Markowy mikroblog

Mikroblogi to bardzo specyficzna odmiana serwisów społecznościowych. Opierają się na krótkich (maksymalnie 140 znakowych) komunikatach, które mogą zawierać linki. Na świecie prym w tej kategorii wiedzie Twitter, w Polsce zaś powstały rodzime odpowiedniki takie jak Blip, Pinger i Flaker, które jednak z każdym miesiącem tracą użytkowników, a coraz więcej osób przekonuje się do amerykańskiego „ćwierkającego” serwisu.

Z czego wynika popularność Twittera? Przede wszystkim z jego przejrzystości, na którą składa się możliwość wyszukiwania interesujących nas informacji/kategorii po tak zwanych hashtagach (#) oraz przystosowaniu do urządzeń mobilnych. W Polsce według badań GfK Polonia smartfony stanowiły w 2011 roku prawie 30% rynku, więc być może przyjmująca się moda na te urządzenia sprawi, że również Twitter stanie się popularniejszy. Inną zaletą serwisu, jest fakt, że marki mogą dzięki niemu skuteczniej „słuchać” czego chcą i o czym mówią ich konsumenci.

Marka bliżej użytkowników

Scott Stratten w swojej książce „BezMarketing” porównał rozmowy na Twitterze do występowania w serialu „Przyjaciele”. Marka może tam rozmawiać z użytkownikami „jeden do jednego”, formułując bardzo spersonalizowane komunikaty. Jednakże, jeśli rozmowa nie odbywa się w ramach Prywatnych Wiadomości, to zarówno obserwujący markę, jak i danego użytkownika mogą przyglądać się trwającej konwersacji z boku, jako osoby trzecie. To pozwala na budowanie relacji i pozytywnego wizerunku firmy.

Daje to również uczucie, że marka jest bardziej ludzka niż na przykład na Facebooku, gdzie odpowiadanie „ad personam” czasami sprawia trudności lub ginie w gąszczu innych komentarzy. W ciekawy sposób komunikację jeden do jednego wykorzystał Morton’s Steakhouse: podczas lotu, social media consultant Peter Shankman zażartował, że miło, by było, gdyby na lotnisku za dwie godziny czekał na niego ktoś z ciepłym stekiem. Ku jego zaskoczeniu na lotnisku naprawdę czekał pracownik Morton’s Steakhouse z ciepłym posiłkiem. Ten mały case przyniósł firmie całkiem sporą ilość wzmianek w różnych mediach i jednocześnie pokazał, że firma autentycznie monitoruje i „słucha” co piszą jej potencjalni klienci.

Wspólnie twórzmy siłę marki 

Coraz popularniejsze są również projekty crowdsourcingowe z użyciem Twittera. W tym roku Harley Davidson powołał do życia kampanię #StereotypicalHarley, która miała na celu zmienić dotychczasowe postrzeganie fascynatów tej marki. Użytkownicy korzystając z powyższego hashtaga mogą opisywać kim są i czemu jeżdżą Harleyami. W ten sposób kreują opowieści, które mają inspirować i współtworzyć tożsamość marki, a jednocześnie walczyć ze stereotypem „bandytów na motocyklach”.

Innym projektem, który od kilku lat jest obecny na Twitterze to MyStarbucksIdea, czyli program tworzenia usprawnień w obsłudze i lokalach Starbucks, na podstawie sugestii klientów. Serwis mikroblogowy jest świetnym kanałem do dzielenia się swoimi pomysłami na gorąco, podczas wizyty w lokalu i wielu fanów sieci kawiarni z Seattle tak właśnie czyni. Profil w tej chwili ma ponad 31 tysięcy obserwujących.

Twitter sprzedaje 

Serwis mikroblogowy może być również platformą sprzedażową. Dell stworzył specjalny profil Dell Outlet, w którym sprzedaje sprzęt, który pochodził z leasingu, bądź wyprzedaży. Ten kanał sprzedażowy nie był nigdzie promowany poza Twitterem, a tylko w 2009 roku Dell zarobił na nim ok. 3 milionów dolarów. Profil obserwuje prawie 1,6 miliona użytkowników i codziennie są dostępne nowe oferty.

Jednym z nowych pomysłów na zarabianie poprzez Twittera jest stworzone przez Stevena Frischlinga, konsultanta ds. social media, TweetAFlight. W systemie tym linie lotnicze mogą informować użytkowników o ofertach last-minute na dany lot. Po kliknięciu w specjalny link klient zostaje przeniesiony na platformę e-handlową Twittera Chirpify i za pomocą PayPala może zapłacić za bilet. W tej chwili projekt nie wszedł jeszcze w życie, ale przewoźnicy lotniczy, jak i potencjalni klienci są do niego optymistycznie nastawieni.

Coraz więcej możliwości 

Twitter powoli stara się monetyzować obecność brandów w swojej przestrzeni. Daje to markom pewne możliwości promocji, na przykład poprzez sponsorowane tweety lub stworzenie profilu z certyfikatem autentyczności. To sprawia, że użytkownicy mogą pokładać większe zaufanie do marek.

Czy jednak w Polsce ten serwis zadomowi się w takim stopniu jak, chociażby Facebook? Trudno to jednoznacznie przewidzieć, ale coraz więcej dużych korporacji stara się rozpoczynać tam rozmowy ze swoimi klientami, jak na przykład Samsung Polska lub Adobe Polska. Przy wyborze tej platformy warto pamiętać o tym co marka chce sobą reprezentować i do kogo mówić, nie wszystkie grupy konsumenckie są bowiem obecne w tym serwisie.

Jedna odpowiedź do “Markowy mikroblog”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *