5 wskazówek, jak tworzyć skuteczne aplikacje na Facebooku

Jeśli chcesz prowadzić skuteczną kampanię na Facebooku, zwykłe założenie strony, napisanie kilku informacji o firmie i umeszczenie w zdjęciu profilowym swojego logo na pewno nie wystarczą. Na nic może się zdać, nawet nawet efektowna oprawa graficzna, dodatkowe zakładki profilowe, czy kreatywna komunikacja.

Jeżeli zależy Ci na zjednaniu sobie „fanów” i dotarciu do nowych klientów, być może będziesz potrzebował ciekawej i angażującej aplikacji, która rozniesie informacje o Twojej marce, czy produkcie w sposób wirusowy. Niestety użytkownicy Facebooka są coraz bardziej wymagający i nie zainteresujesz ich pierwszą lepszą aplikacją. Nawet jeśli zapakujesz ją w oryginalny design. Dlatego właśnie przygotowaliśmy dla Ciebie kilka porad, które mogą Ci pomóc stworzyć doskonałą aplikację.

Po pierwsze: Bądź oryginalny

Miej własny pomysł. Kopiowanie cudzych idei może Ci dać zaledwie mały procent z popularności, którą uzyskała pierwotna aplikacja. Staraj się stworzyć coś nowego, albo zmodyfikować pomysły tak, aby miały w sobie coś przyciągającego. W innym przypadku nie uda Ci się osiągnąć spektakularnego sukcesu.

Po drugie: Nie komplikuj

Pamiętaj, że Twoja aplikacja nie jest głównym powodem odwiedzania Facebooka przez użytkownika, dlatego musisz zrobić wszystko, by czas uczenia się obsługi zredukować do minimum. Nie przesadzaj ze skomplikowanymi regułami czy rozbudowanym interfejsem.

Po trzecie: Informuj

Pomagaj użytkownikowi wdrożyć się w aplikację, ale rób to mądrze. Nie stosuj długich instrukcji czy skomplikowanych porad. Pamiętaj, dobrze podana informacja daje użytkownikowi poczucie, że pracuje z łatwą w obsłudze aplikacją. Źle podana informacja ma odwrotny efekt. Jeśli aplikacja jest prosta w obsłudze, wdróż w nią użytkownika za pomocą chmurek objaśniających najbardziej istotne funkcje. Jeśli aplikacja jest nieco bardziej skomplikowana stwórz wprowadzenie wyjaśniające działanie podstawowych elementów. Skup się jednak tylko na tym co naprawdę istotne do podstawowej obsługi. Nie używaj hermetycznego języka branży i komunikuj najprościej jak się da.

Po czwarte: Nie wymuszaj

Wymuszenia nie działają i są niezgodne z regulaminem Facebooka, dlatego nie uzależniaj działania aplikacji od polecenia nowych użytkowników. Pozwól użytkownikowi na łatwe dodanie znajomych, ale nie każ mu tego robić w celu odblokowania dodatkowych elementów, albo, co gorsza, kontynuowania działania.

Po piąte: Daj użytkownikom to, czego chcą

Zmierzaj prosto do celu. Nie prowadź użytkownika przez kilka ekranów zanim dasz mu to czego szuka. Zaprezentuj mu główne narzędzie, główną funkcjonalność najszybciej jak to będzie możliwe. Im dłużej trzymasz użytkownika z dala od kluczowej funkcji, tym większe szanse, że zmieni aplikację na inną.

Jak być pięknym i przyjaznym, czyli kilka przykładów dobrych aplikacji.

1. Where I’ve Been

Dlaczego nam się podoba? Ze względu na przyjemną nawigację, klarowność funkcji i rozmieszczenie elementów ułatwiających obsługę. Minimalistyczny projekt pozwala na ogarnięcie aplikacji dosłownie w sekundę. Dzięki prawidłowemu operowaniu kontrastem wszystkie istotne elementy są wyróżnione. Używanie aplikacji to czysta przyjemność.

2. Samsung Galaxy Note

Co nas urzekło? Projekt pełen „wodotrysków”, bogaty w ilustrację, przy jednoczesnym zachowaniu prostoty nawigacji. Dodatkowo uroku aplikacji dodają angażujące gry. Co prawda, to rozrywka na zaledwie kilka sekund, ale pozostaje w pamięci i przedstawia podstawowe zalety produktu. My już odkładamy pieniądze na nowego Samsunga Galaxy.

3. Flixster

Dlaczego znalazła się na liście? Mimo, że to rozbudowana aplikacja, używa się jej z łatwością. Cieszy oko przyjemnym układem. Aplikacja zaprojektowana jest według wszelkich standardów usability przez co poruszanie się po niej jest intuicyjne.

O tym pisaliśmy:

Wirusowość aplikacji, czyli magnes na fanów

Jak przygotować swoją strategię marketingową Social Media na 2012 rok?

Jak wybrać agencję Social Media?

Jak przygotować swoją strategię marketingową Social Media&Interactive na rok 2012?

 

Ostatnie miesiące roku to czas, w którym nie tylko podsumowuje  się dotychczasowe działania marketingowe, ale i planuje się budżet na kolejny rok. Obecne przemiany na rynku internetowym są tak duże, że trudno wybrać jeden kierunek, który będzie skuteczny dla marki. Właśnie dlatego stworzyliśmy listę usług, które będą wg nas najpopularniejsze w przyszłym roku i które mogą dać marce sukces. Co ważne, postanowiliśmy również w skrócie ująć jakie usługi można uwzględnić w planowanym budżecie.

Najbardziej popularne usługi w 2012 roku

To usługi które bezwzględnie muszą być ujęte w planie działań marketingowych.

  • aplikacje rozrywkowe – jeśli marka istnieje w mediach społecznościowych nie może sobie pozwolić jedynie na przekazywanie informacji. Najskuteczniejsze jest angażowanie użytkowników. Niezbędne w tym celu są aplikacje angażujące, bardzo często powiązane z działaniami konkursowymi.  Jeśli chcemy ujać naszych fanów, musimy dać im rozrywkę, którą skojarzą z naszą marką.
  • innowacyjne technologie (QR Codes, Augumented Reality) – świat pokochał już najnowsze technologie, które wykorzystują kody QR i rozszerzoną rzeczywistość. Jeśli nasza marka ma być nie tylko widoczna dla potencjalnego klienta, ale i aktywna w jego pozyskiwaniu, powinna wpisywać się w nurt działań interaktywnych.
  • dostosowanie witryn do urządzeń mobilnych – dzięki powszechnemu dostępowi do Internetu mobilnego, urządzenia takie jak telefony, stały się smartfonami. Dziś tablety i wszelkie urządzenia mobilne to jedne z najważniejszych źródeł informacji i rozrywki dla potencjalnych klientów. Konieczne jest zatem zadbanie o to, by nasza witryna firmowa była dostosowana do ich wymagań.
  • działania w Social Media – ten rok pokazał w największym stopniu siłę społeczności. Mnogość serwisów społecznościowych i dominacja Facebooka sprawiły, że każda firma wie już co jest najważniejsze dla jej klientów – wiarygodny kontakt. Działania taki właśnie kontakt zapewniają.
  • marketing wideo, kampanie YouTube – od kiedy audiowizualność połączyła się z interaktywnością mamy do czynienia z eksplozją zainteresowania kampaniami wideo. Są one niezwykle skuteczne dzięki wirusowemu wymiarowi, który potęguje obecność marki w serwisie YouTube. O takim kanale komunikacji nie można zapomnieć!
  • zarządzanie reputacją w wyszukiwarkach – Internet to najpowszechniejsze i najpopularniejsze źródło wiedzy. Nasi potencjalni klienci używając wyszukiwarki wpisują słowo kluczowe które wywołać może lawinę opinii – przychylnych i nieprzychylnych. Dzięki usłudze zarządzania reputacją, możemy budować pozytywny wizerunek marki. Zarządzanie reputacją dotyczy nie tylko wyszukiwarek, ale i również mediów społecznościowych. Złożone działania pomogą zadbać o wizerunek marki.
  • blogosfera – media społecznościowe to nie tylko Facebook, ale również blogosfera. Warto zwrócić uwagę na trendsetterów, którzy mogą wpłynąć na opinię o marce. Jeśli chcemy mieć za sobą tłumy, powinniśmy zainteresować sobą właśnie takie osoby.
  • branded content – tworzenie treści które dotyczą marki to bardzo ważna kwestia. Im częściej potencjalny klient może się z nimi spotkać, tym lepiej. Oczywiście stworzenie specyficznego rodzaju komunikacji to trudna sztuka, ale jak najbardziej potrzebna.
  • Google+ i integracja usług – w przyszłym roku prawdopodobnie zwiększy się wpływ oferty Google i serwisu społecznościowego tej marki na działania marketingowe w sieci. Z pewnością dzisiejsze wprowadzenie stron firmowych w serwisie to krok w kierunku nowego wymiaru Social Media. Pełna integracja z innymi możliwościami, które oferuje YouTube i wyszukiwarka Google to coś, na co marketerzy czekają z zapartym tchem. Marki na pewno również powinny!

Co jeszcze można lub trzeba zaplanować w budżecie:

Analiza rynku i konkurencji

  • audyt marki
  • audyt branżowy (konkurencji)
  • kampanie badawcze
  • analityka internetowa

Wizerunek:

  • marketing szeptany
  • CSR
  • identyfikacja wizualna

Internetowe istnienie oferty:

  • kampania Adwords
  • pozycjonowanie witryny
  • pozycjonowanie wideo
  • stworzenie strony www
  • prowadzenie Fan page’a – grafika i treść, konkursy, kampanie Facebook
  • dostosowanie usability witryny
  • Google+ i mikroblogi

Branża słodyczy na Facebooku – Batony

Słodycze na facebooku

Tworzenie społeczności w Internecie to niełatwy proces. Dostrzeżenie potencjału wirusowego w przypadku niektórych produktów może być naprawdę trudne. Dla branży słodyczy może być to jednak dość ciekawym rozwiązaniem ze względu na najprostszą funkcjonalność Facebooka – Lubię to. Lubimy słodycze, każdy z nas ma jakieś ulubione. Nie trzeba więc opisywać funkcjonalności czy zalet, jak w przypadku innych produktów. Dla nas jako producentów, wystarczające będzie to, że fan powie „Lubię to”. W pierwszym etapie kampanii na Facebooku wystarczyłoby jedynie zdać się na gust konsumentów. W drugim zaś etapie, do czynienia mielibyśmy już z bardziej złożonymi działaniami, takimi jak wzmacnianie świadomości marki u konsumentów oraz budowanie społeczności związanej z czymś więcej, niż tylko polubieniem produktu.

Branża słodyczy na Facebooku, szczególnie w jego polskiej odmianie nie wykorzystuje swojego potencjału. Marki, które znamy ze sklepowych półek to najczęściej stworzone przez markę parasolową odmiany, które łatwiej rozpoznawać mogą konsumenci. Szczególnie widoczne jest to na przykładzie batonów i wafli, produkowanych przez marki takie jak Nestle, KraftFoods (Cadbury) czy Mars. Spoty reklamowe Marsa, Snickersa czy KitKata bardzo często mają charakter wirusowy. Podobnie jest z potencjałem całych marek, które mogłyby w Social Media zrobić prawdziwą karierę. Wspominaliśmy już kiedyś o niezwykle wirusowej aplikacji Kit Kata. Niestety jest to jedyne tego typu działanie na polskim rynku. Spośród wszystkich batonów swój Fan page mają w polskiej odmianie tylko Pawełek (Wedel) oraz Grześki (Jutrzenka). Na pierwszym z nich komunikacja prowadzona jest dość zdawkowo i nawet pomimo działań konkursowych, nie przyciąga uwagi – być może przez brak zakładek dodatkowych i małą liczbę materiałów dodatkowych. Trochę więcej dzieje się na drugim Fan page’u, gdzie zadbano o kilka zakładek. Są one jednak związane tylko z konkursami, a samo codzienne angażowanie jest mało atrakcyjne. Dla pozostałych marek nie stworzono Fan page’y, co z pewnością może być niezrozumiałe. Jest to jeszcze bardziej zadziwiające, gdy zacznie się wyliczać ile batonów współistnieje na naszym rynku i trafia w gust użytkowników, którzy nie wybierają pomiędzy nimi – mogą oni bowiem lubić wiele z nich. Snickers,  Milkyway, Mars, Bounty, Kit kat, Twix,  3Bit, Prince polo, Princessa, Kinder Bueno, Lion, Bajeczny. Każdy z pewnością może wymienić jeszcze conajmniej kilka. Jak zadbać o to, by marki te mogły w ciekawy sposób zawładnąć nie tylko sercami konsumentów, ale i krytyków marketingowych? Zaufać społecznościom!

Sposoby promocji na Facebooku dla branży żywnościowej i słodyczy

Istnieją trzy sposoby, aby potencjał batonów mógł być wykorzystany i aby marka słodyczy mogła promować się na Facebooku.

  • Fan page markowy – strona dotyczyć może zarówno produktów (które ujęte są w odpowiednich zakładkach), jak i samego wizerunkowania. Na takim Fan page’u umieszcza się informacje dotyczące ogólnej działalności marki. Istnieje możliwość stworzenia większej ilości zakładek, a fani angażowani są we wszystkie sfery ich funkcjonowania (materiały multimedialne)
  • Fan page produktowy – dotyczy marek parasolowych, posiadających marki produktowe lub marek, które posiadają na rynku bardzo charakterystyczny produkt (wyróżniający się spośród asortymentu). Fan page taki może angażować użytkowników w aplikacje i konkursy dotyczące  samego produktu oraz wspomagać działalność fan page’a markowego (jeśli taki został stworzony).
  • Fan page wspomagający – wykorzystywany jest do wspierania działalności marek na Facebooku i do wykorzystywania potencjału wirusowego danych elementów związanych z marką (może to być fikcyjny bohater, mogą to być niezwykłe właściwości produktu). Na takim Fan page’u istnieje możliwość bardzo szybkiego gromadzenia fanów, co jeszcze lepiej wspomaga regularną promocję w mediach społecznościowych.

Zagraniczni giganci promocji na Facebooku

Za granicą rzecz ma się podobnie, choć marki takie jak Snickers, Twix i Kinder Bueno mają swoje Fan page’e w odpowiednikach portugalskim, belgijskim i czeskim. Zaskakująco jednak, pomimo dodatkowych zakładek, komunikacja jest mało atrakcyjna – liczba fanów prawdopodobnie związana jest jedynie z gustem konsumenckim. Jak pokazują jednak niektóre przykłady słodycze mogą sobie świetnie radzić, istniejąc w Social Media. Warto tu przytoczyć dwa przykłady fan page’y zagranicznych, wchodzących w skład tej branży. Najpopularniejszym fan page’em na świecie w branży słodyczy jest strona Oreo. Tę markę lubią ponad 23 miliony użytkowników Facebooka, a tygodniowy przyrost fanów to ponad 172 000 osób! Ten niezwykle duży przyrost zawdzięcza marka nietypowemu USP, które oferuje swoim klientom. Treść fan page’a to ogromna ilość materiałów multimedialnych, takich jak filmy czy zakładki angażujące. Popularność tej produktowej strony związana jest z popularnością samych kampanii ATL, dalsze działania promocyjne są jedynie konsekwentnym przedłużeniem tej promocji.

