceptowania reklam (np. brak środków na koncie AdWords).

Nowa ikona uzupełnia dostępne dotychczas narzędzia diagnozowania reklam, takie jak dymek stanu na karcie „Słowa kluczowe”, opcja zbiorczego diagnozowania wielu słów kluczowych oraz narzędzie podglądu i diagnostyki reklam.

Na Facebooku zdjęcia w wysokiej rozdzielczości …

Facebook wprowadził aktualizację do swojej przeglądarki zdjęć umożliwiając domyślne wyświetlanie obrazków w wysokiej rozdzielczości (maksymalna rozdzielczość to 2048 x 2048 pikseli) oraz włączenie trybu pełnoekranowego (tylko w przeglądarkach Chrome i Firefox). Funkcja dodawania zdjęć w wysokiej rozdzielczości jest dostępna od końca 2010 roku, jednak teraz każde zdjęcie będzie domyślnie wyświetlane w jakości HD.  Miesiąc wcześniej Facebook zmienił sposób wyświetlania zdjęć, przesuwając pole komentarzy na prawą stronę (wzorem Google+).

Aby zobaczyć zdjęcie na pełnym ekranie należy kliknąć ikonę strzałek w prawym górnym rogu zdjęcia.

… i mniejsze reklamy

31 marca Facebook wprowadzi nowy rozmiar reklam – obecne 110 x 80 pikseli i limit 135 znaków, zastąpi format 99 x 71 pxl i 90 znaków, czyli o 19 procent mniej. Zmiana pozwoli zwiększyć liczbę wyświetlanych reklam, bez konieczności poszerzania ich miejsca (niedawno Facebook zwiększył liczbę reklam do siedmiu, co oznacza, że niektóre reklamy nie są widoczne, chyba że użytkownik przewinie w dół stronę główną). Spowoduje to z pewnością większą konkurencję i wyższe ceny dla reklamodawców, a także większe przychody dla serwisu Zuckerberga. Zmiana ma też skłonić większe marki do korzystania z nowego formatu reklam, tzw. Zdarzeń sponsorowanych. Ciekawe, że informacja nie została ujawniona w żadnym oficjalnym dokumencie Facebooka (dokument został udostępniony przez użytkowników serwisu Scribd).

Facebook udostępnił też nowe narzędzie umożliwiające podgląd reklam dodawanych w serwisie. Facebook Demo Tool, który pozwoli wyświetlić podgląd tzw. Premium Ads (reklam widocznych po prawej stronie serwisu) oraz Zdarzeń sponsorowanych (również na urządzeniach przenośnych), ma spowodować tworzenie przez marki lepszych i bardziej skutecznych reklam.

Promowane wpisy również na Twitterze

Twitter wciąż poszukuje nowych rozwiązań na zwiększenie swoich dochodów, w związku z czym w swojej mobilnej wersji dostępnej na urządzenia z Androidem oraz iOS wprowadził tzw. promowane Tweety, które będą wyświetlane zarówno w kanale aktualności, jak i w wyszukiwarce. Tweety widoczne będą nie tylko dla obserwujący daną markę, ale również dla tych, którzy mają podobne zainteresowania, jak jej obserwatorzy. W mikroblogu rozszerzony został także system targetowania kampanii (reklamodawcy będą mogli teraz kierować reklamy do konkretnych typów urządzeń (komputery stacjonarne, laptopy, netbooki, tablety, smartfony).

Co sądzisz o wprowadzanych zmianach? Podziel się z nami swoją opinią w komentarzu.

20 najbardziej angażujących polskich Brand Page’y – infografika

Po nieco ponad dwóch miesiącach, postanowiliśmy ponownie przyjrzeć się temu, jak polskie marki radzą sobie w Google+. Na platformie bowiem, wciąż przybywa nowych użytkowników, a kolejne firmy, albo rozpoczynają tam działania (jak np. Volkswagen Polska), albo je intensyfikują (Play, MTV Polska).

W porównaniu do ostatniego zestawienia, nastąpiło kilka istotnych zmian. Między innymi pozycję lidera stracił brand page ZUCH PRÓBUJE RYSOWAĆ, na rzecz blogera Kamila Scheichta, który pokaźną liczbę obserwatorów ma również w innych serwisach społecznościowych (na Facebooku jego fan page ma ponad 9,5 tysiąca fanów, a kanał na YouTube śledzi 43 396 widzów).

Największą liczbą obserwujących cały czas cieszy się Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy – 3 834, natomiast najszybciej rosnącymi brand page’ami są MTV Polska (2 939 nowo obserwujących w ostatnim miesiącu), Newsweek Polska (1 226) i Gazeta Wyborcza (1 218). Najbardziej aktywnymi markami pod względem liczby dodawanych wpisów w Google Plus są blogi technologiczne Spider’s Web, Antyweb, IT Tech Blog i Komorkomania.pl.

W zestawieniu uwzględnione zostały strony z liczbą minimum 400 obserwujących.

Tydzień nowości w social media

W oczekiwaniu na Facebook Marketing Conference i wprowadzenie Timeline dla marek, postanowiliśmy przyjrzeć się temu, co ważnego z punktu widzenia działań marketingowych i biznesowych wydarzyło się w ostatnich dniach w innych mediach społecznościowych.

Społecznościowe wyszukiwanie również w Bingu

Po tym, jak Google wprowadził swoje Search, plus Your World, czyli spersonalizowane wyniki wyszukiwania, jego główny rywal, Bing (wyprzedził niedawno Yahoo! Search i w USA ma ponad 15% udziału w rynku wyszukiwarek) postanowił nie być gorszy i zaprezentował ciekawą funkcję „Linked Pages”, która umożliwia połączenie wyników wyszukiwania ze swoim kontem na Facebooku lub z kontami osób z listy naszych znajomych. Na czym to dokładnie polega?

Jeśli użytkownik Facebooka zezwoli na łączenie jego profilu z konkretnymi stronami (można to zrobić tutaj), jego znajomi mogą w bardzo łatwy sposób dodać link do jego profilu obok dowolnych stron internetowych, a informacja o tym będzie widoczna w naszym Timeline na Facebooku.  Ma to swoje zalety, możemy bowiem dodać link do swojego konta obok strony firmowej, bloga, stron które nas interesują, haseł Wikipedii, z których czujemy się ekspertami, a także obok linków do swoich wizytówek w LinkedIn czy GoldenLine. Jeśli nie podoba nam się strona, z którą zostaliśmy połączeni, możemy w łatwy sposób usunąć link do swojego konta.

Czy funkcję tę wprowadzi również Google? Czy jest w ogóle potrzebna i stanie się popularna? O tym przekonamy się w najbliższych miesiącach. Wizualizacja w filmie poniżej.

[youtube]O6EKE_9sg8s[/youtube]

Twitter testuje autotłumacza

Ponieważ Twitter staje się coraz bardziej popularny na całym świecie (patrz tabela poniżej, prezentująca liczbę użytkowników z podziałem na kraje) i wprowadza kolejne wersje językowe (polska działa od 20 grudnia 2011 roku), właściciele mikrobloga postanowili pójść krok dalej i uruchomili testową funkcję tłumaczenia tweedów, dzięki translatorowi Binga.

Na razie możliwość przetłumaczenia tweeta na swój język ojczysty widzi mały procent użytkowników, nie wiadomo jeszcze, kiedy taką możliwość dostaną wszyscy. Jeśli to już nastąpi, ucieszą się z pewnością globalne marki, które uzyskają dzięki temu możliwość zwiększenia zasięgu swojej komunikacji marketingowej na cały świat. Na chwilę obecną Twitter dostępny jest w 23 wersjach językowych. Bing Translator obsługuje 38 języków, w tym polski.

Google chce być jak Foursquare

Gigant z Mountain View chce być jeszcze bardziej społecznościowy. Po uruchomieniu i rozwijaniu platformy Google Plus, przyszedł czas na geolokalizację. W zeszłym tygodniu uaktualniona została usługa Google Maps dla systemu Android, a nowa wersja została wyposażona także w funkcję Latitude Leaderboard.

Google Latitude jest usługą pozwalającą na określanie własnej pozycji i meldowanie się w miejscach dzięki urządzeniom mobilnym. Nowa funkcja Leaderboard pozwoli na zdobywanie punktów, tak jak ma to miejsce w przypadku Foursquare. W przeciwieństwie jednak do najpopularniejszego serwisu geolokalizacyjnego, w Google Latitude nie zostaniemy burmistrzem, użytkownicy którzy najczęściej będą meldować się w miejscach otrzymają za to wirtualną koronę. Chociaż Google oficjalnie nie ogłosił, że chce konkurować z Foursquare, można się spodziewać, że również na tym polu chciałby urwać dla siebie kawałek tortu.

W obecnej chwili usługa jest dostępna tylko dla wybranych osób. Google nie podał informacji, kiedy z nowej funkcji będą mogli skorzystać wszyscy.

Nowy wygląd grup na Facebooku

W ostatnim tygodniu Facebook wprowadził subtelne zmiany w wyglądzie grup, zastępując grupowe zdjęcie, awatarami członków danej grupy według ich ostatniej aktywności. Dzięki temu w łatwy sposób można podejrzeć „Oś czasu” danej osoby, aby dowiedzieć się o niej czegoś więcej i napisać wiadomość prywatną. Zmiana ma skłonić członków grup do większej aktywności w dyskusjach. Dużo wygodniej w nowym układzie znaleźć można także informacje na temat statystyk grupy, wydarzeń, zdjęć i dokumentów.