Polscy internauci a kac – raport OX Media

Z okazji zakończonego całkiem niedawno okresu karnawałowego postanowiliśmy sprawdzić, jak polscy internauci piszą o tej „mniej przyjemniej” stronie życia towarzyskiego. Kac, bo o nim mowa, został przebadany bardzo solidnie – oprócz ponad 400 ankiet wypełnionych przez internautów przeanalizowane zostały wypowiedzi na ten temat w całym polskim Internecie za pomocą Brand24.

Jak piszą  o kacu internauci? Czy chwalą się nim, czy unikają raczej dyskusji w internecie? Czy użytkownicy sieci zdają sobie sprawę z tego, jakie są przyczyny kaca? I dlaczego można mieć kaca po…przeczytaniu książki?

Zapraszamy do pobrania raportu:

[FM_form id=”5″]

Patronat medialny nad raportem objął NowyMarketing oraz Marketer+.

Warszawski Mordor – jak mówi o nim Internet?

Infografika Mordor Na Domaniewskiej

Mordor to określenie, które wielu warszawiakom kojarzy się nie tylko ze światem Władcy Pierścieni, mrokiem i armią orków, lecz również z  krainą na mapie Warszawy, do której codziennie podążają tysiące pracowników głodnych wiedzy, awansów i… pieniędzy. Postanowiliśmy sprawdzić, co tak naprawdę mówi się w polskim Internecie o warszawskim Mordorze. Czy częściej mówią o nim kobiety, czy mężczyźni? Kiedy mówi się najwięcej, kiedy zaś najmniej? I najważniejsze – czy „słoik” oraz „ork” pojawiają się w kontekście pozytywnym czy raczej w kontekście hejtu opisującym klimat okolic ulicy Domaniewskiej. Sprawdźcie naszą infografikę, a jej drukowaną wersje możecie znaleźć również w najnowszym numerze „Głosu Mordoru”, dystrybuowanym… sami wiecie, gdzie :).

Infografika Mordor
Infografika Mordor

[FM_form id=”3″]

Branża telekomunikacyjna w social media – infografika

Branża telekomunikacyjna na facebooku

Branża telekomunikacyjna jest jedną z największych na polskim Facebooku – w TOP 10 marek pod względem liczby fanów, aż 4 to brandy z tej kategorii. Największy fan page – Serce i Rozum, spośród wszystkich stron na Facebooku ustępuje już tylko Demotywatorom, a w maju zanotował aż 15 procentowy wzrost (294 tysięcy nowych fanów).

Po rebrandingu TP SA, Orange został niekwestionowanym liderem nie tylko na Facebooku, ale także na innych największych platformach społecznościowych. Jeśli chodzi o serwisy wideo, marka wykorzystuje zarówno YouTube, jak i Dailymotion, notując na tym pierwszym ponad 18 mln wyświetleń wszystkich filmów (z czego prawie 14 mln to filmy Serca i Rozumu). Z wykorzystaniem między innymi tego drugiego serwisu trwa z kolei akcja Testuj z Orange. Filmy umieszczone na Dailymotion osiągneły już liczbę ponad 511 tysięcy wyświetleń. Orange jako jedyna marka wykorzystuje także Twittera, jednak liczba obserwujących nie jest imponująca i przekracza zaledwie 500 osób.

Milion fanów osiągnął niedawno również Play, który wykorzystuje Facebooka także do obsługi klienta na dedykowanym do tego fan page’u Play4U. Play jest także liderem jeśli chodzi o wykorzystanie platformy Google+, na której zgromadził 1 162 obserwujących, czyli więcej niż wszystkie pozostałe marki razem wzięte.

Z kolei biorąc pod uwagę serwis NK.pl, 3 marki mają tam swoje oficjalne grupy, z czego Heyah skupia w swojej aż 271 tysięcy użytkowników. Grupy Play i Plus mają odpowiednio zaledwie 4,5 oraz 2,3 tysiąca osób.

Branża zakupów grupowych na Facebooku

Facebook, przez swoje możliwości publikacji wydaje się być idealnym rozwiązaniem do promocji wszelkich usług związanych z zakupami grupowymi. Najbardziej charakterystycznym elementem dla tej branży na Facebooku jest zakładanie kilku Fan page’y, które sugerują lokalizację fanów oraz głównego fan page’a markowego, pełniącego rolę zbiorczą. Polskich stron tego typu jest bardzo dużo, ale da się wyodrębnić kilka przykładów, które charakteryzuje ewidentne wyprzedzenie konkurencji pod względem ilości fanów. Najpopularniejszy pod tym względem jest Citeam, którego  sam Fan page główny polubiło ponad 80 tysięcy osób (na FP lokalizacyjnych ruch jest niewielki), pomimo tego, że na Fan page’u nie ma zakładek dodatkowych  (poza zakładką powitalną). Jeszcze niedawno  zamieszczona zakładka konkursowa („Grzeszny konkurs”) nadawała stronie charakteru. Obecnie, jest on nieco opustoszały, jeśli chodzi o przyciąganie uwagi fanów. Pozytywne nacechowanie  emocjonalne i publikacja ciekawych informacji, niekoniecznie związanych z ofertą, wspierają efektywną komunikację. Jedyne co można byłoby rozwinąć to sama treść wpisów – jest ona bardzo często zdawkowa i nie wykorzystuje istniejącego potencjału.

O wiele bardziej zadbany, choć mający nieco mniej fanów (ponad 75 tysięcy) jest Fan page Gruper. Dodatkowe zakładki zatrzymują fanów na stronie, ale z kolei sama komunikacja nastawiona jest tylko na wpisy ofertowe. Fani nie mogą publikować na Tablicy, co skutkuje małym zaangażowaniem – niewiele osób komentuje publikowane treści. Należy jednak przyznać, że dużo większym zainteresowaniem cieszą się jednak Fan page’e lokalne tej marki. Liczba fanów nie jest za wysoka, ale większe miasta wykazują potencjał komunikacyjny.