Bardziej niezwykłym przykładem Fan page’a produktowego jest Ferrero Rocher. Stronę lubi ponad 12 milionów użytkowników Facebooka, a tygodniowy ich przyrost wynosi ponad 53 000 osób. Być może wynik ten nie jest tak zachwycający w porównaniu z Oreo. Inny punkt widzenia można przybrać jednak, gdy tę stronę się zobaczy. Na Fan page’u nie ma żadnych dodatkowych zakładek. W całej galerii znajduje się tylko 7 zdjęć, a komunikacja z fanami nie przebiega prawie w ogóle. Brakuje angażujących treści, materiałów multimedialnych oraz aplikacji konkursowych. Mimo to fani mieli ogromną potrzebę polubienia produktu marki Ferrero (która nie prowadzi działań wizerunkowych na Facebooku). Trudno uwierzyć w potencjał marki, które nie posiada ani swojego fikcyjnego bohatera ani potencjału wirusowego. A jednak możliwa jest tak ogromna popularność – wystarczy uwierzyć w gust konsumentów. Trudno powiedzieć, ilu fanów miałby ten Fan page, gdyby Ferrero postarało się o regularną komunikację z fanami oraz o aplikacje angażujące, a co za tym idzie – jaki zysk miała by marka. Wiadome jest jednak, że z pewnością znalazłaby się na szczycie statystyk Facebooka i posiadałoby ogromny kanał dotarcia do potencjalnych klientów.

 

Zmiany na Facebooku i ich wpływ na działania marketingowe

 

Ostatnie zmiany na Facebooku, przedstawione podczas konferencji f8 wywołały duże zamieszanie wśród branży. Nie tylko ze fakt wprowadzenia tzn. „Wehikułu czasu” („Timeline”), ale także zmianach związanych z algorytmem Edgerank, które rzucają nowe światło na sposób komunikacji na Facebooku. Czy zabawa zaczyna się na nowo?

Na pewno jest wiele do nauczenia się. Twórcy Facebooka zwrócili uwagę na fakt, iż liczba „lubię to” odgrywała kluczową rolę w działaniach marketingowych, a treści przekazywane przez administratorów Fan Page’y były często mało wartościowe. Nie takie było początkowe zamierzenie portalu, który nastawiony jest przecież na społeczności i dialog.

Jakich zmian możemy się spodziewać?

„Lubię to”

„Timeline” nie będzie więcej pokazywał informacji o tym, iż dana osoba polubiła Fan Page. Komunikat o tym będzie widoczny tylko na bocznym pasku, tzw. „Tickerze”. Ukazywać on będzie wszelkie aktywności znajomych w czasie rzeczywistym.  Możemy  więc zapomnieć o efekcie „kuli śnieżnej” napędzającej w naturalny sposób licznik fanów.

Dodatkowo Facebook umożliwi Fanom komentowanie na Fan Page’ach bez konieczności “Lubienia” ich!

Warto tutaj wspomnieć o raporcie, z którego jasno wynika, że aż 40% fanów danej strony przestaje nimi być po zakończeniu akcji konkursowej, rozgrywającej się na Fan Page’u.

Biorąc pod uwagę, że większość marketingowców uważała liczbę fanów za miernik sukcesu danego Fan Page’a, wielkość zaangażowania użytkowników będzie odgrywała w tym momencie kluczową rolę.


Jakość komunikacji

Marketerzy będą musieli bardziej głowić się nad komunikatami, które – aby były zauważone przez użytkowników – będą musiały mieć bardzo dużą wartość. Infantylne treści, krótkie komunikaty, które nie będą zawierać materiałów multimedialnych, będą miały mniejsze szanse w pokazaniu się na samej górze Tablicy użytkownika (w tzw. „Top Stories”). Zrzucone będą  niżej, co spowoduje mniejszą ich widoczność.

Wszystko zależne będzie od kreatywności marketerów, jakości komunikacji oraz sposobach angażowania fanów.

Jeśli chodzi o Edgerank – będzie on tylko funkcjonował w „Tickerze”. Algorytm ten nie będzie wpływał na komunikaty pojawiające się na Tablicach.

Aplikacje

Na konferencji f8 przedstawiono  nową wersję “Open graph”. Istotne zmiany nastąpią w zezwoleniach aplikacji do danych użytkownika, które będą o wiele prostsze, ograniczone do jednego kroku, w którym dokładnie przedstawiony zostanie sposób publikacji treści przez daną aplikację w „Timeline”.

Dodatkowo informacje o aplikacjach, w których wziął udział dany użytkownik będą pojawiały się w „Linii czasu” w postaci boxów. Zwykłe komunikaty dotyczące używania danej aplikacji przez użytkownika będą zastąpione czasownikami (ogląda, słucha, biega itd.) co zdecydowanie zbliży użytkownika do danych marek poprzez wyrażenie doświadczalnego stosunku.

Informacje o używaniu danej aplikacji nie będą pojawiać się na Tablicy, a w „Tickerze”.

Zostaną także wprowadzone cztery kategorie aplikacji: Komunikacja, Gry, Media oraz Styl życia.

Dużą nowością dotyczącą aplikacji będzie możliwość korzystania z nich także na smartfonach, co zdecydowanie otworzy nowe możliwości promocji.

 

Wirusowość aplikacji, czyli magnes na fanów

Wirusowość to największa siła mediów społecznościowych. Im większy współczynnik wirusowości, tym większą możemy mieć pewność, że treść przez nas dotrze do dużej liczby użytkowników. Aby go zwiększyć należy zwrócić szczególną uwagę na kilka czynników tj. przyjazność dla użytkowników, odpowiednie komunikaty, wyrazistą grafikę. Ważne jest także wzbudzenie pragnienia podzielenia się danym materiałem i łatwy dostęp do listy znajomych, których można powiadomić o aplikacji.

 

 

Przykłady wirusowych aplikacji

Zdecydowanym hitem dla polskiego odbiorcy może być niezwykle wirusowa aplikacja „KitKat skocz na przerwę”. Bezpośredni slogan z korespondującym z CI layout’em przyciągają uwagę fana. Rytm gry zostaje co jakiś czas zakłócony wymuszaną przerwą i komunikatem „Przerwa trwa, odsapnij chwilę…” – który również nawiązuje do samego produktu i idei. Kontakt z marką daje użytkownikom satysfakcję nawet, gdy aplikacja nie prezentuje żadnych społecznościowych innowacji. Dowodem na to jest bezustanne powracanie fanów do aplikacji i polecanie jej znajomym – jest to najważniejsza wartość dla twórców. Wirusowy charakter mają również wpisy na Tablicy uczestnika z ciekawymi hasłami: „Imponująco ogarniam przerwę biurową. Moje papierowe samolociki latają naprawdę daleko!”. Aplikacja „Kit Kat Skocz na przerwę” w bardzo skuteczny sposób rozszerza i ugruntowuje ideę promującą markę. Tak jednoznaczne zaimplementowanie znaczników marki w aplikację, którą tylko w tym miesiącu odwiedziło aż 2 787 osób, może świadczyć o wirusowości aplikacji i takiej jej konstrukcji, która przyciąga uwagę.

 

Innym przykładem wirusowej i zdecydowanie innowacyjnej aplikacji jest Brazer, z której można skorzystać na Fan page’u KFC Polska. W tym przypadku mowa nie tyle o grze społecznościowej, ale o angażującej aplikacji generującej kupon – czyli realizującej dodatkowy cel zachęcania do odwiedzenia restauracji KFC. Na czym polega aplikacja? Wchodząc do niej widzimy smakowite produkty KFC, które przedstawione są na ruszcie. Zadaniem użytkowników jest poprzez dmuchnięcie w mikrofon (!!) rozgrzanie do czerwoności rusztu. Wirusowość takiego rozwiązania może być ogromna właśnie dzięki realistycznemu efektowi. Dodatkowym atutem jest oczywiście generowany prezent – bon na zakupy w KFC. Na koniec uczestnik może opublikować na swojej tablicy informację o aplikacji. Wraz z jego komentarzem pojawia się komunikat „Sprawdź siłę swoich płuc! Ja już rozdmuchałem/am grill do czerwoności i wygrałem/am zaproszenie na grillowanego Brazera w KFC. Teraz Twoja kolej!”. Dzięki potencjałowi połączenia światów realnego i wirtualnego, miesięczna liczba użytkowników korzystających z aplikacji przekracza 9.200 osób! Cele dla marki, która stworzyła tę aplikację z pewnością zostały spełnione – przedstawiono produkt i markę w atrakcyjny sposób, angażując i zaciekawiając fanów, a dodatkowo rozpoczęto działania mogące zwiększyć ruch w restauracjach KFC. Ważnym elementem jest również łatwa dostępność informacji o ROI. Dzięki wygenerowanym na Facebooku kuponom twórcy w łatwy sposób dowiedzą się o tym, ilu użytkowników z Facebooka odwiedziło restaurację (tym samym jaki zwrot z inwestycji daje kampania na FB).

 

Jeśli chcemy pozyskać wielu zaangażowanych fanów, można stworzyć jeszcze inny rodzaj aplikacji. Może ona być tak skonstruowana by udostępnić fanom przestrzeń i narzędzia do dzielenia się ich twórczością.  Właśnie taką aplikację o nazwie LunarGlide +3 iD opublikowno na Fan page’u Nike Running Poland. Użytkownik dzięki niej, może stworzyć własny projekt buta NIKE i udostępnić go swoim znajomym na tablicy. W trakcie wykonywania poszczególnych kroków możemy pozwalać sobie na dowolność kolorystyczną,  w ramach określonych z góry kształtów. Dzięki temu but, który stworzymy, będzie w pełni integrował się z markowymi produktami Nike, ale jednocześnie będzie posiadał nasze indywidualne interpretacje.  Na koniec można opublikować projekt w galerii, na naszej tablicy lub udostępnić na Twitterze.

 

Jak stworzyć wirusową aplikację?

  1. Prostota – aplikacja powinna być skonstruowana w sposób przejrzysty i zrozumiały. Regulamin i wszelkie wskazówki powinny być zauważalne i czytelne. Jeśli treść i zasady będą zrozumiałe, więcej osób zwróci uwagę na aplikację
  2. Dzielenie ze znajomymi – aplikacja powinna w prosty sposób umożliwiać dzielenie się ze znajomymi konkretną treścią. Czasem może to być wynik w grze, czasem może to być sama informacja o istnieniu aplikacji. Lista znajomych, możliwych do wyboru zapewni szybkie rozprzestrzenienie się aplikacji
  3. Korzyść dla użytkownika – aplikacja powinna dawać użytkownikowi jakąś wartość. Może to być możliwość podzielenia się własną kreatywnością, wygenerowania kuponu, wygrania nagrody. Użytkownik musi widzieć jasno zaznaczony cel swoich przyszłych działań.
  4. Wielokrotne użycie – aplikacja  powinna być tak skonstruowana aby użytkownicy mogli do niej wracać. W ten sposób będą mogli poprawiać swoje wyniki i informować o tym swoich znajomych po raz kolejny.
  5. Tworzenie własnej treści – aplikacja powinna zachęcać użytkowników do tworzenia własnych treści, które mogą opublikować.
  6. Humorystyczne  ujęcie – użytkownicy poszukują w Internecie przede wszystkim rozrywki, a największą jej ilość mogą znaleźć właśnie na portalach społecznościowych. Z pewnością aplikacja przyciągnie uwagę, jeśli jej tematyka będzie zabawna.
  7. Komunikaty na tablicy – bardzo ważne jest stworzenie takich komunikatów, które będą zachęcały znajomych użytkownika, do wzięcia udziału w aplikacji. Wirusowe komunikaty powinny być angażujące i ciekawe – sam tekst świadczący o udziale nie przyciągnie nowych fanów.
  8. Informowanie o wygranych – z pewnością uwagę fanów przyciągnie bieżące informowanie o osobach które wygrały i podkreślanie prostoty samej wygranej. Jeśli fani będą wiedzieć, że mają duże szanse, chętnie wejdą do aplikacji
  9. Innowacyjność – rozwój Faceboka spowodował, że pojawiła się na nim ogromna ilość aplikacji. Aby przyciągnąć uwagę użytkownika trzeba więc stworzyć coś, czego jeszcze nie widział. Nie warto kopiować czyichś pomysłów.
  10. Obecność marki w tle – jeśli użytkownik będzie czuł, że aplikacja ma tylko reklamować, nie zechce wziąć w niej udziału. Dlatego w odpowiedni sposób trzeba dobrać proporcje między kreacją konstrukcji graficznej oraz obecnością marki w postaci logotypów i produktów.