Kampanie promocyjne w blogosferze

Autorką tekstu jest Karolina Gliniecka, blogerka modowa.

www.charlize-mystery.blogspot.com

 

 

 

Zarabianie na blogu to aktualnie codzienność. Za ciężką pracę, wkład i poświęcanie swojego czasu blogerzy dostają pieniądze. Czy nie jest to jednak „nagroda” tylko dla wybranych?

Blogi powstają aktualnie co kilka minut. Od 2008 roku, gdy blogowanie w Polsce raczkowało, aż do dziś liczba blogów modowych wzrosła z pewnością kilkunastokrotnie. W jakim celu szafiarki zakładają swoje blogi? Czy jest to ciągle pasja, czy jedynie chęć zysku? Zastanawianie się nad tym nie ma większego sensu, motywy mogą być bowiem bardzo różne. Warto natomiast zastanowić się nad współpracą z osobami, które mając odpowiedni zasięg i skupiając grupę docelową podobną do naszej, a także cechując się wysokim profesjonalizmem, pomogą nam zareklamować naszą firmę, nie zatracając przy tym swojego stylu.

Szafiarki nie tylko dla marek modowych

Aktualnie można zauważyć, że na blogach o ściśle określonej tematyce (moda, uroda, technologia) można znaleźć także wpisy o zupełnie innych charakterze, z innych dziedzin. Czytelnicy lubią bowiem poczytać od czasu do czasu o czymś nowym.

Idealną formą współpracy dla blogera może być np. reklamowanie technologii co zostało wykorzystane już przez kilka firm. Co jest podstawowym narzędziem blogera? Oczywiście laptop, a w przypadku blogerek modowych, czy kulinarnych, także lustrzanka cyfrowa. Blogerzy muszą robić zdjęcia i muszą je wrzucać do internetu. Można więc podarować blogerowi mobilny router lub smartfona, dzięki któremu łatwiej będzie mógł umieszczać zdjęcia w sieci. Można też umilić blogerowi „pracę”, co zrobiła marka Lenovo zapraszając reprezentantów z kilku krajów do Nowego Jorku w celu omówienia najnowszego modelu laptopa, który został następnie wręczony blogerom. Nikon również zaprosił pięciu polskich blogerów z różnych dziedzin do współpracy przy tworzeniu bloga, który będzie pokazywał ich odmienne pasje. To wszystko mają uwiecznić za pomocą aparatu, który otrzymali na własność. Można też zareklamować samochód (przykłady marek Peugeot i Skoda) i pokazać go w taki sposób, że każda z czytelniczek chce go mieć. Nawet alkohol (marka Martini) można zareklamować w sposób, który nie będzie wzbudzał kontrowersji, a był powiązany tematycznie z modą.

Marki modowe również mają ciekawe pomysły na kampanie. Stradivarius, by zareklamować sklep internetowy, który powstawał w Polsce jesienią 2011 roku, zaprosił pięć polskich blogerek do Barcelony, by tam dowiedziały się jak funkcjonuje taki sklep, jak wygląda główna fabryka marki oraz by miały możliwość wzięcia udziału w sesji zdjęciowej. Zara na promocję sklepu internetowego w grudniu 2011 r. wysłała blogerkom bony, które mogły wykorzystać kilka dni przed oficjalną premierą w sklepie. Marka Tous, której ambasadorką jest aktorka Małgorzata Socha, sprawiła, że blogerki mogły się spotkać właśnie z nią i omówić kampanię, którą razem tworzą.

Zdjęcie ze strony fashiooongirl.pinger.pl

Główne korzyści ze współpracy na lini bloger – marka?

Czytelnicy o wiele bardziej łaskawym okiem patrzą na reklamę na blogach niż w telewizji. Widzą, że produkty testują „zwykłe” osoby, które są takie jak oni i tak naprawdę każdy z nich może sobie na nie pozwolić. Ważne jest zaufanie, którym obdarza się blogerów. Czytelnicy wiedzą, że blogerzy nie oszukają ich próbując wcisnąć coś na siłę. Odbiorca sam decyduje jaki produkt go zainteresował.