Kolejnym pod względem liczby fanów jest Groupon Polska, który nie publikuje na swojej tablicy tak wielu wpisów jak inne omawiane tu marki, ale kieruje je bezpośrednio do odbiorców. Każdy z wpisów nie jest więc tylko linkiem do oferty – jest pytaniem o to jak tę ofertę wykorzystać. Co więcej, marka zdobyła przychylność fanów również ze względu na konstrukcję komunikatów. Właśnie dzięki temu powstał Fan page „Respekt dla kolesia piszącego teksty do grouponów”. Rzeczywiście są wyjątkowo kreatywne. Na kreatywności jednak cała komunikacja na Facebooku nie polega o czym marka ta również wie. Reklama Facebook Ads oraz promocja Fan page’a poprzez współpracę z innymi stronami to krok w stronę zauważalności.

Inne Fan page’e nie wyróżniają się ilością fanów, jednak każdy z nich posiada wartość, która może przyczynić się do sukcesu. Prawdopodobnie łącząc je wszystkie otrzymalibyśmy pełnowartościową i całkowicie angażującą jakość. Najbardziej interesujące i zadziwiające jest to, że każdy z tych Fan page’y przyporządkowany jest do innej kategorii, co może nieco zmylić odbiorców. Jak będą się one rozwijać, trudno powiedzieć. Jak na razie marki oferujące zakupy grupowe nie wykorzystują w pełni możliwości Facebooka. Trudno zauważyć to, że publikacja może polecać ofertę, jednocześnie nawiązując do zainteresowań użytkowników, a przecież to jest najważniejsza idea tego serwisu.

Inne marki oferujące zakupy grupowe na Facebooku:

Branża opon na Facebooku – potencjał

Branża opon na facebooku

Facebook jest narzędziem, który zyskuje coraz większą popularność wśród marketerów. Nie ma już większego znaczenia, czy marka jest z branży FMCG, czy motoryzacyjnej – każda może wykorzystać potencjał, który drzemie w mediach społecznościowych. Wszystko zależy tylko od umiejętnego pokierowania strategią.

OX Press analizuje cyklicznie branże na Facebooku. Tym razem przyszła kolej na producentów opon.

Zaskoczyła nas mała liczba Fan Page’y, które rzeczywiście angażowały Fanów. Biorąc pod uwagę fakt, że mamy okres wzmożonego zainteresowania oponami –  administratorzy nie wykorzystują w pełni tego potencjału. Sprawdzając po kolei marki takie jak Continental, Toyo, Michelin, Pirelli, Nokian, Goodyear, Dunlop, Fulda  – nie natrafiliśmy na dużą liczbę Fan Page’y, które zwróciłyby naszą uwagę.

Z wszystkich profili na uwagę zasługuje profil marki Toyo, który już na wstępnie zachęca nas ciekawą grafiką. Komunikacja na Fan Page’u jest bardziej monologiem, informowaniem o konkretnych wydarzeniach czy produktach. Nie jest nastawiona na angażowanie i dialog, czego efektem jest bardzo mała liczba komentarzy w porównaniu do liczby „Lubię to”.

Na podobnym poziomie kształtuje się pozycja Fan Page’a Pirelli. Tutaj jednak w przeciwieństwie do profilu Toyo, administrator bardziej skupia się na dialogu, co procentuje większą aktywnością ze strony użytkowników. Błędem marki Pirelli jest przede wszystkim zbyt duża liczba zakładek, które widoczne są dopiero rozwinięciu listy. Zdecydowanie wpływa to na częstotliwość ich odwiedzania.

Ciekawie prowadzony jest również profil marki Fulda. Mimo braku dodatkowych zakładek, czy zachęcającej zakładki startowej, komunikacja nastawiona jest na rozrywkę i angażowanie użytkowników.

Po wstępnej analizie branży skupmy się jednak na potencjale tej branży na rynku polskim. Aktualnie tylko jedna firma zdecydowała się na prowadzenie Fan Page’a  – Dunlop Polska. Prowadzona komunikacja angażuje i zachęca. Dodatkowo profil nie jest zarzucony infantylnymi treściami – wszystkie krążą bowiem w około motoryzacji. Marka, dzięki przecieraniu szlaków w swej branży kreuje swój wizerunek  jako marki nowoczesnej, otwartej na klienta, podążającej za trendami.

Czy inne marki powinny iść w ślady Dunlop? Aby się tego dowiedzieć przeanalizowaliśmy zainteresowanie poszczególnymi markami z branży opon w Polsce.

Nie dziwi fakt rozłożenia zainteresowania oponami w dwóch okresach roku – listopad-grudzień oraz marzec-kwiecień. Jest to bowiem czas zmian opon na zimowe oraz letnie. W tym okresie wyszukujemy opinie na temat tego, jakie opony wybrać.

 

Po wyszukaniu opinii o konkretnej marce przechodzimy do portalu Facebook, gdzie możemy wejść na konkretny profil i pozyskać dodatkowe informacje, których nie mogliśmy znaleźć na stronach korporacyjnych.

Nie możemy również zapominać, że Facebook może być pierwszy ogniwem, które zainteresuje daną osobę naszą marką. Jeśli Fan Page przyciągnie naszą uwagę na pewno nazwa marki zapisze się na wysokich stopniach naszej świadomości, co w późniejszym etapie wpłynie na etapy cyklu zakupowego. Później pozostaje nam tylko połączyć działania Facebookowe, z pozostałymi działaniami związanymi np. z marketingiem w wyszukiwarkach.

 

Branża wydawnicza na Facebooku [Książki]

Branża wydawnicza na facebooku

Charakter mediów społecznościowych udostępnia nie tylko promocję samych dzieł literackich, ale i również wszelkich działań okołoliterackich – np. adaptacji filmowych czy spotkań z autorami, tworząc w ten sposób szeroki kanał komunikacji i prawdziwy multilog autorów, czytelników, organizatorów, dystrybutorów i działów marketingu. Komunikacja może odbywać się na różne sposoby, a narzędzi które może wykorzystać dana firma jest wiele.

Promocja wydarzenia

Tworzenie wydarzeń na Facebooku może być bardzo pomocne, jeśli dana firma może zaangażować się w działania poza mediami społecznościowymi. Eventy związane z promocją książki bardzo często mogą więc przybierać formę wirtualną. Sama premiera nie jest jednostkowym wydarzeniem, bo odbywa się w wielu miejscach na raz, jednak na Facebooku może mieć ona zupełnie inny wymiar. Tak właśnie stało się w przypadku książki Grzegorza Łapanowskiego. Prawie 500 osób zadeklarowało, że weźmie udział w tym wydarzeniu, a do prawie 2 tysięcy osób wiadomość o premierze dotarła. Działania wspierające i promujące na Facebooku mogą się również sprawdzić w przypadku rzeczywistego wydarzenia takiego, jak Targi Książki w Krakowie. Tegoroczna edycja ma swoje wydarzenie, które wpiera działania na Fan page’u samych Targów. Ponad 600 fanów potwierdziło, udział w wydarzeniu, a sam Fan page ma ponad 5 000 fanów, z których prawie 400 jest aktywnych.

Fan page markowy

Na pewno książki mogą być promowane również jako typowe produkty. Właśnie dlatego wydawnictwa tworzą Fan page’efirmowe, prowadząc komunikację promocyjną. Do tego tworzy się Fan page’e samych książek (tak jak w przypadku branży FMCG). Pierwszy z wymienionych rodzajów Fan page’y, zazwyczaj nie jest tworzony w sposób atrakcyjny. Najczęściej wydawnictwa kończą na stworzeniu zakładki powitalnej i publikacji informacji związanych z kolejnymi zapowiedziami premierowych publikacji. Wydawnictwa takie, jak PWN czy Zielona Sowa zainwestowały jednak w dodatkowe zakładki, które dotyczą konkursów lub danych książek. Przeglądając różne Fan page’e tego typu ma się wrażenie jednak, że są one tylko sucho moderowane, a ich administratorzy nie mają pomysłu na formę i styl. Możliwości jest dużo, ale nie wiele wydawnictw je wykorzystuje. Drugi z wymienionych rodzajów, czyli promocja książki aa jej Fan page’u najczęściej polega na popularności wypracowanej innymi środkami promocyjnymi. Przykładem może być Fan page Miłosz. Biografia, który stał się miejscem wspomnień o tym niezwykłym autorze. Sama osoba Miłosza przyciągnęła uwagę użytkowników (głównie związanych ze środowiskiem akademickim i wydawniczym), a ilość fanów z pewnością będzie się w przyszłości zwiększać. Takie działanie ma szczególny sens w przypadku produktu oferowanego na tle branżowego szumu rynkowego (w ofercie wydawnictwa Znak znajduje się wiele pozycji, jednak ta jest wyjątkowo promowana). Wart uwagi jest również Fan page markowy Fabryki kryminału. To przestrzeń, w której wszystkie osoby zainteresowane danym gatunkiem literackim mogą spędzić czas. Sam projekt związany jest z wydawnictwem Buchmann, które wydało serię książek o tematyce kryminalnej. Publikacja historii detektywistycznej i angażowanie fanów do jej rozwiązywania to świetny przykład tworzenia społeczności o wspólnych zainteresowaniach.


Fan page wspomagający

Na pewno o wiele bardziej wirusowy może być Fan page wspomagający, który najczęściej zrzesza fanów o podobnych upodobaniach – w tym przypadku, czytających książki. Fan page’e takie, jak Dobre Książki, Czytam, bo lubię czy Książki moja miłość to tylko trzy z wielu przykładów Fan page’y, które w ciekawy sposób mogą zaangażować fanów do dyskusji o książkach. Mogą stać się świetną przestrzenią do komunikowania o nowościach wydawniczych i o eventach związanych z rynkiem księgarskim. Zupełnie inną, ciekawą strategię pokazuje Fan page Cały Fejsbuk czyta Potop. Na Tablicy publikowane jest w kolejnych fragmentach dzieło Sienkiewicza, a sama forma humorystyczna (publikacja zdjęć) pomaga każdemu użytkownikowi przeczytać tę lekturę w przystępny sposób. Fan page ten jest bardzo popularny, tym bardziej, że jego idea odzwierciedla odczucia wielu Polaków, związane z lekturami szkolnymi i książkami odgórnie uznanymi za warte przeczytania. Sprawia to, że ma on ogromny potencjał wirusowy i staje się potencjalnie atrakcyjny dla firm wydawniczych jako wirtualne miejsce patronackie.

Akcja z inicjatywą oddolną

Bardzo często inicjatywy oddolne mogą przekształcić się w promocję książek. Może tak być w przypadku prywatnej akcji takiej jak Spal Książki Asi. Właśnie tego typu działania, w odpowiednim momencie zauważone przez działy PR mogą stać się świetnym polem promocji. W tym konkretnym przypadku wydawnictwo mogłoby stanąć w obronie książek, oferując założycielom wydarzenia prezent w postaci kolejnych dzieł literackich (np. w ilości tych, które miałyby być spalone). Ciekawy potencjał mają również spotkania crossbookingowe, podczas których użytkownicy wymieniają się książkami (znane są również akcje wymiany ubrań przez użytkowniczki danych społeczności). Akcja wymiany może być promowana wydarzeniem, a ono może stać się również przedmiotem uwagi PR-owców wydawniczych. Możliwości promocji książek może być bardzo wiele. Warto zwrócić uwagę właśnie na media społecznościowe, bo to dzięki nim możemy dotrzeć do odbiorcy w jego własnym kontekście odbiorczym.

 

Branża słodyczy na Facebooku – Batony

Słodycze na facebooku

Tworzenie społeczności w Internecie to niełatwy proces. Dostrzeżenie potencjału wirusowego w przypadku niektórych produktów może być naprawdę trudne. Dla branży słodyczy może być to jednak dość ciekawym rozwiązaniem ze względu na najprostszą funkcjonalność Facebooka – Lubię to. Lubimy słodycze, każdy z nas ma jakieś ulubione. Nie trzeba więc opisywać funkcjonalności czy zalet, jak w przypadku innych produktów. Dla nas jako producentów, wystarczające będzie to, że fan powie „Lubię to”. W pierwszym etapie kampanii na Facebooku wystarczyłoby jedynie zdać się na gust konsumentów. W drugim zaś etapie, do czynienia mielibyśmy już z bardziej złożonymi działaniami, takimi jak wzmacnianie świadomości marki u konsumentów oraz budowanie społeczności związanej z czymś więcej, niż tylko polubieniem produktu.

Branża słodyczy na Facebooku, szczególnie w jego polskiej odmianie nie wykorzystuje swojego potencjału. Marki, które znamy ze sklepowych półek to najczęściej stworzone przez markę parasolową odmiany, które łatwiej rozpoznawać mogą konsumenci. Szczególnie widoczne jest to na przykładzie batonów i wafli, produkowanych przez marki takie jak Nestle, KraftFoods (Cadbury) czy Mars. Spoty reklamowe Marsa, Snickersa czy KitKata bardzo często mają charakter wirusowy. Podobnie jest z potencjałem całych marek, które mogłyby w Social Media zrobić prawdziwą karierę. Wspominaliśmy już kiedyś o niezwykle wirusowej aplikacji Kit Kata. Niestety jest to jedyne tego typu działanie na polskim rynku. Spośród wszystkich batonów swój Fan page mają w polskiej odmianie tylko Pawełek (Wedel) oraz Grześki (Jutrzenka). Na pierwszym z nich komunikacja prowadzona jest dość zdawkowo i nawet pomimo działań konkursowych, nie przyciąga uwagi – być może przez brak zakładek dodatkowych i małą liczbę materiałów dodatkowych. Trochę więcej dzieje się na drugim Fan page’u, gdzie zadbano o kilka zakładek. Są one jednak związane tylko z konkursami, a samo codzienne angażowanie jest mało atrakcyjne. Dla pozostałych marek nie stworzono Fan page’y, co z pewnością może być niezrozumiałe. Jest to jeszcze bardziej zadziwiające, gdy zacznie się wyliczać ile batonów współistnieje na naszym rynku i trafia w gust użytkowników, którzy nie wybierają pomiędzy nimi – mogą oni bowiem lubić wiele z nich. Snickers,  Milkyway, Mars, Bounty, Kit kat, Twix,  3Bit, Prince polo, Princessa, Kinder Bueno, Lion, Bajeczny. Każdy z pewnością może wymienić jeszcze conajmniej kilka. Jak zadbać o to, by marki te mogły w ciekawy sposób zawładnąć nie tylko sercami konsumentów, ale i krytyków marketingowych? Zaufać społecznościom!

Sposoby promocji na Facebooku dla branży żywnościowej i słodyczy

Istnieją trzy sposoby, aby potencjał batonów mógł być wykorzystany i aby marka słodyczy mogła promować się na Facebooku.

  • Fan page markowy – strona dotyczyć może zarówno produktów (które ujęte są w odpowiednich zakładkach), jak i samego wizerunkowania. Na takim Fan page’u umieszcza się informacje dotyczące ogólnej działalności marki. Istnieje możliwość stworzenia większej ilości zakładek, a fani angażowani są we wszystkie sfery ich funkcjonowania (materiały multimedialne)
  • Fan page produktowy – dotyczy marek parasolowych, posiadających marki produktowe lub marek, które posiadają na rynku bardzo charakterystyczny produkt (wyróżniający się spośród asortymentu). Fan page taki może angażować użytkowników w aplikacje i konkursy dotyczące  samego produktu oraz wspomagać działalność fan page’a markowego (jeśli taki został stworzony).
  • Fan page wspomagający – wykorzystywany jest do wspierania działalności marek na Facebooku i do wykorzystywania potencjału wirusowego danych elementów związanych z marką (może to być fikcyjny bohater, mogą to być niezwykłe właściwości produktu). Na takim Fan page’u istnieje możliwość bardzo szybkiego gromadzenia fanów, co jeszcze lepiej wspomaga regularną promocję w mediach społecznościowych.

Zagraniczni giganci promocji na Facebooku

Za granicą rzecz ma się podobnie, choć marki takie jak Snickers, Twix i Kinder Bueno mają swoje Fan page’e w odpowiednikach portugalskim, belgijskim i czeskim. Zaskakująco jednak, pomimo dodatkowych zakładek, komunikacja jest mało atrakcyjna – liczba fanów prawdopodobnie związana jest jedynie z gustem konsumenckim. Jak pokazują jednak niektóre przykłady słodycze mogą sobie świetnie radzić, istniejąc w Social Media. Warto tu przytoczyć dwa przykłady fan page’y zagranicznych, wchodzących w skład tej branży. Najpopularniejszym fan page’em na świecie w branży słodyczy jest strona Oreo. Tę markę lubią ponad 23 miliony użytkowników Facebooka, a tygodniowy przyrost fanów to ponad 172 000 osób! Ten niezwykle duży przyrost zawdzięcza marka nietypowemu USP, które oferuje swoim klientom. Treść fan page’a to ogromna ilość materiałów multimedialnych, takich jak filmy czy zakładki angażujące. Popularność tej produktowej strony związana jest z popularnością samych kampanii ATL, dalsze działania promocyjne są jedynie konsekwentnym przedłużeniem tej promocji.

Bardziej niezwykłym przykładem Fan page’a produktowego jest Ferrero Rocher. Stronę lubi ponad 12 milionów użytkowników Facebooka, a tygodniowy ich przyrost wynosi ponad 53 000 osób. Być może wynik ten nie jest tak zachwycający w porównaniu z Oreo. Inny punkt widzenia można przybrać jednak, gdy tę stronę się zobaczy. Na Fan page’u nie ma żadnych dodatkowych zakładek. W całej galerii znajduje się tylko 7 zdjęć, a komunikacja z fanami nie przebiega prawie w ogóle. Brakuje angażujących treści, materiałów multimedialnych oraz aplikacji konkursowych. Mimo to fani mieli ogromną potrzebę polubienia produktu marki Ferrero (która nie prowadzi działań wizerunkowych na Facebooku). Trudno uwierzyć w potencjał marki, które nie posiada ani swojego fikcyjnego bohatera ani potencjału wirusowego. A jednak możliwa jest tak ogromna popularność – wystarczy uwierzyć w gust konsumentów. Trudno powiedzieć, ilu fanów miałby ten Fan page, gdyby Ferrero postarało się o regularną komunikację z fanami oraz o aplikacje angażujące, a co za tym idzie – jaki zysk miała by marka. Wiadome jest jednak, że z pewnością znalazłaby się na szczycie statystyk Facebooka i posiadałoby ogromny kanał dotarcia do potencjalnych klientów.

