Facebook: charytatywnie, społecznie i… strategicznie

Artykuł ukazał się w Marketingu w Praktyce (02/2013 – luty)

Można mówić , że Facebook jest znakomitym narzędziem do realizacji przyjętej strategii CSR… ale często pozostaje to tylko w sferze teorii. Niewiele firm w Polsce wykorzystuje ten potencjał komunikowania i rozmowy z interesariuszami. Na profilach dominuje fun-content, bo z psychologicznego punktu widzenia łatwiej rozbawić niż zaangażować w dyskusję na poziomie, a co dopiero poważną i długofalową akcję. Trudne, nie znaczy jednak niemożliwe.

F-CSR ?

Czy istnieje coś takiego jak F-CSR (red. Facebook-CSR)? Z pewnością nie, ponieważ nie można ograniczyć społecznej odpowiedzialności biznesu wyłącznie do social media, a co dopiero do  jednej platformy.  Facebook może być za to dobrym narzędziem wspomagającym przyjętą strategię CSR poprzez dedykowane profile, czy specjalne aplikacje i zakładki.

Nie ‘Co’, ale ‘Dlaczego’

Działania CSR są najczęściej dodatkiem do bazowej komunikacji na Facebooku – czasami posiadają dedykowaną zakładkę, rzadziej rozwiniętą aplikację. Firma realizując politykę odpowiedzialności społecznej powinna prowadzić osobny profil poświęcony realizowanym akcjom, ze względu na  wartościowe treści, które mogą mocniej związać użytkownika z marką niż fun-content. Za przykład można tu postawić markę Danone, która nie posiada oficjalnego profilu dedykowanego bezpośrednio marce, a dwa odrębne dotyczące wartości, jaką jest praca w Danone oraz międzynarodowych mistrzostw dzieci w piłce nożnej (Danone Nations Cup).

a

Pierwszy nie pełni roli wyłącznie HR-owej i PR-owej, ale nawiązuje do najważniejszych wyróżników firmy. Oprócz komunikowania tego, CO pracownik Danone robi na co dzień, wskazuje JAK(szkolenia, pomoc firmy) to robi i najbardziej istotne: DLACZEGO to robi? Przekazanie zrozumiałej misji korporacji jest niełatwym zadaniem na Facebooku, z którym Danone w swojej strategii radzi sobie naprawdę dobrze.

CCI, czyli strategia zaangażowania społecznego

Jeśli nasza firma nie prowadzi konsekwentnej i wyraźnej strategii CSR, możemy pomyśleć o działaniach nakierowanych na udział w rozwiązywaniu wybranych problemów społecznych. W takiej sytuacji od CSR-u będzie strategia zaangażowania społecznego(corporate community involvments – CCI) inaczej nazywana filantropią strategiczną (corporate philantrophy). Jak to wygląda w praktyce? Firma może wybierać i dowolnie zmieniać cele, które wspiera bez długoletniego planu. Główne rodzaje CCI to: działalność charytatywna, inwestycje na rzecz społeczności lokalnej, czy sponsoring. Działania tego typu mogą być przeprowadzane w wybranych przez firmę okresach, dzięki czemu nie angażują na stałe dużych zasobów, a mimo to pozytywnie wpływają na wizerunek firmy. Specyfika Facebooka wymaga od administratora  generowania świeżych komunikatów, treści, która zaskakuje, a aby nie znudzić się i trafić do szerokiej grupy odbiorców musi być różnicowana. Kampanie społeczne przeprowadzone w krótkich okresach pozwalają na maksymalne wykorzystanie elementu ciekawości i skupienia uwagi fanów.  Żywotność większości aplikacji to średnio 1 miesiąc – powinniśmy o tym pamiętać w szczególności jeśli planujemy ograniczyć przeprowadzenie naszej kampanii do Facebooka.

Internauci pomagają dla idei

Przykładem takiej krótkookresowej strategii zaangażowania społecznego(CCI) może być akcja „Bajki dla Nadii”, która korzysta z 3 platform: Facebooka, YouTube oraz micro site’a (www.bajkidlanadii.pl ). Mimo, że celem kampanii było zebranie pieniędzy na leczenie małej dziewczynki chorej na wrodzoną łamliwość kości, przekaz akcji opierał się o wyraźną ideę: „Dlaczego bajki? Bajka sprawia, że budzi się fantazja… […] Każda pomoc finansowa pomoże w kosztownej rehabilitacji, a każdy wers bajki zostanie przeczytany dziewczynce, aby zabrać ją do krainy fantazji, gdzie wszystko jest możliwe.”

b

Fani nie zaangażowaliby się wokół ‘kolejnej strony charytatywnej’ dlatego sercem kampanii była idea tworzenia bajek dla chorej Nadii. W pierwszym etapie każdy mógł napisać własną, krótką bajkę w specjalnie przygotowanej aplikacji na Facebooku, a wybrane bajki zostały wydane w wersji PDF i wysłane do Nadii i jej rodziców. Do drugiego etapu zostały zaangażowane firmy, które opowiadały znane bajki przed kamerą ,a następnie umieszczały je na profilu YouTube.

Fani mogli pomóc nie tylko finansowo, ale też wirtualnie, co z kolei zbudowało odpowiedni zasięg, który przełożył się na darczyńców. W akcję oprócz internautów zaangażował się mi.in Łukasz Jakóbiak, twórca internetowego talk-show 20m2 oraz pracownicy Euro-Tax.pl, DeeZee, Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego, ESKK, Sweatdeal czy organizacji Toastmasters Interantional. Jak widać mimo, że celem akcji było zebranie środków na pomoc Nadii to kampania dzięki swojej idei pozwoliła zaangażować się i  dać szansę pomocy wszystkim fanom. Do tej pory dzięki akcji Bajki dla Nadii udało się zebrać ponad 18 tysięcy złotych, co odpowiada rocznemu kosztowi leczenia dziewczynki.

Prywatność za 1zł

Na Facebooku mogliśmy spotkać sporo kampanii opierających się o zasadę charytatywnego klikania, czyli „kliknij Lubię to, a przeznaczymy 1zł na określony cel”. Dla fundacji lub osoby obdarowanej jest to dobra sytuacja, ale czy aby na pewno korzysta na tym marka? Tworzone aplikacje pod tego typu kampanię w pewien sposób wymuszają kliknięcie, co sprawia, że użytkownik musi poświecić swoją prywatność za cenę przysłowiowej złotówki. Co więcej trzeba ”polubić” stronę danej firmy, a nie samej akcji. Dlaczego zatem nie połączyć działań z dedykowanym profilem kampanii charytatywnej, na którym firma może widnieć jako organizator, pomysłodawca lub sponsor?

Sięgać do umysłów

Podczas planowania społecznej obecności na Facebooku należy zatem zacząć od określenia najważniejszej wartości w komunikowaniu na profilu. Może zamiast pogoni za lajkami i sztucznym budowaniem zaangażowania warto otworzyć się na opinie fanów, prowadząc transparentny dialog. Następnym krokiem jest podjęcie decyzji, czy uzupełniamy dotychczasowe działania CSR firmy o social media, czy jednak decydujemy się na strategie angażowania społecznego CCI. W pierwszym wypadku powinniśmy stworzyć osobny profil i rozpocząć równolegle odrębną komunikację, w drugim planem minimum jest stworzenie specjalnego landing page’a oraz zakładki. Bez względu jednak na obraną strategię najważniejsza jest czytelna idea, która nie sięga od razu do portfeli, ale do umysłów i istotnych wartości potencjalnych darczyńców.

Patronujemy Social Media Convent

Social Media Convent

Zapowiada się, że od 2013 roku branża związana z internetem będzie miała nowe, dedykowane jej wydarzenie. Social Media Convent – bo o nim mowa – swoją premierę będzie miał już 1 lutego 2013 r. w Gdańsku.  Wierząc w sukces konferencji postanowiliśmy objąć wydarzenie patronatem medialnym.

Trzy bloki składające się na całą konferencję: Social Media Trends, Case Study Festival i Social Media SuperStars,  mają zaspokoić oczekiwania każdego uczestnika.

Jak podaje organizator: Social Media Convent ma na celu przekazanie cennej wiedzy, skupienie się na najnowszych trendach i sposobach wykorzystania social media przez marki. Będzie to też świetna okazja do integracji, wymiany myśli i doświadczeń, a także dobrej zabawy. Każdy może podjąć wyzwanie i walczyć o tytuł Social Media SuperStar. Liczymy na zaciętą rywalizację. Po konkursowych emocjach, zaprosimy wszystkich na afterparty, więc warto zarezerwować sobie też wieczór.

Social Media Trends to prezentacje ekspertów, dotyczące obowiązujących w branży trendów. Wśród prelegentów pojawią się m.in. Michał Sadowski z Brand24, Hubert Tworkowski
i Jan Zając z SoTrender czy Anna Pogorzelska z Wirtualnej Polski. Każdy będzie miał tylko 30 min, aby podsumować rok 2012 i omówić najważniejsze trendy 2013 z rynku interactive. Z kolei podczas Case Study Festival docenione zostaną najbardziej kreatywne kampanie social media roku 2012 i ostatecznie wybrana ta najlepsza. Na konferencji nie zabraknie również wątku rywalizacji: Social Media SuperStars – wyzwanie dla specjalistów social media, którego celem jest wyłonienie prawdziwych gwiazd mediów społecznościowych.

Google a planowanie strategiczne

Planowanie strategiczne z google

Artykuł ukazał się w Marketingu w Praktyce (12/2012 – grudzień)

Dokładne planowanie strategii, analizy skuteczności, dobór odpowiednich kanałów promocyjnych, a także odpowiednich sposobów wykorzystania narzędzi nowych mediów to podstawowe aspekty związane z planowaniem kampanii marketingowej. Gdzie szukać informacji, które posłużą nam jako cenny insight do dalszych działań? Oczywiście w wyszukiwarce Google.

Google rzeczywiście wie wszystko

Wyszukiwarka Google jest źródłem cennej wiedzy dotyczącej naszej marki, produktów czy zachowań konsumenckich. Dzięki udostępnionemu przez Google, darmowym narzędziom – Google Trends czy Google Ad Planner – w łatwy sposób wygenerujemy wiele cennych informacji na temat marki, które po dokładnym przeanalizowaniu mogą pomóc nam obrać odpowiedni kierunek działań marketingowych.

Analiza dotychczasowych działań

Pierwsze informacje, które warto sprawdzić, to analiza częstotliwości wyszukań danej marki na przestrzeni ostatnich lat. Wygenerowany wykres w połączeniu z danymi dotyczącymi przeprowadzonych we wcześniejszym okresie kampanii marketingowych może pozwolić nam na wyciągnięcie cennych wniosków związanych z wpływem minionych kampanii na działania internautów. Analizując wyszukiwania konsumentów możemy wywnioskować, czy kampania wzbudziła zainteresowanie hasłami reklamowymi,  współpracującymi celebrytami oraz czy wykorzystane do danej kampanii narzędzia okazały się skuteczne.

Strategia oparta na regionalizacji

Informacje dotyczące regionalizacji pozwalają nam przede wszystkim na analizę świadomość danej marki w konkretnym regionie. Dzięki udostępnionemu narzędziu w łatwy możemy sprawdzić jak często dana fraza (np. nazwa marki, nazwa produktu) była wyszukiwana przez internautów z określonego obszaru.

Do czego posłużyć mogą nam te informacje? Przede wszystkim do planowania bardziej ukierunkowanych akcji marketingowych, na przykład w posiadanych przez markę salonach. W regionach, w których świadomość marki jest stosunkowo niska lub wręcz znikoma należy zastanowić się czy nie postawić na wzmożone działania mające na celu aktywną promocję marki oraz czy dany region jest zgodny z naszymi założeniami strategicznymi.  Przede wszystkim jednak należy sobie zadać pytanie czy wykorzystujemy pełnie potencjału sprzedażowego w regionach, których zainteresowanie jest szczególnie duże? Czy jesteśmy tam gdzie szukają nas internauci? Aktywne wykorzystanie narzędzi analitycznych pomoże nam dynamicznie reagować na zapotrzebowania rynku.

Warto również pomyśleć o oddziaływaniu on-line na off-line. Informacje te pomogą nam także w planowaniu ekspansji marki na kolejne miasta. Przykładowo – na załączonym obrazku widać, iż świadomość dotycząca marki X w województwie pomorskim jest bardzo duża. Załóżmy, że marka X nie posiada w tym regionie żadnego salonu. Wskazuje to na duże zapotrzebowanie konsumentów na miejsce, w którym mogą nabyć dany produkt. Marka posiada bowiem w danym regionie wartościową bazę użytkowników – potencjalnych klientów.  Informacje o zachowaniach internautów zamieszkujących konkretne regiony Polski może posłużyć nam także do przygotowania różnych wersji strony internetowej lub sklepu online w zależności od zapotrzebowania użytkowników z konkretnych lokalizacji. Po analizie ilości wyszukiwań danych produktów w wybranych rejonach możemy zmodyfikować naszą ofertę tak, aby dostarczyć internautom treści, których oczekują.

Otoczenie konkurencji

Wiedza dotycząca działań marek konkurencyjnych jest podstawą do tworzenia własnej strategii marketingowej. Jeśli dodatkowo poparta jest analizą ich skuteczności może stać się mocnym fundamentem doskonale zaplanowanych działań.

Narzędzia Google pozwalają nam na porównanie ilości wyszukań danych marek na przestrzenie konkretnego okresu czasu. Dla przykładu wzięliśmy 4 marki produkujące opony samochodowe. Informacje, które możemy na pierwszy rzut oka odczytać z wykresu to zdecydowana przewaga liczebności wyszukań marki Michelin nad innymi (Pirelli, Goodyear, Continental). Najsłabiej wypada w tym przypadku marka Goodyear oraz Pirelli, które zanotowały ponad czterokrotnie mniej zapytań w wyszukiwarce Google.  Warto także dokładnie przeanalizować informacje jakie kryją się pod danymi słowami kluczowymi. Analiza sentymentu wyników wyszukiwania pomoże nam ocenić, czy przypadkiem pod słowami o największym nateżeniu nie kryją się nieprzychylne treści. Przy dużym zainteresowaniu może to spowodować przekierowaanie uwagi użytkowników na markę konkurencyjna lub też przedłużyć proces zakupowy potencjalnego klienta.

Etapy cyklu zakupowego

Pójdźmy dalej. Sprawdźmy czego dodatkowo poszukują użytkownicy, którzy wpisali w wyszukiwarkę frazę „Pirelli”.

Jak widać są to osoby, na różnych etapach cyklu zakupowego. Świadomość – wyszukują frazy związane ogólnie z oponami (być może chcą właśnie wymienić opony na zimowe) oraz zainteresowanie –  wpisują konkretny model opon Pirelli (w tym przypadku p7), aby pozyskać dodatkowe informacje związane z tym produktem.

Dlatego planując strategie działań trzeba brać pod uwagę internautów, którzy są aktualnie na różnych etapach cyklu zakupowego:

  • Świadomość – wpisują frazy związane ogólnie z kategorią produktu
  • Zainteresowanie – wpisują nazwę konkretnego produktu
  • Rozważanie – poszukują opinii na temat danego produktu czy też porównują go z innym
  • Zakup – poszukują miejsca, w którym mogą zakupić dany produkt

W przypadku każdego z etapów, strategia powinna uwzględniać działania związane z pozycjonowaniem pod konkretne frazy, a także zarządzaniem reputacją danych produktów. Ważne jest bowiem, aby użytkownik otrzymał informacje, na których w szczególności zależy marce – cechy danego produktu, wyróżniki, wyższość nad produktami konkurencyjnymi. Należy pamiętać, że użytkownik, który jest na etapie rozważania, w dużej mierze opiera się na informacjach pozyskanych od innych internautów. Czyta opinie o produkcie w porównywarkach, rankingach i na forach internetowych.

Cytując Rishada Tobaccowala – “Kiedy konsument słyszy w dzisiejszych czasach o produkcje, jego pierwszą reakcją jest myśl “poszukam tego w Internecie” – model poszukiwania informacji zmienił się na bardziej technologiczny, dlatego też marki muszą dopasować się do aktualnego stanu. Tym właśnie jest „Zero moment of truth” – mamy tylko jedną szansę na to, aby pozyskać konsumenta. Jeśli nie będzie mógł znaleźć informacji o naszej marce czy produkcie lub też natrafi na negatywne opinie – możemy go stracić na zawsze.

Wykorzystując narzędzie zarządzania reputacją, o którym wspomniano powyżej, możemy mieć wpływ na to, jakie treści pozyska użytkownik po wpisaniu w Google „opinie <nazwa marki>”.  Przełoży się to na realizację celów strategicznych, które wpłyną na wzmocnienie(naprawienie) reputacji marki i wzrost sprzedaży.

 

Google + Social Media, czyli cross-mediowo

Cały proces tworzenia strategii powinien uwzględniać elementy działań połączonych z mediami społecznościowymi. Analizy, które przeprowadzimy na podstawie wykorzystanych narzędzi Google i wnioski, które z nich wyciągniemy, mogą pomóc nam w połączeniu kilku platform komunikacyjnych i stworzeniu spójnej strategii cross-mediowej.

Informacje dotyczące wyszukań danej marki w konkretnych regionach Polski pozwolą nam na przykład na odpowiednie targetowanie reklam CPC na Facebooku, czy też dobór rodzajów komunikatów ze względu na konkretne lokalizacje użytkowników. Jeśli w województwie pomorskim świadomość marki jest niska może warto nastawić się w kampanii CPC na wzrost świadomości właśnie w tym regionie niż na promocję konkretnych produktów?

Analiza wpisywanych przez użytkowników fraz czy też zapotrzebowania w oparciu o sezonowość produktów powinna być podstawą do planowania aktywności w mediach społecznościowych.

Warto zaznaczyć, że kampanie cross-mediowe świetnie sprawdzają się w przypadku wprowadzania na rynek nowych produktów. Przy wykorzystaniu etapu „0” – działań teaserowych mających na celu zainteresowania użytkowników, możemy wspomóc się pozycjonowaniem konkretnych treści (fraz związanych z elementem przekazu, ujawnionym sloganem, częścią nazwy), które wpisywane będą przez użytkowników. Tego typu strategia uwzględniająca konkretne etapy świadomości użytkowników i przewidująca ich zachowania może przynieść marce nie tylko realizację celów, ale także głębokie zakorzenienie się w świadomości konsumentów.

 

Blog firmowy – dlaczego warto?

W czasach, gdy Facebook jest jednym z najgorętszych narzędzi marketingowych na rynku, inwestowanie w firmowego bloga może wydawać się bezzasadne. Tymczasem blogi doskonale budują wizerunek firmy w sieci, a ich umiejętne prowadzenie może świetnie uzupełniać działania w “modnych” portalach społecznościowych.

W Polsce prawdziwy boom na blogi to lata dwutysięczne – z tego też okresu pochodzą pierwsze blogi, bardziej osobiste pamiętniki niż eksperckie platformy do dzielenia się wiedzą. Wraz z wzrostem popularności portali społecznościowych (NK.pl, Facebook) moda na wyrażanie uczuć przez pamiętniki nieco osłabła, zaczęły się tworzyć za to blogi tematyczne, wyspecjalizowane w jednej dziedzinie (kulinarne, modowe, podróżnicze). Potencjał tej formy komunikacji doceniły też firmy. Dziś blogi specjalistyczne i korporacyjne to jeden z najchętniej wykorzystywanych marketingowych narzędzi w komunikacji klient-firma i firma-firma.

Dlaczego warto?

1. Blog firmowy pozwala na lepszą i pełniejszą prezentację produktów i usług

Bloga z powodzeniem można wykorzystywać do przybliżenia oferty klientom i partnerom. Należy jednak pamiętać, że ta forma komunikacji rządzi się swoimi prawami i publikowanie wyłącznie marketingowych laurek dotyczących swoich produktów zdecydowanie nie wpłynie na jej popularność. O wiele lepiej sprawdzą się rozbudowane teksty eksperckie dotyczące produktu, teksty “zza kulis” ukazujące jego powstawanie czy nawet krótkie filmy prezentujące zasadę działania. Dobrym rozwiązaniem będzie przedstawienie case study z realizacji czy pochwalenie się opiniami klientów dotyczącymi produktów czy usług firmy. Możliwości są nieograniczone – wszystko zależy od pomysłowości i kreatywności piszącego.

Przykłady:

Disney’s Parks – choć o usługach Parku Disneya można czytać w każdej – nawet promocyjnej – formie, marketerzy tego najbardziej znanego parku rozrywki na świecie zdecydowali się na przedstawienie firmy w zupełnie inny sposób. Na blogu firmowym Parku znaleźć można informacje na temat prób do spektakli, fotorelacje z budowy nowych konstrukcji, wywiady z pracownikami, filmy typu “behind the scenes”. Dzięki temu osoby odwiedzające stronę otrzymują dodatkowe informacje na temat miejsca, w które chcą się udać ze swoimi dziećmi, a sam Park może pokazać pasję i oddanie pracowników

Skrapki.pl – polskim przykładem ciekawej prezentacji produktów mogą być blogi związane z rękodzielnictwem, jak na przykład blog sklepu skrapki.pl. Blog przyjmuje tu rolę poradnika dotyczącego scrapbookingu, a więc pełni jednocześnie rolę ekspercką i w nienachalny, przyjazny czytelnikowi sposób prezentuje produkty możliwe do kupienia w sklepie.

2. Blog firmowy umożliwia kreowanie wizerunku eksperta

Blog firmowy jest idealnym narzędziem do tego, by członkowie organizacji mogli zaprezentować wiedzę na temat branży, w której się specjalizują. Ten kanał doskonale sprawdzi się jako miejsce publikacji obszernych artykułów na temat rynku, poradników dla klientów, komentarzy z branży, czy nawet rozbudowanych raportów. Konsekwentnie prowadzona komunikacja i wysokiej jakości merytoryczne teksty pozwalają na budowanie autorytetu wśród klientów, ale także partnerów biznesowych czy mediów. Należy jednak pamiętać, że taka forma komunikacji wymaga sporo wysiłku i pracy, a przede wszystkim regularności. Nie ma bowiem nic gorszego, niż wysokiej klasy ekspercki blog, na którym teksty pojawiają się raz na kilka miesięcy. To dlatego przed rozpoczęciem prac warto mocno przemyśleć czy firma będzie w stanie blogować na naprawdę wysokim poziomie.

Przykłady:

Catepillar – blog ekspercki Catepillar to w zasadzie kilka odrębnych blogów, połączonych również z forum internetowym firmy. Każdy z nich poświęcony jest odrębnej gałęzi przemysłu i skupia się na tekstach poradnikowych dotyczących wykorzystania narzędzi Catepillar w różnych sytuacjach. Krótkie, pozbawione zbędnych ozdobników teksty precyzyjnie tłumaczą konkretne zagadnienia, firma często zachęca czytelników do dzielenia się własnymi doświadczeniami – siłą bloga jest bowiem również mocne angażowanie społeczności skupionej wokół firmy.

OXPress – w Polsce jednym z najlepszych przykładów blogów eksperckich są blogi związane z szeroko pojętym marketingiem online. Na jednym z nich właśnie się w tej chwili znajdujesz. Ciekawą praktyką, zastosowaną również tutaj, jest oddzielanie blogów eksperckich od właściwej strony firmy, podkreślając niejako w ten sposób obiektywizm autorów wypowiadających się na jego wirtualnych łamach. Inną, również wartą wspomnienia, jest współpraca z zewnętrznymi ekspertami, którzy dzieląc się swoją wiedzą nie tylko ubogacają treści zawarte na blogu, ale także uwiarygadniają pozycję bloga wśród czytelników.

3. Blog ułatwia budowanie społeczności wokół marki

Wielu marketerów zapomina, że blogi – tak jak i portale społecznościowe – to narzędzia web 2.0, a więc takie, które doskonale sprawdzają się jako sposób na nawiązanie osobistej, angażującej komunikacji z internautami. Wykorzystanie potencjału społeczności do budowania treści na blogu, promocja contentu tworzonego przez fanów i klientów marki czy wreszcie angażowanie jej poprzez proste akcje konkursowe czy promocyjne – możliwości jest naprawdę mnóstwo. I choć wydawałoby się, że angażowanie społeczności to głównie domena portali społecznościowych, to jednak blogi dają również duże możliwości do tego typu działań.

Przykład:

Flickr – blog tej jednej z najpopularniejszych platform do przechowywania zdjęć jest w całości poświęcony społeczności. Główną treścią bloga są zdjęcia użytkowników platformy, pogrupowane w różne kategorie tematyczne. Ciekawym pomysłem jest opisywanie, w jaki sposób powstało dane zdjęcie lub jaka historia się z nim wiąże – w ten sposób użytkownicy otrzymują dodatkowe informacje, których próżno szukać w opisach prac zamieszczanych na Flickr. Promując dobrą fotografię, Flickr jednocześnie pokazuje, że jest platformą, na której – ze względu na doborowe towarzystwo – zdecydowanie warto się znaleźć.

4. Blog wspiera budowę wizerunku członków organizacji

Niezależnie od wszystkiego, blogi to ciągle narzędzia bardzo osobiste – w idealnej komunikacji blogowej każdy z autorów podpisany jest z imienia i nazwiska i posiada na stronie krótkie bio. Firmy dość rzadko korzystają z tej opcji, a szkoda – bo docenianie i promowanie własnych ekspertów jest zdecydowanie porządane jeśli chodzi o relacje z otoczeniem. Ciekawym pomysłem jest budowa bloga nie wokół zespołu, ale wokół jednej, centralnej postaci – na przykład prezesa czy rzecznika prasowego, dając w ten sposób wyraźny sygnał, że organizacja jest otwarta i posiada kompetentnych liderów.

Przykłady:

Marriot on the Move – to blog założyciela międzynarodowej sieci hoteli, Marriot International – Billa Marriota. Właściciel jednej z najbardziej rozpoznawalnych marek na świecie pisze na nim o swoich hotelach, ale nie tylko. Można tam znaleźć wpisy dotyczące jego podróży, ludzi których spotkał, czy nawet rodziny i przyjaciół. Całość utrzymana jest w lekkim stylu i pozwala poznać nie tylko samego właściciela, ale przez jego podróże i doświadczenie – imperium, które udało mu się stworzyć.

Blog rzecznika Orange – wielokrotnie wspominany i nagradzany blog rzecznika Orange to najlepszy przykład umiejętnego budowania wizerunku firmy poprzez jego pracowników. Ogromny moloch, jakim jest jeden z największych operatorów telefonii komórkowej w Polsce, zyskuje twarz bardzo sympatycznego i kompetentnego pracownika. Wojtek Jabczyński umiejętnie przeplata czysto marketingowe treści (nowości w ofercie, promocje) z własnymi komentarzami na tematy związane z telefonią i telekomunikacją. Tak prowadzony blog z powodzeniem zastępuje bezosobowy press room i jest doskonałym punktem wyjścia do współpracy chociażby z dziennikarzami.

Jak wprowadzić politykę social media do firmy?

Dziś, gdy media społecznościowe są w zasadzie naszym drugim, wirtualnym domem, polityka dotycząca korzystania z social media stała się nie tylko fanaberią dużych korporacji, ale koniecznością dla każdej z firm, w której pracownicy aktywnie korzystają z sieci – w pracy i poza nią. Budując własne, wirtualne “ja” nie sposób bowiem nie dotykać spraw pracowniczych.

Dlaczego warto wprowadzić politykę social media?

Przenikanie się świata wirtualnego i realnego to już nie science-ficion, ale rzeczywistość z którą poradzić sobie musi dzisiaj każdy pracodawca. Na Facebooku, blogach czy Youtube opowiada się o sobie, o pasjach, życiu i pracy. Często internauci czują się bezkarni, uważając, że w przepastnej wirtualnej sieci pozostają anonimowi. Tymczasem jest zupełnie odwrotnie – to, co dzieje się w sieci monitorowane jest przez potencjalnych pracodawców, kontrahentów, współpracowników czy nawet konkurencję.

Pieczołowicie tworzona strategia komunikacji firmy może w jednej chwili runąć, gdy pracownik opublikuje kompromitujące zdjęcia z miejsca pracy czy zdradzi informacje objęte tajemnicą handlową. Wystarczy przypomnieć sobie chociażby kryzys związany z Domino’s Pizza, by zrozumieć, z jakim zagrożeniem trzeba się zmierzyć.

Polityka social media w firmie powinna być więc dokumentem spełniającym dwie podstawowe funkcje. Po pierwsze, powinna określać ramowo zasady korzystania z mediów społecznościowych w trakcie pracy oraz aktywności poza nią (jeśli osoba która prowadzi taką aktywność ujawnia własne powiązania z pracodawcą lub może być jako pracownik danej firmy rozpoznana). Po drugie, powinna spełniać funkcję edukacyjną, uświadamiając pracownikowi jak wiele z tego, co robi i pokazuje w sieci jest widoczne dla innych.

Jak powinna wyglądać dobrze skonstruowana polityka social media w firmie?

Co firma, to polityka. Zasady wypowiadania się i korzystania z mediów społecznościowych są tak różne, jak różne są przedsiębiorstwa, które je ustalają. Istotnym jest, by posiadały kilka wspólnych cech:

1. Określ, kogo dotyczą zasady

Z zasady polityka social media dotyczy każdego, kto w jakikolwiek sposób ujawnia swoją tożsamość w sieci, podpisując się własnym imieniem i nazwiskiem czy umieszczając zdjęcie – nawet, jeśli w swojej internetowej aktywności nie ujawnia powiązań z firmą. Mimo to, warto w dokumencie zawrzeć dokładną informację na ten temat. Szczególnie należy zwrócić uwagę na osoby, które w sieci działają aktywnie – prowadzą blogi/vlogi, udzielają się na forach internetowych, mają własne strony internetowe itp. Te osoby będą miały największy wpływ na wizerunek firmy czy produktu. Określ, na jakich zasadach (i czy w ogóle) mogą wypowiadać się w imieniu firmy. Wskaż osoby i stanowiska (dział PR, marketing, stanowiska kierownicze), których działania będą szczególnie monitorowane.

2. Wyjaśnij, jaki wpływ na wizerunek firmy ma aktywność w social media

Nie każdy pracownik zdaje sobie sprawę, jak bardzo to, co robi w sieci wpływa na postrzeganie firmy, w której pracuje. Dobrze skonstruowana polityka social media powinna tłumaczyć tę zależność, pokazując, że każdy z zatrudnionych jest jej ambasadorem, a opinie i komentarze – szczególnie te związane z branżą, w której firma działa – mogą być uznawane za stanowisko całej firmy. Jednocześnie zachęcać powinna do aktywnego korzystania z tego kanału w celu budowania profesjonalnego wizerunku w sieci oraz reagowania na wszystkie ataki w kierunku firmy, które mają miejsce w sieci.

3. Edukuj pracownika w kwestii budowania wizerunku online

Jako że w mediach społecznościowych przenikają się dwie sfery – prywatna i zawodowa, dobrze jest również naprowadzić pracownika na zasady prawidłowego zachowania w sieci – od podstawowych zasad netykiety (kultura wypowiedzi, brak wypowiedzi dyskryminujących kogokolwiek ze względu na płeć, wiek, rasę czy religię) po publikowane zdjęcia i opinie. Warto podkreślić, że sieć jest miejscem, w którym nic nie ginie, a zamieszczone w niej informacje i materiały jeszcze długo mogą działać na (nie)korzyść pracownika. Jednocześnie warto zachęcić do pozytywnej aktywności w internecie – pisania na temat pasji, prowadzenia branżowych czy hobbystycznych blogów, wszak takie działania dobrze wpłyną nie tylko na wizerunek pracownika, ale i pozytywny wizerunek całej firmy.

4. Wyraźnie zaznacz, jakie informacje na temat firmy mogą być publikowane, a jakie nie

W trakcie codziennej pracy pojawia się mnóstwo różnej wagi informacji – często mało istotnych z punktu widzenia pracownika (np. na jakim etapie jest projekt, w którym on bezpośrednio nie uczestniczy lub informacja na temat planów marketingowych innego działu), za to niezwykle istotnych jeśli chodzi o budowanie przewagi konkurencyjnej samej firmy. Aby uniknąć nieporozumień, dokładnie określ jakie wewnątrz firmowe informacje można przekazywać dalej. Nie chodzi o to, byś stworzył barierę informacyjną – jeśli coś (na przykład informacja o nowym kliencie) może zostać ujawnione, ale pod pewnymi warunkami, zaznacz to w dokumencie lub zaleć konsultację z przełożonym czy działem PR/marketing.

5. Ustosunkuj się do kwestii korzystania z social media w pracy

Polityka social media nie może się obejść bez najważniejszej informacji – czy korzystanie z portali społecznościowych lub blogów jest w pracy dozwolone, czy zabronione. Nie ma na to reguły – część firm kategorycznie zabrania, inne nie widzą w tym przeszkód, uważając że w ciągu dnia każdemu pracownikowi należy się odrobina odprężenia. Niezależnie od tego, którą z opcji wybierzesz, wskaż ją wyraźnie. Pamiętaj, że aktywność w social media w trakcie pracy (w szczególności związana z branżą) może przynieść o wiele więcej korzyści niż kompletne embargo.

6. Nie każ, wskazuj drogę

Czy polityka social media powinna zawierać sankcje? Absolutnie nie! Oczywiście, celowe działanie na niekorzyść firmy musi być karane, ale w większości przypadków wystarczy nakierowanie pracownika na właściwą drogę, wskazanie błędów jakie popełnił. Należy pamiętać, że w mediach społecznościowych pracownik jest przede wszystkim sobą, a dopiero potem naszym podwładnym – stąd wszystkie surowe kary za przewinienia w sieci odbierać może jako atak na własną prywatność.

Jak polityka social media powinna zostać udostępniona pracownikom? Najlepszy będzie pisemny dokument, podpisany osobiście przez pracownika, choć nie ma na to reguły – mogą to być po prostu zasady wywieszone w widocznym miejscu w pracy czy firmowym intranecie albo kilka wskazówek udzielonych przy przyjmowaniu nowego pracownika do pracy. Ważne, by były zawsze publicznie dostępne i dokładnie wyjaśniały, w jaki sposób chcemy budować wizerunek pracowników i całej firmy w sieci.

Jak przygotować swoją strategię marketingową Social Media&Interactive na rok 2012?

 

Ostatnie miesiące roku to czas, w którym nie tylko podsumowuje  się dotychczasowe działania marketingowe, ale i planuje się budżet na kolejny rok. Obecne przemiany na rynku internetowym są tak duże, że trudno wybrać jeden kierunek, który będzie skuteczny dla marki. Właśnie dlatego stworzyliśmy listę usług, które będą wg nas najpopularniejsze w przyszłym roku i które mogą dać marce sukces. Co ważne, postanowiliśmy również w skrócie ująć jakie usługi można uwzględnić w planowanym budżecie.

Najbardziej popularne usługi w 2012 roku

To usługi które bezwzględnie muszą być ujęte w planie działań marketingowych.

  • aplikacje rozrywkowe – jeśli marka istnieje w mediach społecznościowych nie może sobie pozwolić jedynie na przekazywanie informacji. Najskuteczniejsze jest angażowanie użytkowników. Niezbędne w tym celu są aplikacje angażujące, bardzo często powiązane z działaniami konkursowymi.  Jeśli chcemy ujać naszych fanów, musimy dać im rozrywkę, którą skojarzą z naszą marką.
  • innowacyjne technologie (QR Codes, Augumented Reality) – świat pokochał już najnowsze technologie, które wykorzystują kody QR i rozszerzoną rzeczywistość. Jeśli nasza marka ma być nie tylko widoczna dla potencjalnego klienta, ale i aktywna w jego pozyskiwaniu, powinna wpisywać się w nurt działań interaktywnych.
  • dostosowanie witryn do urządzeń mobilnych – dzięki powszechnemu dostępowi do Internetu mobilnego, urządzenia takie jak telefony, stały się smartfonami. Dziś tablety i wszelkie urządzenia mobilne to jedne z najważniejszych źródeł informacji i rozrywki dla potencjalnych klientów. Konieczne jest zatem zadbanie o to, by nasza witryna firmowa była dostosowana do ich wymagań.
  • działania w Social Media – ten rok pokazał w największym stopniu siłę społeczności. Mnogość serwisów społecznościowych i dominacja Facebooka sprawiły, że każda firma wie już co jest najważniejsze dla jej klientów – wiarygodny kontakt. Działania taki właśnie kontakt zapewniają.
  • marketing wideo, kampanie YouTube – od kiedy audiowizualność połączyła się z interaktywnością mamy do czynienia z eksplozją zainteresowania kampaniami wideo. Są one niezwykle skuteczne dzięki wirusowemu wymiarowi, który potęguje obecność marki w serwisie YouTube. O takim kanale komunikacji nie można zapomnieć!
  • zarządzanie reputacją w wyszukiwarkach – Internet to najpowszechniejsze i najpopularniejsze źródło wiedzy. Nasi potencjalni klienci używając wyszukiwarki wpisują słowo kluczowe które wywołać może lawinę opinii – przychylnych i nieprzychylnych. Dzięki usłudze zarządzania reputacją, możemy budować pozytywny wizerunek marki. Zarządzanie reputacją dotyczy nie tylko wyszukiwarek, ale i również mediów społecznościowych. Złożone działania pomogą zadbać o wizerunek marki.
  • blogosfera – media społecznościowe to nie tylko Facebook, ale również blogosfera. Warto zwrócić uwagę na trendsetterów, którzy mogą wpłynąć na opinię o marce. Jeśli chcemy mieć za sobą tłumy, powinniśmy zainteresować sobą właśnie takie osoby.
  • branded content – tworzenie treści które dotyczą marki to bardzo ważna kwestia. Im częściej potencjalny klient może się z nimi spotkać, tym lepiej. Oczywiście stworzenie specyficznego rodzaju komunikacji to trudna sztuka, ale jak najbardziej potrzebna.
  • Google+ i integracja usług – w przyszłym roku prawdopodobnie zwiększy się wpływ oferty Google i serwisu społecznościowego tej marki na działania marketingowe w sieci. Z pewnością dzisiejsze wprowadzenie stron firmowych w serwisie to krok w kierunku nowego wymiaru Social Media. Pełna integracja z innymi możliwościami, które oferuje YouTube i wyszukiwarka Google to coś, na co marketerzy czekają z zapartym tchem. Marki na pewno również powinny!

Co jeszcze można lub trzeba zaplanować w budżecie:

Analiza rynku i konkurencji

  • audyt marki
  • audyt branżowy (konkurencji)
  • kampanie badawcze
  • analityka internetowa

Wizerunek:

  • marketing szeptany
  • CSR
  • identyfikacja wizualna

Internetowe istnienie oferty:

  • kampania Adwords
  • pozycjonowanie witryny
  • pozycjonowanie wideo
  • stworzenie strony www
  • prowadzenie Fan page’a – grafika i treść, konkursy, kampanie Facebook
  • dostosowanie usability witryny
  • Google+ i mikroblogi

Strategia w marketingu online

W branży B2B społeczności mają bardzo dużą siłę oddziaływania na sprzedaż. Stworzenie skutecznego planu online marketingu może nie tylko więc pomóc w stworzeniu ciągłości wizerunku, ale i zwiększyć szanse na skuteczność sprzedażową. Czego warto unikać tworząc taki plan?

Swój punkt widzenia

Planowanie działań musi uwzględniać efekty, jednak powinno też w równym stopniu planować te efekty. Prowadzenie promocji w obrębie różnych sfer i nastawienie się na jakikolwiek sukces w którejś z nich nie przyniesie zysku, szczególnie w mediach społecznościowych. Przed stworzeniem strategii należy sobie odpowiedzieć na kilka podstawowych pytań:

  • Jaki jest cel kampanii?
  • Do kogo kierujemy swoje komunikaty?
  • Czym interesują się członkowie grupy docelowej?
  • Jak powinien wyglądać plan osiągnięcia celu?
  • Jakich rezultatów możemy się spodziewać?
  • Co zrobić, aby te rezultaty były rzeczywistością?

 

Brak optymalizacji profilu

Zawartość serwisów społecznościowych pomimo reakcyjności użytkowników rządzi się takimi samymi prawami, jak inna zawartość Internetu. Właśnie dlatego warto zadbać o działania SEO, które pomogą w skuteczności i sprawią, że będziemy widoczni w sieci. Posiadając profil firmowy w Social Media należy więc zadbać między innymi o określenie, według których słów kluczowych społeczności wyszukują profil. Wśród nich trzeba znaleźć te, które będą wpierać nasz cel kampanii, a więc które będą dostosowane do potrzeb grup docelowych.

  • Najważniejsze pytania, jakie strategia musi sobie więc zadać to:
  • Czy profil firmy optymalizują odpowiednie słowa kluczowe?
  • Czy wszystkie profile w różnych serwisach odsyłają do tego samego adresu URL?
  • Czy dane kontaktowe i www są łatwo dostępne i wyraźne?

 

Unikanie reakcji na negatywne odpowiedzi

Nierealne jest założenie, że firma nigdy nie spotka się z negatywnymi komentarzami. Internet jest przecież narzędziem, dzięki któremu użytkownicy mogą wymieniać się opiniami i wrażeniami. Nie możemy z pewnością kontrolować wypowiedzi na temat naszej marki, ale możemy w odpowiedni sposób na nie reagować (jedną z form kontroli może być zarządzanie reputacją w wyszukiwarkach, o czym napiszemy już niedługo!). Aby marka była odbierana w odpowiedni sposób musimy więc zadbać o to, aby fani naszej marki widzieli nasze zaangażowanie. Tak szybka, jak to tylko możliwe odpowiedź może nie tylko dać satysfakcję fanowi, ale i również zapobiec potencjalnej sytuacji kryzysowej. Nie należy też zapominać o zadowolonych fanach – budowanie ciągłych relacji z nimi sprawi, że wizerunek marki będzie pozytywny.

 

Brak pomiaru skuteczności kampanii

Budżet przeznaczony na kampanię Social Media nie powinien ograniczać się tylko do działań promocyjnych. Powinien również uwzględniać pomiar skuteczności kampanii – nie tylko dla potwierdzenia zasadności planu marketingowego, ale i dla skuteczności przyszłych strategii. Na rynku istnieje wiele darmowych i płatnych narzędzi – jednym z nich jest Google Analitycs. Które z parametrów należy sprawdzić?

  • Liczba konwersji, które przyniosła kampania Social Media
  • Które serwisy społecznościowe w najkorzystniejszy sposób współgrają z grupami docelowymi?
  • Które tematy wzbudzają największe zainteresowanie?
  • Jaki jest poziom zaangażowania i zainteresowania firmą wśród potencjalnych klientów?
  • Jaka jest liczba subskrybentów, pytających, leadów (kontaktów) i klientów?
  • Jaka jest długość cyklu sprzedażowego?
  • Jakie są przychody z umów i zleceń?

Jak wybrać agencję Social Media?

Social Media Marketing przechodzi teraz czas wielkiego rozkwitu. Mimo, że jeszcze kilka lat temu nikt nie słyszał o kampaniach w mediach społecznościowych, na rynku istnieje wiele agencji, które oferują tego typu usługi.

Jak więc wybrać tę właściwą, która zajmie się promocją naszej marki? Na jakie aspekty zwrócić szczególną uwagę?

  1. Działania przygotowawcze – ważnym elementem strategii Social Media jest dokładny audyt działań konkurencji, a także analiza grupy docelowej (o audycie pisaliśmy w osobnym artykule). Dzięki temu plan działań opiera się na elementach, które są innowacyjne, kreatywne, a dodatkowo trafiają w zainteresowania grupy docelowej. Ważne jest więc, aby w planie działania agencja uwzględniała również tego typu działania.
  1. Nowe podejście – w czasie, kiedy wszyscy uważają się za specjalistów od Social Media, a każda agencja reklamowa wprowadza usługi Social Media do swojego port folio, zwracajmy uwagę na nowe rozwiązania, które proponuje agencja. Pamiętajmy, że Social Media to nie tylko prowadzenie Fan Page’a na Facebooku, a aplikacje konkursowe mogą być naprawdę ciekawe i nie muszą być kopią wcześniej tworzonych projektów.
  1. Zrealizowanie celów marketingowych klienta – stworzenie konkursu, który przyciągnie dziesiątki tysięcy użytkowników nie powinno sprawić kłopotu żadnemu specjaliście, który ma choć minimalną wiedzę na temat mediów społecznościowych. Czy jednak tego rodzaju konkurs zrealizuje Twoje cele marketingowe? Ile z osób, które wzięły udział w konkursie będzie rzeczywiście zainteresowanych Twoją marką? z nich skorzysta z Twoich usług czy zakupi Twój produkt? Szukajmy agencji, które potrafią stworzyć dla Twojej marki plan, który nie tylko będzie wirusowy, ale także zrealizuje Twoje cele marketingowe (wejścia na stronę, odwiedzenie salonów, zakup, zamówienie karty itd.).
  1. Wzrost sprzedaży o 300%!” – wystrzegaj się firm, które gwarantują Ci wzrost sprzedaży Twoich usług o 300% po stworzeniu Fan Page’a na Facebooku. Czy Social Media sprzedaje? Dzięki odpowiednio poprowadzonej kampanii – tak. Nie można jednak zagwarantować konkretnego wzrostu sprzedaży. Pamiętajmy, że działania w Social Media mają bardzo mocne efekty wizerunkowe, a także świadomościowe, które w finalnym efekcie oczywiście przekładają się na sprzedaż.
  1. Czas odpowiedzi – ile czekałeś na odpowiedź ze strony agencji? Jak szybko osoba odpowiedzialna za dział Social Media skontaktowała się z Tobą? Czekałeś do kilku godzin czy może kilka dni? Szybkość kontaktu ze strony Accounta / Project Managera jest kluczową kwestią. Należy bowiem pamiętać, że gra ona często kluczową rolę na przykład w momencie pojawienia się sytuacji kryzysowej.
  1. Kreatywność i psychologiczne podejście – czy agencja naprawdę wie, jak zainteresować Internautów? Czy umie ich angażować, wie czego oczekują? Komunikacja na Facebooku nie opiera się tylko na tworzeniu „suchych” komunikatów. Pamiętajmy, że całość działań krąży wokół społeczności, dlatego ważne jest psychologiczne podejście do tematów komunikacji.
  1. Zaangażowanie 24 h / dobę – Facebook, Twitter, YouTube to portale, które nie mają godzin otwarcia. Nie są zamykane o 16.00. Ważne jest więc, aby agencja była w stanie zaangażować się w projekt 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Nigdy przecież nie wiadomo, kiedy na profilu społecznościowym marki może pojawić się pytanie od rozwścieczonego Internauty, które może przerodzić się w sytuację kryzysową.
  1. Otwartość / Ograniczenia wpisów – czy agencja określa limit wpisów miesięcznych, które stworzy na Twój Fan Page? Jeśli tak, wybierz inną.. Social Media to dialog, którego nie można ograniczyć. Internauci powinni otrzymywać na bieżąco informacje o Twojej marce – jeśli więc istotnych wiadomości pojawi się w miesiącu więcej – nie powinny ograniczać Was żadne limity.
  1. Full service – czy lepiej mieć jedną agencję, w ramach której będziemy mogli prowadzić wszystkie działania marketingowe, czy też współpracować osobno z agencjami SEM, graficznymi, programistycznymi? Zwróćmy uwagę na to, czy agencja, z którą chcemy nawiązać współpracę może zaoferować nam również inne usługi – w przypadku Social Media na pewno istotną kwestią będzie tworzenie aplikacji, a także projektów graficznych.
  1. Sympatia – być może dla niektórych wyda się to banalne, ale należy pamiętać, że w czasie współpracy z Agencją będziemy mieli ciągły kontakt ze specjalistą, który będzie zajmował się naszym projektem. Ważne więc, aby rozumiał on nasze potrzeby, a kontakt z nim był zawsze sympatyczny ;-).

 

Social Media HR

Wg tegorocznych danych Gemiusa, 99,3% Polaków odwiedziło jakiś serwis społecznościowy, a jak wynika z badań PBI ponad 18 mln Polaków korzysta z mediów społecznościowych. Nie można nie docenić takiego potencjału w sferze human resources. Znane są przypadki, w których wykorzystanie serwisów społecznościowych przez daną osobę było na tyle nieodpowiednie, że pracodawca decydował się na jej zwolnienie. Być może wiele osób sprzeciwia się tego typu praktykom, ale pracodawcy, funkcjonowanie potencjalnych pracowników w sferze Social Media traktują jako część wizerunku firmy. Pytanie więc brzmi, na co zwracać uwagę podczas rekrutowania?

 
Goldenline
To serwis, który został stworzony dla ludzi z różnych branż. Najczęściej publikowane są tam treści związane z przebiegiem kariery zawodowej czy wykształceniem. Nawiązywanie kontaktów biznesowych i podział branżowy służą funkcjonowaniu serwisu jako portalu rekrutacyjnego. Oczywiście w początkowym zamyśle nie miał on tego celu, jednak wielu pracodawców „łowi” potencjalnych kandydatów właśnie w trakcie rozmów na forum czy podczas przeglądania profili marek konkurencyjnych (serwis umożliwił to m.in. dzięki praktycznej wyszukiwarce). W profilu pożądanego pracownika powinny znaleźć się wszelkie informacje o tym, jakie ma wykształcenie i doświadczenie zawodowe. Samo stworzenie profilu jednak nie wystarczy. Na pewno plusem jest informacja o aktywności danej osoby. Udzielanie się na branżowych forach w Goldenline może dać pewność, że osoba ta jest profesjonalna, chce poznawać ludzi posiadających wiedzę i przekazywać informacje, które z punktu widzenia rynku pracy mogą być cenne. Budowanie wizerunku lidera opinii w tym serwisie może być szczególnie korzystne.

 

Facebook

Ten serwis społecznościowy to największa baza danych. Wg ostatnich danych opublikowanych przez Facebook zalogowanych w serwisie jest już ponad 750 mln użytkowników (w Polsce 11 mln). Oczywiście potencjalni pracownicy nie zdają sobie często sprawy z tego, że ich działania są całkowicie jawne – nie dbają o prywatność, ujawniając każdemu  pełne informacje o sobie, a także nie kryją się ze swoją aktywnością. Może to mieć negatywne skutki, kiedy dana osoba nie przestrzega określonych zasad  – chociażby netykiety czy zwykłych powszechnych zasad kultury. Duża ilość wulgaryzmów publikowanych na profilu może być odebrana przez pracodawcę negatywnie, ponieważ takie treści mogą negatywnie wpłynąć na wizerunek firmy. Warto więc sprawdzić profil potencjalnego pracownika –  kim jest, co lubi, czym się interesuje. Może to również pomóc w ocenie, czy dana osoba będzie mogła stworzyć z pozostałymi pracownikami efektywny i wydajny zespół (dbanie o relacje na pewno procentuje). Trzeba powiedzieć jednak, że wiele osób posiadających profile na Facebooku traktuje je, jako drugą rzeczywistość i materiały umieszczane na ich Tablicach nie pokrywają się z ich rzeczywistym życiem. Bez względu na to, obiektywny podgląd na sylwetkę danego człowieka może dużo powiedzieć – również o firmie.  Dlatego warto zadbać o reguły komunikacji pracowników w Social Media albo ich prywatności i udostępniania materiałów. Dla pracodawcy nie powinny mieć dużego znaczenia materiały prywatne np. zdjęcia rodzinne. Kandydat, który opublikował zdjęcie z rozrywkowego sobotniego spotkania nie powinien być przekreślany, choć z pewnością warto w przyszłości zwrócić uwagę na jego publikacje – zgodnie bowiem z umową, nie mogą one w żaden sposób działać na szkodę pracodawcy. Facebook jako baza danych powinien być jedynie orientacyjnym wyznacznikiem – przykładowo, jeśli kandydat opisał swoje zainteresowanie w profilu, warto właśnie od tego rozpocząć rozmowę kwalifikacyjną, obustronnie uprzyjemniając kontakt.

 

Mikroblogi – Blip i Twitter

W Polsce mikroblogi wciąż są mało popularne. Niewiele osób prowadzi regularną komunikację, dlatego w kwestiach rekrutacyjnych odgrywają one niewielką rolę. Być może w przyszłości, gdy rozpowszechnią się one w naszym społeczeństwie, będzie można identyfikować je z działaniami w świecie rzeczywistym. Jeśli dany kandydat jednak prowadzi mikroblog, warto obserwować, jaką tematykę porusza. Nie powinien on pisać o kwestiach związanych z pracą i podawać informacji, które mogą w jakiś sposób naruszać dobry wizerunek firmy. Dodatkowo warto sprawdzić, jaki typ treści publikuje kandydat – czy są to krótkie wpisy odnoszące się do stylu jego życia, czy też takie, które są związane z zainteresowaniami, branżą.

 

Blog

Kandydaci na pracowników coraz częściej prowadzą blog. Obecnie blogosfera w Polsce rozwija się w bardzo dynamicznym tempie, a wiele osób pogłębia swoje zainteresowania właśnie na tym polu. Dla pracodawcy znaczenie powinny mieć tylko blogi, pod którymi dany kandydat podpisuje się swoim rzeczywistym imieniem i nazwiskiem. Jeśli tworzy on pod pseudonimem, a blog ma charakter artystyczny i nie może być w żaden sposób powiązany z marką, nie powinien mieć on żadnego wpływu na proces rekrutacyjny. Blog podpisany, najczęściej jest związany z branżą, w której dany kandydat chce pracować. Czytając wpisy możemy jako pracodawca poznać jego kompetencje i prywatne opinie. Może to również posłużyć w trakcie rozmowy kwalifikacyjnej, kiedy pytając daną osobę o coś, damy jej szansę wypowiedzi na temat, który już poznała.

 

Rekrutacja wspierana mediami społecznościowymi może dać bardzo wiele. Podczas przeglądania profili kandydatów przydać się może kilka porad:

  1. Szukając informacji o kandydacie warto zwrócić uwagę tylko na te dane, które będą mogły w przyszłości wpłynąć na wizerunek marki
  2. Ważne jest to, w jaki sposób dana osoba wypowiada się w swoich profilach – zarówno od strony poprawności językowej, jak i zawartości merytorycznej
  3. Warto sprawdzić spójność wizerunkową na wszystkich portalach – czy podawane dane są takie same
  4. Zainteresowania kandydata mogą być istotne podczas budowania zgranego zespołu. Zwrócenie uwagi na ulubione dziedziny życia może rozładować stres przy rozmowie kwalifikacyjnej.