Kolejnym powodem jest to, że firma otrzymuje dużą reklamę „za grosze”. Wysyłając blogera za granicę ponosi niewielkie koszty, a duży rozgłos. Barter też przynosi efekty. Po otrzymaniu laptopa czy lustrzanki bloger będzie zachwycony kampanią, która będzie miała swoje efekty w zdjęciach i częstszych postach na blogu.

Jeśli jesteś reklamodawcą, liczy się dla ciebie przede wszystkim efekt – wyrażony często przez „suche” cyferki, które jasno pokazują zainteresowanie twoją marką. Aktywność w blogosferze zapewnia  dostęp do statystyk m.in. liczby odwiedzin i odsłon strony oraz kliknięć w reklamy. W przypadku najpopularniejszych blogerów wyniki te przekraczają nawet kilkaset tysięcy unikalnych użytkowników miesięcznie oraz kilkukrotnie razy więcej odsłon.

Jakie są podstawowe zasady współpracy z blogerami?

  1. Propozycje jakie składamy blogerom, muszą być w miarę spójne z tematyką ich blogów –  nie proponujmy maszynek do golenia blogerowi technologicznemu ani oceny opon zimowych blogerkom kulinarnym. Zdarzają się też absurdalne i śmieszne propozycje, które brzmią- „Na pani blogu kulinarnym zauważyłam…”, a zostały wysłane blogerce, która prowadzi bloga o modzie.
  2. Szanujmy naszego rozmówcę. Każdy z nas chce być traktowany indywidualnie, a wiadomości wysyłane hurtowo, blogerzy auomatycznie traktują jak spam. Poświęćmy chwilę by przeanalizować dany blog i dowiedzieć się czegokolwiek o autorze. To pomoże w ewentualnej współpracy i nie narazimy się na śmieszność.
  3. Bardzo ważna jest też forma kontaktu. Dostosujmy ton do osoby po drugiej stronie komputera. Nie zasypujmy rozmówcy zbyt profesjonalnym słownictwem, które będzie musiał rozszyfrować z Google by odczytać e-mail, ani nie stosujmy słownictwa, które używamy w życiu prywatnym. Wiadomości do blogerów powinny być krótkie, ale konkretne. Nie ma nic bardziej denerwującego niż ogólne, suche informacje, z których nie wynika nic.
  4. Pamiętajmy, że reklama na blogach ma dwa końce. Bloger robi firmie kampanię reklamową, a firma powinna pochwalić się tymi działaniami, promując blogera w sieci. To ważne jeśli chodzi o utrzymanie pozytywnej relacji.
  5. Ważne są też formalności. Umowa z blogerem jest tak samo ważna jak z agencją reklamową. On dotrzymuje terminu działań, a my dotrzymujemy terminu płatności. 30 dni to 30 dni i ani dnia więcej. Gdy przelew wpływa po tygodniu, pozostają miłe wspomnienia po akcji.
  6. Myślmy realnie. Czy bloger za dużą kampanię chciałby otrzymać rozliczenie w barterze, czy np. zapas płynów do mycia szyb by go satysfakcjonował? Dostosujmy zapłatę do wymagań i oczekiwań względem blogera. A gdy gadżet od firmy jest dodatkiem do przelewu? Super! To miły gest, gdy firma przesyła np. muffinkę z logo firmy.

Coraz większy profesjonalizm blogerów oraz większa świadomość reklamodawców na temat tego obszaru Internetu, sprawiają, że zmierzamy do sytuacji, w której efektem współpracy na linii blogerzy – marki, będą ciekawe kampanie reklamowe, przywoływane jako pozytywne przykłady jeszcze długo po ich zakończeniu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *