Przyszłość marketingu sensorycznego w Internecie

Dawniej, marketing kojarzył się z angażowaniem odbiorcy przy udziale jednego ze zmysłów. Pierwotne w stosunku do obecnych sposobów reklamy, wydaje się być wpływanie na słuch (pierwsze reklamy polegały przecież na nawoływaniu do zakupu). Wraz z rozwojem handlu zaczęto inwestować we wzrokowe bodźce zachęcające do kupna. Radio i prasa straciły na znaczeniu w kolejnej erze, kiedy pojawiły się pierwsze możliwości wykorzystania bodźców audiowizualnych. Trzeba jednak zauważyć, że nie były to pierwsze próby zmysłowego scalania. Od początku istnienia promocji w najogólniejszym jej sensie, klient wabiony był przeróżnymi sztuczkami związanymi z teorią marketingu sensorycznego.

Działania audialne już od dawna skupiały się na przekazywaniu konkretnych treści, dopiero później zaczęto tworzyć systemy identyfikacji dźwiękowej brandów (np. sygnały rozpoznawcze) oraz muzyczną oprawę w miejscu sprzedaży. Dobrze znane jest także oddziaływanie kolorami i kształtami , które – w zależności od celu marketingowego – stosowane jest w wizualizacji designu marki – logotypów czy całej identyfikacji wizualnej. Najciekawsze jest jednak oddziaływanie na dwa pozostałe zmysły: węch i smak. O ile w przypadku węchu można zadziałać na zmysł bez ingerencji w prywatność konsumenta, o tyle próba działania smakowego taką już być nie może. Aromamarketing, (bo tak nazywa się działania promocyjne, wykorzystujące fizjologiczne zdolności węchowe zmysłu) w najpopularniejszej formie to jednostajne rozpylanie zapachu w miejscu sprzedaży, (co wprawia konsumenta w dobry nastrój i skłania go w ten sposób do zakupu) oraz jednorazowe kuszenie zapachem produktu (częste w przypadku kawy, pieczywa czy perfum). Zadziałanie na zmysł smaku jest zdecydowanie trudniejsze. Bezpośrednio smak oddać można tylko po zakupie – poprzez wyjątkowe przekazanie klientowi produktu. Działania przed zakupem, wykorzystujące te możliwości mogą wiązać się tylko z próbą działania na sprzężenie między zmysłami. Mowa tu o pewnych powiązaniach smaku z węchem i wzrokiem (odczuwanie zapachu, powodować może również odczuwanie smaku itp.).

Czy marketing sensoryczny ma przyszłość w internecie?

Działanie na wiele zmysłów za pośrednictwem internetu dotychczas mogło wiązać się z bodźcami wzrokowymi i słuchowymi. Zastosowanie technologii obrazu trójwymiarowego (3D) szczególnie zwiększyło potencjał marketingowy obrazu, wprowadzając coraz bardziej realistyczne wizje produktów (często hiperrealistyczne). Pozory realizmu na tyle pobudzają wyobraźnię odbiorcy, że nie jest on w stanie oderwać się od wizji zakupu produktu. Do tego dodano realistyczny, przestrzenny dźwięk, który oddaje głębię pomieszczeń. W rezultacie otrzymano przekaz pobudzający dwa najbardziej zaangażowane w percepcję zmysły – wzrok i słuch. Z internetem związana jest również technologia dotykowych monitorów – jest ona jednak uzależniona od indywidualnego wyposażenia sprzętowego. Daje mimo to dużo możliwości – w przypadku posiadania odpowiedniego monitora, można fizycznie zadziałać na produkt, co tworzy większą więź konsumenta nie tylko z produktem, ale i z marką. Do działań multisensorycznych w internecie wykorzystuje się również tradycyjne bodźce takie jak muzyka, kolor czy kształt. Elementy dźwiękowe, dedykowane możliwości kolorystyczne stron www oraz zmienna konstrukcja wyświetlanej grafiki, która pozwala na ingerencję odbiorcy w konstrukcję strony, połączone z interaktywnością to elementy niemożliwe do percepcyjnego zignorowania.

Wszystkie te działania to formy promocji statycznej, dzisiaj dość neutralnej dla odbiorcy. Współczesny marketing sensoryczny oferuje jednak coś znacznie efektywniejszego – jednoczesne oddziaływanie na wszystkie zmysły. Wykorzystanie najnowszych technologii umożliwia stworzenie przekazów multisensorycznych. Procesy percepcyjne u człowieka przebiegają tak szybko, że niezbędne jest bardzo jednoznaczne określenie poszczególnych bodźców. Również przy aktywacji zapachów wykorzystuje się bodźce wzrokowe. W reklamie znane są oferty typu scratch&sniff. Wykorzystywane najczęściej w komunikatach dotyczących perfum, choć w ostatnim czasie mające również swe odbicie w innych reklamach – przykładem może być przekaz Renault Latitude wyemitowany na początku tego roku (w prasie opublikowano reklamy o zapachu „nowego samochodu”). W USA jakiś czas temu głośno było również o kampanii typu peel&taste czy inaczej remove&lick (gdzie na próbkach załączono próbki smakowe produktów). Multisensoryczność w połączeniu z najnowocześniejszymi technologiami została połączona w kinach (stworzono systemy kina 5D (bazujące na systemie smell-o-vision), gdzie oprócz obrazu trójwymiarowego i dźwięku udostępnia się oglądającym wrażenia zapachowe i ruchowe np. zapach broni, z której wystrzelono
i wibrujące fotele). W reklamie tego typu możliwości jeszcze nie ma, ze względu na ograniczone możliwości ingerowania w kontekst odbiorcy. W marketingu rozwiązania te stosuje się jednak w połączeniu z technologią digital signage. Interaktywne panele cyfrowe, zsynchronizowane
z urządzeniami uwalniającymi zapach oddziałują na odbiorców np., gdy przechodzą oni obok czujników. Do tego w zależności od tekstu wyświetlanego na monitorze, uwalnia się zapach temu tekstowi odpowiadający (przykładowo reklama kawy wiąże się z jej zapachem). Co więcej na rynek wprowadzono dotykowe i zapachowe monitory LCD, które mogą produkować ponad 2000 różnych zapachów i jednocześnie angażować odbiorcę sensorycznie!

Jaka może być przyszłość technologii multisensorycznych?

Na rynek wprowadzono już zestaw podstawowych narzędzi wykorzystywanych w tych technologiach. Wspomniane wcześniej monitory dotykowe i zapachowe to tylko najpopularniejsze przykłady. Wprowadzone niedawno do masowej produkcji drukarki 3D umożliwiają wydruk dowolnych brył – nawet najbardziej skomplikowanych – przez masowego odbiorcę. Wykorzystanie zapachowych farb (dziś stosowanych również do użytku domowego) w połączeniu z takim wydrukiem to możliwość stworzenia pełnowartościowej symulacji produktów np. (pachnący czekoladą rożek lodowy). Tegoroczne targi elektroniki użytkowej CES 2011 przyniosły jeszcze jedno rewolucyjne urządzenie, które może zmienić oblicze marketingu – również w zakresie reklamy internetowej. Firma ScentEditor zaproponowała przenośne urządzenie USB, mogące emitować 20 zapachów. Technologia została stworzona z myślą o filmach oraz grach komputerowych, jednak nie sposób nie zauważyć ogromnego potencjału marketingowego w tego typu rozwiązaniu. Z pewnością kwestią czasu jest stworzenie takiej integracji Internetu z urządzeniem domowym, która będzie umożliwiała automatyczne (przy wcześniejszym zezwoleniu odbiorcy) odtwarzanie multimedialnych i multisensorycznych reklam. Jednoczesne angażowanie zmysłów odbiorcy stworzy nieskończone możliwości marketingowe.. Do wszelkich działań w Internecie można dołączyć wciąż świeżą współpracę z mediami angażującymi. Przy wykorzystaniu augumented reality możliwe jest połączenie rzeczywistości doświadczalnej z jej wirtualnym odpowiednikiem. Rzutowanie doznań na świat wirtualny wykształci w odbiorcach przyszłą umiejętność prowokowania procesu odwrotnego – realnego odczuwania bodźców wirtualnych

Augmented Reality (AR) Marketing

Augmented Reality jest coraz częściej wykorzystywane w działaniach marketingowych. Angażuje odbiorców i pomaga sprzedaż konkretny produkt. Zdecydowanym atutem AR jest to, że może być stosowane w kampaniach różnych branż. Wszystko zależy od kreatywności marketerów. Idea strategii Augmented Reality opiera się na wpłynięciu na wyobraźnię potencjalnego klienta, który dzięki temu może „przetestować” produkt przed decyzją o jego zakupie.

Rzeczywistość rozszerzona to nic innego jak połączenie obrazu realnego z cyfrowym. Do komunikacji i wizualizacji w tej technologii wykorzystywane są często kamerki internetowe. Wiele firm stosuje również specjalne aplikacje, które umieszcza na dedykowanej stronie www, czy też wykorzystując swój profil w portalu Facebook. Potencjał Augmented Reality jest tak wielki, że być może w niedługim czasie stanie się narzędziem potężniejszym od Social Media, które zdecydowanie stoją w tym momencie na czołowej pozycji w kwestii angażowania odbiorców. AR cieszy się dużą popularnością za granicą, jednak w Polsce jego potencjał nie jest do końca wykorzystany. Dodatkowo, dzięki swojej innowacyjności i elementowi rozrywki wirusowo rozprzestrzenia się w sieci, dzięki czemu trafia do dużej ilości naszych potencjalnych odbiorców. Odpowiednie i umiejętne wykorzystanie AR  może zadecydować o pomyślnym przebiegu naszej kampanii, a tym samym wpłynąć na jej efekty i realizację założonych przez nas celów marketingowo-biznesowych.

Przykładem kampanii wykorzystującej technologię Augmented Reality jest marka Ray Ban. Dzięki specjalnej aplikacji nazwanej Virtual Mirror, umieszczonej na oficjalnej stronie www, możemy bez wychodzenia z domu, używając tylko i wyłącznie kamery internetowej – przymierzyć dowolny model okularów z kolekcji. Biorąc pod uwagę fakt, że mało kto decyduje się na zakup okularów przez Internet – kampania wydaje się być idealna.

Ray Ban Augmented Reality

Na podobny pomysł wpadła marka Tissot, która udostępniła specjalną aplikację, dzięki której można przymierzyć zegarki tej firmy. Wystarczy wydrukować specjalnie przygotowany zegarek (marker), a później przyłożyć go do swojej kamery, aby zobaczyć jak dany model prezentuje się na naszym nadgarstku.

Tissot Augmented Reality

Tissot Augmented Reality

Inną, ciekawą aplikację umieściła na swojej stronie firma kurierska USPS. Pozwala ona na wirtualne dopasowanie rodzaju opakowania do wielkości naszej przesyłki. Specjalny, wydrukowany marker (w tym przypadku znaczek Priority Mail) rozpoznawany jest przez aplikację, które w jego miejscu wyświetla wybrany przez nas rodzaj opakowania (w rzeczywistym rozmiarze!).

USBS Augmented Reality

Ciekawą koncepcję, która zdecydowanie może wpłynąć na korzyści sprzedażowe wysunęła firma Lego. Postanowiła ona zainwestować w specjalnie zaprojektowane „Virtual Box”, które rozmieściła w wybranych sklepach na terenie całej Europy. Przykładając do nich wybrane pudełko klocków na ekranie pojawia się wizualizacja modelu danych klocków już po ich złożeniu.

LEGO Augmented Reality

Na równie ciekawy pomysł wpadła marka Algida tworząc kampanię „Share Happy”. Wykorzystała do niej maszynę z wbudowaną kamerką i dystrybutorem darmowych lodów. Aby otrzymać zimny podarunek wystarczy podejść do maszyny i.. uśmiechnąć się. Ona zaś zarejestruj uśmiech i wyda darmowego loda. Akcja rozpoczęła się w maju 2010r. i potrwa 18 miesięcy.

Algida Augmented Reality

Algida Augmented Reality

Polskie marki również zaczęły doceniać potencjał AR. Wykorzystała go między innymi firma Agata Meble, która to udostępniła na swojej stronie internetowej narzędzie, które pozwala na dopasowanie konkretnych modeli mebli we własnym mieszkaniu.Po wydrukowaniu markera rozpoznawalnego przez specjalnie zaprojektowaną aplikację możemy dokładnie zobaczyć czy na przykład sofa, która wpadła nam w oko będzie pasować do dotychczasowego wystroju naszego mieszkania.

Augmented Reality pozwala nie tylko wejść w prawdziwą, aktywną relację z produktem czy marką, ale pozwala na zapoznanie się z oferowanym towarem czy usługą. Może być wykorzystywany w każdej branży, czego przykładem jest wykorzystanie przez firmy kosmetyczne, samochodowe, spożywcze, odzieżowe czy budowlane. Opierając się na elemencie rozrywki angażuje odbiorcę i wzbudza pozytywne wrażenia. Dzięki temu pomaga w podejmowaniu decyzji zakupowych.

Video Engagement Marketing (VEM)

Internet, jako potężne medium daje duże możliwości jeśli chodzi o zastosowanie nowoczesnych form przekazu. Coraz częściej przekonujemy się, że wykorzystanie reklamy video w swojej kampanii może w znacznym stopniu przełożyć się na wyniki sprzedażowe.  Video Engagement Marketing nie tyle przekonuje czy nakłania, co angażuje odbiorcę. Po pierwsze zdecydowanie przykuwa uwagę,  a dzięki zastosowaniu elementu rozrywki budzi pozytywne skojarzenia. Internauta wchodzi w swoistą relację z marką, co przyczynia się do budowania zaufania. Uczestnicy przekazu nie są tylko – jak w przypadku standardowych form reklamy – biernymi obserwatorami. Biorą czynny udział w komunikacji, która dzięki temu przebiega dwukierunkowo.  Mogą brać udział w budowaniu marki oraz często w samym konstruowaniu nowych strategii. Kolejną zaletą jest związek reklamy video z permission marketingiem, co prowadzi do utrzymania stosunków opartych na poczuciu lojalności.
Bardzo często w ramach VEM stosuje się marketing wirusowy, który w jeszcze większym stopniu powoduje wzrost zaangażowania odbiorców, a dodatkowo pozwala na masowe rozprzestrzenianie się stworzonego materiału.

Przykładem wykorzystania angażującego wideo może być kampania Tipp-Ex. Dzięki zastosowaniu nowoczesnego, innowacyjnego pomysłu jakim jest interaktywny film umieszczony na portalu YouTube, kampania w stosunkowo krótkim czasie trafiła do milionów odbiorców.  Oprócz wyboru dotyczącego zastrzelenia niedźwiedzia stajemy przed wyborem co dalej zrobić.  Tworzymy więc historię na nowo. Scenariuszy jest bardzo wiele. Tipp-Ex daje internautom zabawę na parę godzin.

Statystyki filmu mówią same za siebie. Ponad 13,5 miliona wyświetleń! Jak widać na poniższym wykresie popularność kampanii nie maleje, mimo iż pierwsze opublikowanie materiału miało miejsce we wrześniu 2010r.

Podobnego pomysłu można doszukać się w kampanii społecznej Drop The Weapons, w której Internauci sami decydują o tym jak zachowa się bohater (w którego de facto się wcielają). Kampania nawołuje do zaprzestania przemocy, „porzucenia broni”.

Mimo, iż pomysł był równie ciekawy to niestety statystyki pokazują, że nie cieszy się on aż tak dużą popularnością, jak w przypadku kampanii Tipp-Ex. Być może jest to związane z tym, iż Drop The Weapons nie wykorzystywał w swoich działaniach m.in. portalu Facebook, a cała akcja skupiała się głównie wokoło strony www.

Podobną akcję społeczną zorganizowało angielskie NHS. Miała ona na celu przekonanie młodzieży do używania prezerwatyw. Tak samo jak w przypadku wyżej opisanych kampanii użytkownicy po zdecydowaniu jak postąpić w danej sytuacji (przykładowo: kupić, czy nie kupić prezerwatyw) przenoszeni są do następnych filmików, które pokazują skutki dokonanego wyboru. Kampania wystartowała 29.09.2010r. Przez okres 3 miesięcy akcja przyniosła ponad 180 000 wyświetleń pierwszego, rozpoczynającego filmu.

Kolejnym, innowacyjnym pomysłem może pochwalić się marka Lacta. W kampanii Love At First Site wykorzystano podobny model zabawy. Dodatkowo w przypadku tej marki (która swoje działania prowadziła głównie poprzez portal Facebook) użytkownicy tworzyli historię od samego początku – od nadania imion bohaterom, na konstruowaniu całego scenariusza skończywszy.

 

 

Godna uwagi jest również kampania filmu „The Expendables”, która także wykorzystuje kanał YouTube.  Zaczyna się jak zwyczajny wywiad z Sylwestrem Stallone. Po chwili jednak przekonujemy się, że strona została specjalnie zaprojektowana na potrzeby promocji filmu „Niezniszczalni”.

Inną, ciekawą formą zaangażowania odbiory jest Augmented Reality (AR) czyli inaczej „rozszerzona rzeczywistość”. Polega ona na połączeniu obrazu rzeczywistego z obrazem wirtualnym. Tego rodzaju technologie wykorzystała w swojej kampanii między innymi marka Aviko organizując konkurs „Najfrytkowniejsi”. Użytkownicy biorący udział w rozgrywkach  „łapali” wirtualne frytki używając internetowej kamerki. Aplikacja rozpoznawała ruchy głowy uczestnika, który na ekranie swojego monitora mógł jeść wirtualne frytki.  Wygranymi były osoby, które zjadły największą ich ilość.

Biorąc pod uwagę fakt, iż odbiorcy naszego przekazu stają się coraz bardziej wymagający i nie reagują już na tradycyjne formy przekazu, w swoich działaniach trzeba opierać się na kreatywnych, innowacyjnych pomysłach. Pozwolą one nie tylko na zminimalizowanie kosztów kampanii, ale również na imponujące dotarcie i zaangażowanie znacznie większej ilości osób.

Nowe formy marketingu w Social Media

Media społecznościowe to już od długiego czasu jedno z najbardziej cenionych narządzi wykorzystywanych w ramach marketingu internetowego. Za ich wykorzystaniem przemawia przede wszystkim to, że przy niewielkich nakładach możemy osiągnąć bardzo duży sukces marketingowy. Social Media Marketing cały czas ewoluuje. Pojawiają się coraz to nowsze formy komunikacji z użytkownikami serwisów społecznościowych, co przekłada się na bardziej efektywne zarządzanie relacjami z nimi.

Czytaj dalej Nowe formy marketingu w Social Media

Marketing wideo na Facebooku

Obecnie w nowoczesnym biznesie marketing wideo uznawany jest za jedno z najlepszych dostępnych narzędzi promocji. Dzięki wykorzystaniu dźwięku i obrazu potrafi bardzo silnie oddziaływać na internautę. Reklama wideo, które oddziałuje jednocześnie na zmysł wzroku i słuchu, sprawia, że osoba jest nią bardziej zainteresowana niż w przypadku bardziej tradycyjnych form reklamy internetowej.


Czytaj dalej Marketing wideo na Facebooku

Wykorzystanie YouTube w promocji firmy

Internet daje obecnie ogromne możliwości w zakresie działań marketingowych. Dzięki odpowiedniemu wykorzystaniu mediów społecznościowych może zadbać o promocję i kształtowanie pozytywnego wizerunku naszej firmy. Dzięki potencjałowi marketingu wideo oraz portalu YouTube jesteśmy w stanie dotrzeć do jeszcze większej ilości potencjalnych klientów.

Czytaj dalej Wykorzystanie YouTube w promocji firmy