 

Branża alkoholi wysokoprocentowych na Facebooku [wódki]

Alkohole na facebooku

Jak to się dzieje, że alkohole wysokoprocentowe na Facebooku tak dobrze sobie radzą? Budzić wątpliwości może przecież sam fakt ograniczeń wynikających z polskich przepisów prawa, które zabraniają reklamy alkoholi wysokoprocentowych (ustawa o zachowaniu trzeźwości). Czy takie przepisy nie obowiązują na Facebooku? Fan Page’e znanych, polskich wódek bardzo dobrze funkcjonują, a sam regulamin na portalu Facebook wspomina jedynie o ograniczeniach dotyczących wieku.

Charakterystycznym sposobem poniekąd „wymijania” jednoznacznego przekazu, dotyczącego reklamy alkoholi jest często prowadzenie kontekstowych działań promocyjnych. Doskonałym przykładem jest tutaj akcja przeprowadzona przez Sobieski Vodka Poland (https://www.facebook.com/sobieskipoland), która w swoich regułach ani razu nie wymieniła słowa „wódka”. Zadaniem uczestników było znalezienie na wirtualnej mapie, gdzie znajduje się Bruce (flagowa postać marki Sobieski).

Jeśli mielibyśmy jednak dokładnie przeanalizować samo działanie, sposoby angażowania na Facebooku – kto by wygrał?

Przeanalizowaliśmy łącznie 7 Fan Page’y:

Przodownicy na Facebooku

Bez wątpienia marki takie jak Absolut czy Bols prowadzą najlepsze kampanie reklamowe na świecie. Można to odczuć także na Facebooku – ich profile nie tylko są prowadzone regularnie i rzetelnie. Ich zawartość jest atrakcyjna również dla osób, które nie utożsamiają się z wartościami marki. Ogromną popularność zdobył wspomniany wcześniej Fan page wódki Sobieski, który aktualnie ma ponad 110 000 fanów. Duży wpływ na tę liczbę miała na pewno popularność ambasadora marki – znanego wszystkim ze Szklanej Pułapki – Bruce’a Willisa.

Drugi, pod względem liczby fanów jest Fan Page Żołądkowa Gorzka, posiadający ponad 71 000 użytkowników. Na trzecim miejscu plasuje się Wyborowa z liczbą prawie 60 000 fanów.

Czy jednak liczba Fanów przekłada się na zaangażowanie na Fan Page’u? Czy Fani wchodzą w dialog z  markami? Jak prowadzone są profile?

Czerwony dywan dla króla!

Co charakteryzuje przede wszystkim Fan Page Sobieski Vodka Poland? Pomysł! Osoba prowadząca działania na stronie zdecydowanie „przesiąkła” tzw. Sobieskim, Królewskim Stylem Komunikacji. Fani żywo reagują na pojawiające się komunikaty, które zazwyczaj są przedstawione w sposób ironiczny, zadziorny. Samo odpowiadanie na pytania fanów odbywa się poprzez cięte riposty, które są bardzo pozytywnie odbierane przez użytkowników.

Co można byłoby robić lepiej? Zdecydowanie dopracowania wymagają zakładki dostępne na Fan Page’u. Aplikacja z drinkami niestety nie zawsze działa jak należy (udało nam się z niej skorzystać dopiero za 3 razem). Brakuje ikonki produktowej w zakładce. Nie ma także zakładki startowej, co zdecydowanie może odciągać od informacji produktowych, czy innych, które są kluczowe dla marki. Komunikacja na Fan page’u nie odbywa się regularnie.

Plusy od OX:

  • Pomysł na komunikację (należą się ukłony)
  • Atrakcyjność grafik
  • Dbałość o stały dialog z Fanami

Minusy:

  • Nieregularność komunikacji
  • Brak zakładki startowej
  • Brak pytań o preferencje grupy docelowej

Ruda rządzi!

Także na Facebooku! Fan Page Żołądkowa Gorzka tak jak w przypadku Fan Page’a Sobieski – wyróżnia się bardzo specyficznym sposobem komunikacji, który wyraża się w personie „Rudej”, opowiadającej o swoich codziennych perypetiach. Żywa reakcja fanów gwarantowana! Całość czyta się bardzo przyjemnie.

 

Co ciekawe, mimo dużo mniejszej ilości Fanów w stosunku do Sobieskiego, zaangażowanie jest na podobnym poziomie, co plasuje Rudą na wyższej pozycji pod względem jakości prowadzonej komunikacji.

Jakie błędy są popełniane? Zdecydowanie konieczne byłoby zwiększenie zaangażowania admina Fan Page’a. W tym momencie
komunikacja odbywa się średnio co 2 dni. Dodatkowo często zdarza się, że wpisy Fanów pozostają bez reakcji od strony prowadzącego. Sama dbałość o zakładki pozostawia wiele do życzenia. Aplikacje nie działają prawidłowo. Grafikę zdecydowanie charakteryzuje  prostota.

 

Plusy od OX:

  • Pomysł na komunikację
  • Zakładka startowa

Minusy:

  • Nieregularność komunikacji
  • Brak dialogu z Fanami
  • Brak pytań o preferencje grupy docelowej

 Wyborowa nie tak wybornie

Trzecią marką pod względem liczby fanów okazała się Wyborowa. Jak wrażenia ze wstępnego audytu komunikacji na Fan Page’u? Zdecydowanie oczekiwaliśmy więcej. Całość pozostawia wiele do życzenia. Brak pomysłu na komunikację, mimo OGROMNEGO potencjału, jaki ze sobą niesie sama marka.

Jedynym plusem jest świetna grafika i bardzo dobre pomysły na aplikacje i zakładki, które – de facto – nie działają.. A szkoda. Po wybraniu na przykład zakładki „Co się kryje” ukazuje nam się przed oczami kalkulator kredytowy. Czyżby Agencja prowadząca zapomniała dokończyć prace?

Duża ilość zakładek zdecydowanie przytłacza. Nie wiemy, którą wejść, nie wiemy, która tak naprawdę nas zainteresuje. Jeśli już jakąś wybierzemy – niestety – nie jest aktywna.

Plusy od OX:

  • Atrakcyjność grafik
  • Regularność komunikacji
  • Zakładka startowa

Minusy:

  • Pomysł na komunikację (a raczej jego brak)
  • Nieregularność komunikacji
  • Brak publikacji wpisów Fanów
  • Brak pytań o preferencje grupy docelowej
  • Niedziałające zakładki

Pozostałe marki w „rankingu”

Najczęstszymi formami angażowania, poza typowymi pytaniami do fanów są konkursy i aplikacje rozrywkowe. Szczególną uwagę zwrócić może Fan page Absolutni, na którym zamieszczono kilka zakładek, które na różne sposoby mogą zwrócić uwagę odbiorców. Znaleźć tam można quiz, konkurs, aplikację rozrywkową Beat in the box. W założeniu więc, Fan page ten ma nie tylko reprezentować działania marki, ale i również być źródłem informacji, które interesują członków grupy docelowej. Możemy tu przeczytać o imprezach odbywających się w danych miastach, posłuchać ciekawej muzyki, zdobyć zaproszenia na wiele eventów. Pomiędzy komunikację wplecione są zdjęcia związane z marką, które w naturalny sposób przedłużają funkcję kampanii reklamowych.

Mocniej przyjrzeliśmy się również Fan Page’owi marki Absolwent – głównie ze względu na małą liczbę Fanów (od maja 2011 trochę ponad 3 tys. Warto jednak zaznaczyć, że wzrost na poziomie 1.5 tys. fanów nastąpił na przełomie miesiąca). Czy robią źle, albo co mogliby robić jeszcze lepiej?

Tak jak w przypadku marki Wyborowa brak jest POMYSŁU na unikalny sposób komunikacji marki. Komunikacja nie angażuje, rzadko spotkać można wpisy, które przekraczają 10 komentarzy.

Na uwagę zdecydowanie zasługuje Fan Page marki Bols – „Ambasadorki”. Co go wyróżnia? Świetny pomysł na prowadzenie działań – zachęcenie grupy docelowej poprzez zdjęcia pięknych Pań, obranie charakterystycznego stylu komunikacji. Fani chętnie dzielą się swoimi zdjęciami i wchodzą w dialog z marką. Niestety potencjał komunikacyjny nie jest w pełni wykorzystywany.

Przepis na sukces

Większość obecnych na portalu Facebook marek tej branży komunikuje do konkretnej grupy docelowej. Komunikujący nie próbują wpisywać się w tradycyjny nurt polskiej „kultury alkoholowej” i prawdopodobnie w tym tkwi sukces branży. Możliwość stworzenia wyznaczników dla stylu życia związanego z branżą wysokoprocentową musi opierać się na chęci tworzenia kultu tego, co o markę się ociera, ale nią nie jest. Właśnie z tego powodu większość działań prowadzona jest w kontekście zainteresowań użytkowników, a nie działań marek na rynku. Ma to swe szczególne uzasadnienie w tym, że akurat tutaj Fan page’e są przecież dla użytkowników, a nie samych producentów.

 

Branża filmowa w Social Media

Promocja produktów w mediach społecznościowych zazwyczaj owocuje stworzeniem materiałów promocyjnych, które będą miały charakter nie tylko wirusowy, ale i prosty w odbiorze. W przypadku promowania filmów produkcja takich materiałów nie musi się skupiać na tworzeniu czegoś nowego – fragmenty filmu lub trailery mogą w zupełności wystarczyć. Jak się jednak możemy przekonać, działania promocyjne przybierają często zaskakującą formę.

Jeden z przykładów niekonwencjonalnej promocji zastosowano przy okazji nadchodzącej premiery filmu „Expendables” („Niezniszczalni”). Użytkownik klikając w link, który zazwyczaj rozprzestrzeniał się drogą elektroniczną trafiał na stronę zaprojektowaną dokładnie tak jak YouTube. Po krótkim czasie można się było jednak przekonać, że nie jest to link do typowego filmiku. Sylvester Stallone jako aktor wypowiedział się w wywiadzie, po czym rozpoczęła się akcja, kontynuująca jego filmowe przygody. Świetne wykorzystanie znanej wszystkim przestrzeni YT i jej zmiana, nadała filmowi wirusowego charakteru, a całość stała się niekonwencjonalnym sposobem promocji premiery filmowej.

Poza standardowymi plakatami i spotami telewizyjnymi  możliwe są też aktywności na Facebooku. W przypadku jednego z polskich filmów jest to niezwykle widoczne. Jeż Jerzy, tytułowy bohater kreskówki, jest świetną postacią, na której można oprzeć reklamę. Jako swego rodzaju brand hero może istnieć w wielu przestrzeniach. Kanał filmu na YT, prezentuje wszelkie treści związane z produkcją – zarówno fragmenty samego filmu jak i to, co działo się podczas jego kręcenia (materiały making-off). Do tego stworzono również blog produkcji, na którym opisano członków ekipy realizacyjnej oraz wszelkie eventy, w których brali oni udział. Na Facebooku zajęto się przyciągnięciem uwagi fanów i stworzeniem nowego życia dla postaci Jerzego. Na Fan page’u Jeż Jerzy zamieszczono aplikacje (obecnie niedostępne), takie jak „Co dziś olewa Jeż Jerzy?”, „Jeżocelebryta”, „Lalki Jeża”. Za ich pośrednictwem publikowano „mądrości” Jeża i angażowano się w świat bohatera. Dodatkowym sposobem promocji było wykorzystanie faktu, że bohatera dubbingował Borys Szyc. W bardzo szybkim czasie stworzono więc wirusową wersję reklamy AXE, która wcześniej zaangażowała Szyca w swoim spocie. Rozszerzenie promocji, w którą włączyła się również firma AXE na pewno zwiększyło ilość internetowych publikacji na temat filmu.

Szczególnie o Fan page na Facebooku zadbała wytwórnia, promująca najnowsze przygody o Harrym Potterze. Ogromna ilość zakładek na Fan page’u Harry Potter zawiera dużą ilość materiałów dodatkowych, które z pewnością angażują użytkowników. Fan page jest również źródłem wszelkich informacji na temat aktualności związanych z produkcją. Jest on pewnego rodzaju skróconą wersją witryny harrypotter.com.  Zainwestowanie w jednoczesne prowadzenie komunikacji na witrynie i na Facebooku to świetne wykorzystanie potencjału promocji filmu online.

Inną społecznościową promocję podjęto przy okazji premiery filmu „The Smurfs”. Wykorzystano wcześniejszą popularność postaci smerfów  i stworzono aplikację z grą, dzięki której fani mogą „hodować” smerfy  (upodobniona jest w swej formie do aplikacji Farmville). Gra stworzona na kanwie scenariusza jest niezwykle wirusowa i na tyle angażuje użytkowników, że mogą oni bezustannie wracać do obcowania z marką Smerfów. Działania promujące premierę nie straciły na wartości już po niej. Aplikacja ma obecnie ponad 10 milionów użytkowników.

Z pewnością media społecznościowe będą nadawać coraz większego rozpędu premierom filmowym i w coraz większy stopniu będą przenosić świat bohaterów filmowych do tego rzeczywistego.

Jak promować film w Social Media?

Element oczekiwania – przed premierą

Zanim film znajdzie się w kinach lub na nośnikach elektronicznych, a więc będzie upubliczniony, możemy zbudować wokół jego premiery  napięcie. Stopniowanie czasowe publikacji i udostępnianie na bieżąco rożnych materiałów bez bezpośredniego przyporządkowania do marki lub tytułu, z pewnością zainteresuje użytkowników i sprawi, że będą oni na bieżąco śledzić kolejne publikacje.

Premiera filmu

Premiera powinna być wydarzeniem, które ma ogromną rangę. Dla fanów powinien to być event o charakterze VIP. Jeśli premiera się zbliża, możemy zaproponować na Fan page’u filmu konkurs, w którym do wygrania będą wejściówki na premierowe pokazy w dużych miastach. Wyjątkowość, której mogą doświadczyć fani z pewnością będzie dla nich wartościowa.

Powiązanie z bohaterem

Jeszcze przed premierą filmu powinniśmy zbudować wizerunek głównych bohaterów i sprawić, że fani będą się z nimi utożsamiać lub będą z nimi związani emocjonalnie. Można to zrobić dzięki stworzeniu fikcyjnego profilu (jako strony) w mediach społecznościowych i publikowaniu na nim informacji stylizowanych na prywatne. Dodatkowo można wykorzystać do tego również blogosferę i mikroblogi – a więc sprawić, że bohater będzie żył w rzeczywistości.

Making off

Bardzo wartościowe są materiały, które nie będą dostępne dla każdego po premierze – wszelkiego typu informacje na temat tego jak kręcono film, wywiady z aktorami i producentami.  Oczywiście przed premierą można pokazać materiały making-off, ale pełen efekt będzie widoczny dopiero na premierze.

Konkursy 

Serwisy społecznościowe można wykorzystać do rozpromowania konkursów, które mogą być związane z naszą produkcją. Jeśli chcemy, aby konkurs był wirusowy możemy stworzyć grę związaną fabularnie z filmem – przygotuje ona widzów na to, co będą mogli zobaczyć w produkcji, ale bezpośrednio nie ujawni żadnych danych. Dodatkowo można stworzyć taki konkurs, w którym nagrodą będą nie tylko gadżety związane z filmem, ale bardzo ekskluzywne prezenty np. wizyta na planie zdjęciowym (jeżeli film jest jeszcze kręcony) lub spotkanie z aktorami. Obietnica takich prezentów z pewnością przyciągnie rzesze fanów – nie tylko filmu, ale i poszczególnych członków ekipy.

 

Aplikacje

Na Fan page’u filmu można stworzyć aplikacje, które udostępniają dodatkowe materiały (tzw. extrasy) lub pozwalają fanom na ingerencję w strukturę danych związanych z filmem. Przykładem może być np. aplikacja, która po wybraniu dowolnych scen z filmu pozwala na skonfigurowanie własnej wersji trailera. Da to fanom poczucie, że mogą coś zrobić, wykorzystując własny indywidualizm.

Otwarta forma

Innowacyjnym pomysłem może być otworzenie formy filmu i pozwolenie na to, by fani mieli wpływ na jego produkcję. Można to zrobić w taki sposób, jaki zaproponował Łukasz Jakóbiak  w projekcie Mój Mały Manhattan (ogłoszono otwarty casting na aktorów). Do tego warto dać przyszłym widzom poczucie, że mogą oni swoimi działaniami wpłynąć np. na scenariusz (możliwe jest np. rozpisanie konkursu, w którym fani mogą proponować swoje koncepcje).

 

 

 

Branża biżuteryjna na Facebooku

Działalność reklamowa na Facebooku to bez wątpienia jeden z najsilniejszych trendów w ostatnim czasie. Wiąże się to zarówno z reklamami CPC, jak i z promowaniem społeczności związanych z marką. Każda z branż w inny sposób może przyciągać uwagę fanów. Wg raportu „Reklama w sieci” z 2010 roku najchętniej reklamują się na stronach internetowych branże finansowe (18%), telekomunikacyjne (12%) i motoryzacyjne (11%). W badaniach IAB Polska w pierwszej dziesiątce nie znalazła się branża biżuteryjna, choć liczba działań Social Media w jej ramach wciąż wzrasta.

W Polsce swoje mocne przedstawicielstwo w postaci fan page’y mają najpopularniejsze marki takie jak YES czy Apart, choć trzeba przyznać, że nie są one najbardziej licznymi pod względem ilości fanów. Pomiędzy tymi markami istnieje ogromna przepaść jeśli chodzi o liczbę „Lubię to” – w tym względzie zdecydowanie wyżej klasyfikowany może być Fan page YES (ponad 44 tys. Fanów – podczas gdy Apart ma niecałe 5 tys.). Być może jest to spowodowane dość zdawkowym angażowaniem użytkowników przed administratorów Fan Page’a Apart.  Zdecydowanie brakuje tam większej liczby zdjęć ukazujących nie tylko produkty, ale i życie marki, a same posty są publikowane nieregularnie i nie mają formy angażującej. Marka głównie linkuje do witryny firmowej, co z pewnością nie jest najlepszym rozwiązaniem dla wykorzystania tak ogromnego potencjału i dużej świadomości istnienia marki w społeczeństwie. Zdecydowanie lepiej, możliwości branżowe wykorzystuje YES, który publikuje o wiele więcej materiałów multimedialnych i tworzy dodatkowe zakładki, dzięki którym można zaangażować się w świat marki. Działania te są wspierane zarówno w blogosferze jak i na mikroblogu. Mimo tego publikacje YES są nieregularne, co może dać przypuszczenie, że ilość fanów mogłaby się jeszcze zwiększyć. Porównane marki są z pewnością najbardziej znanymi w Polsce konkurencyjnymi dystrybutorami biżuterii, jednak nie jedynymi. Prawie 8,5 tys. fanów ma na Facebooku marka W.Kruk. Na Fan page’u zainwestowano w zakładki, które mają charakter informacyjny i przedstawiają zakres sprzedażowy marki. Komunikacja jest nieregularna i mało angażująca, ale zakładki zdecydowanie przyciągają użytkowników. Podobną liczebność, bo ponad 9 tys. fanów ma Fan page Infinity. Tu rzadka publikacja i brak materiałów dodatkowych dają wrażenie jedynie informacyjnego charakteru Fan page’a. Liczba fanów może być więc spowodowana innymi działaniami marki (np. reklamą w mediach tradycyjnych albo promocją bezpośrednią).

Trzy powyżej opisane Fan page’e, nawet razem, nie są jednak w stanie dorównać najbardziej licznemu biżuteryjnemu Fan page’owi w Polsce. Fabryka Kolczyka, bo o nim mowa, posiada już ponad 136 000 fanów i pomimo ostatniego spadku popularności, wciąż jest w czołówce, wyprzedzając takie znane ze swoich działań fan page jak Kocham rower (ok. 126 tys.) Kit Kat Polska (ok. 91 tys.) czy Nivea Polska (ok. 104 tys.). Na pewno ogromny udział w tej popularności ma witryna firmowa w formie sklepu internetowego. Zdecydowanie większa grupa docelowa (nie jest to już biżuteria ekskluzywna) i wirusowy charakter samych produktów (często mają one zabawną formę) przyczynił się do wzrostu liczby fanów (choć rzeczywiście nie musiał, bo wiele zależy od rodzaju komunikacji, a nie samych produktów). Kluczowym elementem w promocji tego Fan page’a stał się jednak konkurs z grudnia 2010 roku. Właśnie wtedy udostępniono użytkownikom aplikację, dzięki której można było polubić Fan page i wybrać kolczyki, które chce się wygrać. Codziennie 3 osoby wygrywały swój wybrany produkt, dzięki temu, że wzięły udział jako 58. od godz. 12.00, 18.00 lub 22.00. Aktualna komunikacja ogranicza się jedynie do publikacji informacji o produktach i linkowania do sklepu internetowego, a w samych postach często znaleźć można błędy językowe. Nie zraża to jednak fanów, którzy masowo dodają kolejne wpisy. Warto zwrócić uwagę, że marka zainwestowała w rozdawnictwo – wiele gratisów i udogodnienia w wysyłce również przyciągnęły potencjalnych konsumentów. Drobne wyjście naprzeciw fanom zwiększyło zainteresowanie i jak podaje na swoim blogu  Jacek Gadzinowski  przełożyło się to na sprzedaż. Potencjał Fabryki Kolczyka można jednak było wykorzystać bez tego typu działań, na które nie każda marka może sobie przecież pozwolić.

Świetnym przykładem Fan page’a, który wykorzystuje możliwości Social Media jest Pandora Jewelry. To międzynarodowy Fan page, który w zależności od kraju odbiorcy uruchamia odpowiednią wersję językową zakładki. Skorzystanie z aplikacji „Designer” umożliwia użytkownikom zaprojektowanie własnej biżuterii. Dzięki zakładce „Pandora Universe” można sprawdzić za pośrednictwem wielu mediów charakter życia marki (materiały multimedialne i kanał na YouTube). Obecnie Fan page posiada ponad 622 tys. fanów, pośród których można również znaleźć Polaków. Jak na razie brak polskiego odpowiednika Fan page’a tej marki, a pewnością mógłby on osiągnąć dużą popularność (szczególnie z zastosowaniem angażujących aplikacji takich jak „Designer”).

Poza tymi konkurencyjnymi markami, komunikację prowadzą również te mniej popularne, które osiągają liczbę od 1000-3000 fanów. Są to między innymi marki takie jak Orska, AREN, Castel, MALABI, CHARMING, BELLVEDER czy Brili. Działalność na ich fan page’ach jest nieregularna i bardzo rzadka, ale publikacje zdjęć pomogły zdobyć tysięczne liczby fanów. Poza wymienionymi markami istnieje jeszcze wiele innych (często amatorskich i lokalnych), które ze względu na wirusowość zdobywają fanów, jednak ilość ich fanów zazwyczaj waha się między 400 a 800.

Charakter branży biżuteryjnej (podobnie zresztą jak każdej innej) nie opiera się jedynie na ilości fanów. Bardzo często o wartości fan page’a decyduje stopień interakcyjności, ilość publikacji fanów na Tablicy i rodzaj materiałów, które zawarto w zakładkach. Do tego można również włączyć charakter połączenia fan page’a z witryną firmową i dbałość o estetykę graficzną. W przypadku potencjału branży biżuteryjnej z pewnością najważniejsze jest to, jak prezentowane są produkty. Ich ogromna ilość (o wiele większa w porównaniu np. z branżą motoryzacyjną) wymaga innego charakteru publikacji. Linkowanie do witryny firmowej być może odsyła do produktów ze względu na prowadzoną sprzedaż online, jednak żaden z analizowanych sprzedawców nie udostępnił swojego sklepu na Facebooku. Być może takie działania mogłyby przyczynić się do większego zaangażowania na samym fan page’u. Bezustanne przenoszenie ruchu na witrynę firmową nie sprzyja rozwojowi zaangażowania. Zakładki i wtyczki umożliwiają przecież prowadzenie równoczesnej działalności na witrynie firmowej i na fan page’u, z uwzględnieniem podstawowych różnic w odbiorcach, którzy mogą stać się konsumentami. Obecnie działania marek z branży biżuteryjnej skupiają się jednak tylko na biernej, nieregularnej publikacji, która przekierowuje ruch na witrynę firmową, a same fan page’e prowadzone są z dość dużą rezerwą, zupełnie tak, jakby miały pełnić funkcje jedynie wizerunkowe.