Pojedynek mocy – Kup teraz vs Lubię to

W sieci pojawił się kolejny raport, dotyczący mediów społecznościowych opublikowany przez portal Interaktywnie.com. Czy można znaleźć w nim informacje, które pomogą w prowadzeniu kampanii w Social Media?  Jeśli na co dzień nie śledzi się tej tematyki – zapewne tak.  Z całego raportu wyłania się kilka głównych wątków, na których warto się skupić, a które opisują istotę mediów społecznościowych. Widać w nich chęć edukowania marketerów, którzy często nie rozumieją, do czego tak naprawdę służą działania w Social Media.

Najważniejszym tego przykładem jest ciągła pogoń za liczbą fanów, o której mowa jest we wspomnianej publikacji. W sieci coraz częściej pojawiają się raporty czy infografiki, które wyróżniają fan page ze względu na ilość lubiących je osób. Nawet raport Interaktywnie faworyzuje fan page, których liczba fanów wyróżnia się znacząco na tle. Dlaczego tak rzadko znajdujemy rankingi klasyfikujące strony pod względem zaangażowania fanów?

Nie trudno jest znaleźć w polskim Internecie osoby, „sprzedające” fanów. Nie oferują oni jednak „realnych” użytkowników. Używają do tego fikcyjnych kont, tworzonych za pomocą specjalnych programów (np. Facebook Devils). Mimo oficjalnego sprzeciwu branży Social Media wobec tego typu praktyk, dużo agencji czy nawet dużych firm korzysta z tego typu usług. Napotkać można również oferty osób, które proponują „realnych” fanów, pozyskiwanych najczęściej za pomocą fan page’y wspomagających oraz aplikacji „wirusowych”, często  dołączających fanów do strony całkowicie bez ich wiedzy.

Aby przybliżyć zjawisko, postanowiliśmy zadać kilka pytań Panu Piotrowi Biarda z http://facebookfans.org:

S.D: Czy zdarzyło się Państwu współpracować z dużymi firmami i korporacjami?

P.B: Zdarzało nam się przez ponad półtorej roku działalności współpracować zarówno z dużymi firmami i korporacjami typu gazety czy duże portale internetowe jak i postaciami ze świata polityki. Współpracowaliśmy również z różnego typu agencjami reklamowymi. Ostatnio najczęściej zgłaszają się do nas właściciele stron internetowych, którzy próbują zwiększyć na nich ruch.

S.D: Jak duży był największy fan page, na który pozyskiwali Państwo fanów?

P.B: Największy fanpage jaki reklamowaliśmy miał w momencie startu kampanii około 50.000 fanów, po zakończeniu ponad 100.000.

Za granicą sprzedaż fanów popularna była już parę lat temu. Na ebay’u możemy znaleźć wiele akcji, oferujących taką usługę. W cenie $5 w szybki sposób zwiększymy liczbę fanów na naszym fan page’u o 1 000.

Niestety dalej wiele firm oraz agencji próbuje tego typu praktyk. Budowanie zasięgu jest istotne, ale czy liczba fanów naprawdę jest najważniejsza? Istotą kampanii w Social Media jest przecież dialog z użytkownikami, angażowanie oraz przywiązanie ich do naszej marki. W tym miejscu należy wspomnieć o zasadzie 90-9-1 często nazywanej też zasadą 1%, która mówi, że 1% użytkowników Internetu tworzy treści dla 90% użytkowników.

 

Dodatkowo, jak podają wyniki badań przeprowadzonych przez SmartNet Research & Solutions, ilość fanów nie przekłada się na ich aktywność, co prowadzić nas może do kolejnego wniosku – jeśli ktoś polubił nasz fan page, nie oznacza to wcale, że będzie wchodził z nami w interakcję.

W czym więc tkwi klucz do sukcesu? Precyzyjnie dobrana grupa docelowa pozwala na dotarcie z naszym komunikatem do osób, które rzeczywiście będą zainteresowane tym, co chcemy im przekazać. Pamiętajmy, że nie liczy się tylko i wyłącznie to, iż wiemy, do kogo kierujemy komunikaty. Należy dobrać je ze względu na styl komunikacji czy oczekiwania grupy docelowej. Każde nasze działanie powinno być dokładnie przemyślane, ponieważ nawet mały, niedopracowany element naszej kampanii może zaważyć na tym, czy zainteresujemy naszego odbiorcę.

Kupowanie fanów jest przysłowiowym strzałem w kolano dla marek myślących przyszłościowo o swojej obecności w Social Media. Odpowiedzą Facebooka na rozwój wydarzeń jest Edgerank – algorytm portalu Facebook, który ocenia wcześniejsze interakcje fana z naszą marką i wyświetla użytkownikom tylko te wpisy, które według niego będą dla danego fana wartościowe. Liczy się więc, czy użytkownik w ostatnim czasie angażował się w działalność na naszej stronie – komentował nasze komunikaty, udostępniał na naszym fan page’u zdjęcia czy filmy, czy klikał „Lubię to”.

Nienaturalne pozyskiwanie fanów na naszą stronę może zakończyć się dla nas kompletnym fiaskiem. Należy więc uważać na zapierające dech w piersiach liczby fanów na niektórych, polskich fan page’ach. Jeśli interesuje nas jakość danego fan page’a i to, jakie efekty przyniosły działania konkretnej agencji, nie patrzmy na liczbę fanów. Pytajmy o zaangażowanie, średni Edgerank, średnią liczbę komentarzy na wpis czy liczbę „Lubię to”. Liczy się bowiem jakość, a nie ilość!

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *